RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Fake newsy Budki. „Jest z tego znany, ale kłamstwo zawsze wychodzi” [WIDEO]

Szef PO pisał na Twitterze o dwudziestu czołgach jadących do Warszawy, co było fake newsem. Wcześniej w Sejmie porównał oświadczenie prezesa PiS do ogłoszenia stanu wojennego w 1981 roku. – Borys Budka, PO i wszystkie związane z nimi media, które straszą jakimś nowym stanem wojennym w Polsce, są niepoważne. Można budować swoje nazwisko na budowaniu fake newsów, jak to robi Budka. On jest z tego znany, że rozpowszechnia fake newsy. To skuteczne na krótką metę, bo kłamstwo prędzej czy później wychodzi – powiedział portalowi tvp.info Adam Andruszkiewicz, minister w Kancelarii Premiera.

Straszył czołgami jadącymi do Warszawy. Fake news Budki

Lider PO Borys Budka zamieścił w środę na Twitterze zdjęcie jadącego na lawecie czołgu, pisząc, że transport zmierza w kierunku Warszawy. Jak się...

zobacz więcej

„Zdjęcie z drogi S17, okolice Lublina. Dwadzieścia takich pojazdów jedzie w kierunku Warszawy” – napisał przewodniczący Platformy Obywatelskiej na Twitterze, zamieszczając przy okazji zdjęcie czołgów. Jak się jednak okazało, wpis Budki wprowadzał w błąd. Za transport odpowiadała 21. Brygada Strzelców Podhalańskich, która pełni dyżur w Siłach Bardzo Szybkiego Reagowania, stanowiących trzon tzw. szpicy NATO. Po krytyce internautów Budka usunął wpis.

Dzisiaj rano Budka zaatakował Prawo i Sprawiedliwość za wpis, który miała opublikować posłanka Joanna Borowiak. „Możecie sobie protestować, ile chcecie. Jak powiedział Jarosław Kaczyński, zdanie narkomanek-prostytutek i zabójców dzieci nie będzie mieć wpływu na podejmowane decyzje” – miała zdaniem szefa PO napisać dzisiaj rano posłanka PiS, co Budka określił „efektem chorej polityki Kaczyńskiego”. Sęk w tym, że już w poniedziałek PiS poinformował, że konto posłanki Borowiak zostało przejęte przez hakera i nie ma ona wpływu na pojawiające się tam treści. Autorką słów cytowanych i komentowanych przez Budkę nie jest więc posłanka Borowiak, tylko ktoś, kto pod nią się podszywa. Do prokuratury zostało złożone zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa w tej sprawie.

Choć posłanka Borowiak nie ma dostępu do konta na Twitterze, to politycy PO wciąż cytują pojawiające się na nim wpisy, próbując udowodnić, że słowa o prostytutkach i narkomankach rzeczywiście są autorstwa polityczki PiS. Dzisiaj po południu szef PO i jego zastępca Tomasz Siemoniak udostępnili bowiem wpis z przejętego przez hakerów konta Borowiak. „Szanowni Państwo! Przypadkowo opublikowałam ten komentarz. To miało być w prywatnej wiadomości. Pozdrawiam serdecznie” – miała napisać Borowiak.

– Te wpisy szefa PO są tylko i wyłącznie po to, aby wywołać ferment społeczny, zdenerwować, wprowadzić niepotrzebne emocje. To tak samo jak z tymi czołgami jadącymi na Warszawę. Zdarzają się takie sytuacje, że hakerzy, osoby nieuprawnione wrzucają dziwne wpisy i zdjęcia. O tym przypadku wszyscy wiedzieliśmy, bo pani poseł Borowiak poinformowała, że ktoś włamał się na jej konto – mówił poseł PiS Tomasz Rzymkowski.

Budka nie zdradza nazwisk ekspertów. „Zapewne to wróżki wydmuszki” [WIDEO]

W kwietniu Borys Budka mówił, że według posiadanych przez Platformę Obywatelską ekspertyz epidemia skończy się jesienią. Teraz szef największej...

zobacz więcej

Czy Budka powinien rozpowszechniać nieprawdziwe informacje, takie jak o czołgach jadących do Warszawy? – My temu rządowi nie wierzymy za grosz. Za chwilę okaże się, że dojdzie do nieszczęścia. Tym bardziej, że pojawiają się przepisy, które sugerują możliwość użycia wojska na polskich ulicach. Ja mam nadzieję, że służby państwa i również wojsko będą robiły to, do czego są powołane, czyli będą broniły polskich obywateli – odpowiedział poseł Koalicji Obywatelskiej Mirosław Suchoń.

– Wszelkie tego typu ruchy ze strony opozycji histerycznej są zwyczajnym brakiem odpowiedzialności, ponieważ one podburzają już nabuzowany tłum do dalszych działań. Mam nadzieję, że to się zakończy zaraz i tego typu nieodpowiedzialne wypowiedzi polityków nie będą się pojawiały – stwierdził poseł Konfederacji Artur Dziambor.

– Jeżeli są niesprawdzone informacje, to nie powinno się ich udostępniać publicznie. Po tym, co się dzieje w Sejmie i to, co powiedział wicepremier Kaczyński wzywając bojówki, tak naprawdę Armię Chrystusa, aby szli i z protestującymi zrobili porządek, to mamy podbijanie przez polityków atmosfery. Młodzież i tak jest niezwykle… nie będę mówić wyrażeń, o których oni mówią – przekonywała posłanka Lewicy Monika Falej.

– Dzisiaj żartowałem, że szeregowy Borys Budka będzie wezwany na przeszkolenie, bo nie potrafi odróżnić czołgu od odkurzacza. Sama informacja zamieszczona na Twitterze Borysa Budki, lidera największej partii opozycyjnej sugerująca, że czołgi jadą na Warszawę jest prymitywnym chwytem propagandowym, mającym wywołać niepokój w opinii publicznej. Tak się nie gra. To brudna polityka – argumentował poseł PiS Jan Mosiński.

źródło:
Zobacz więcej