RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Czarnek: Będą decyzje wobec uczelni, które wprowadziły tzw. godziny rektorskie

Uniwersytet Gdański jest jedną z tych uczelni, w których wprowadzono tzw. godziny rektorskie (fot. Artur Widak/NurPhoto via Getty Images)

Będę podejmował decyzje, które leżą w kompetencji ministra nauki i edukacji, wobec uczelni, w których wprowadzone tzw. godziny rektorskie i zachęcają wręcz do udziału w manifestacjach – zapowiedział minister Przemysław Czarnek.

„To, że grupa ludzi wychodzi na ulice, nie znaczy, że należy temu ulegać”

To, że grupa ludzi wychodzi na ulice i żąda w Polsce rewolucji, to jeszcze nie znaczy, że należy temu ulegać, zwłaszcza, jeżeli to się dzieje wbrew...

zobacz więcej

Minister w TVP Info był pytany o sytuację, w jakiej znaleźli się sędziowie Trybunału Konstytucyjnego: Justyn Piskorski i Jakub Stelina, którzy są wykładowcami na uczelniach, po wydanym w ubiegłym tygodniu wyroku w sprawie aborcji. Stelina jest dziekanem Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Gdańskiego, a Piskorski kierownikiem Zakładu Prawa Karnego na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu.

Według mediów, Piskorski został poproszony przez współpracowników z uczelni poproszony o rezygnację z kierowania Zakładem Prawa Karnego.

– Jeśli chodzi o Gdańsk, problem jest szerszy – zauważył Czarnek. Powiedział, że Uniwersytet Gdański jest jedną z tych uczelni, w których wprowadzono tzw. godziny rektorskie.

– Zwolniono uczniów, studentów, po to by uczestniczyli w tych strajkach, narażając ich bezpośrednio na niebezpieczeństwo, zachęcając ich do tego niebezpieczeństwa utraty zdrowia i życia, nie tylko przez nich, ale również przez ich rodzony. To skandaliczna nieodpowiedzialna postawa władz uczelni – podkreślił. Poinformował, że chodzi o 15 uczelni, głównie wrocławskich.

Reporterka „GW” popchnięta na proteście. Internauci oskarżyli sportowca, ten zaprzecza

Na protestach we Wrocławiu doszło do ataku na kobiety. Jedna z nich – dziennikarka „Wyborczej” – została popchnięta przez nieznanego mężczyznę i...

zobacz więcej

– Natomiast jeśli chodzi o Poznań i pana sędziego, szefa zakładu Prawa Karnego, skierowałem odpowiednie wystąpienie do pani rektor, dlatego że tam doszło już do rzeczy, która w wolnym kraju i w wolnej nauce absolutnie mieć miejsca nie może. Jeśli pracownicy naukowi żądają ustąpienia ze stanowiska profesora uczelni, który jest sędzią Trybunału Konstytucyjnego, który w ramach swojej niezawisłości orzeka w konkretnej sprawie i za to, że korzysta ze swojej niezawisłości, żądają od niego ustąpienia ze stanowiska i robią to prawnicy, czyli tak na prawdę występują przeciwko niezawisłości sędziowskiej i niezależności sądów, to jest to rzecz, która absolutnie nie może mieć miejsca w demokratycznym państwie i na wolnej uczelni – powiedział minister edukacji i nauki.

– Występuję w tej sprawie do pani rektor Uniwersytetu Adama Mickiewicza po to, żeby się tą sprawą poważnie zajęła. Oprócz tego jest to przejaw (...) łamania, czy gwałcenia wolności nauki, wolności przekonań i wolności światopoglądu na uczelniach – wskazał Czarnek.

Jak mówił, chodzi o sędziego, który ma światopogląd konserwatywny i wydał orzeczenie zgodne z konstytucją, co nie jest tolerowane na uczelni. Według niego to rzecz godna potępienia.

– Jestem w tej sprawie w bezpośredniej łączności z Uniwersytetem Adama Mickiewicza, z panią rektor, chce tę sprawę do końca wyjaśnić – poinformował.

– Gdańsk – jak powiadam – jest jeszcze głębszym problemem, bo tam są te godziny rektorskie. W tej sprawie też będę podejmował odpowiednie decyzje, które leżą w kompetencji ministra nauki – dodał.

Dopytywany, jakie to będą decyzje odpowiedział: „Po analizie tego wszystkiego, po tym wszystkim, co się działo wczoraj do wieczora, będziemy komunikować w następnych godzinach”.

Organizacja „Strajk Kobiet” do szefa PSL: „Wyp***”

„Czas zakończyć ideologiczną wojnę” – zaapelował na Twitterze lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz. Polityk zaproponował, by wpisać kompromis ws....

zobacz więcej

Zaznaczył, że polskie prawo daje dużą autonomie uczelniom i co do tego nie ma wątpliwości, ale „tam gdzie dochodzi do bezpośredniego łamania prawa i łamanie prawa jest absolutnie jednoznaczne, to wtedy możliwości są daleko idące, te administracyjne”.

– Ale proszę nie zapominać, że ja ma również – jako minister edukacji i nauki – kompetencje do rozdzielania środków inwestycyjnych dla uczelni, środków na badania, na granty. Takie wnioski leżą u nas w ministerstwie i nie mam najmniejszej wątpliwości, że będziemy musieli brać pod uwagę również to, co się dzieje na poszczególnych uczelniach, które narażają na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty zdrowia i życia nie tylko swoich studentów, ale również ich rodzin, również ich najbliższych, również seniorów z ich rodzin, zachęcając ich wręcz do wychodzenia na wielkie manifestacje w szczycie pandemii koronawirusa – wskazał Czarnek.

Tydzień temu Trybunał Konstytucyjny orzekł, że przepis ustawy z 1993 r. zezwalający na dopuszczalność aborcji w przypadku dużego prawdopodobieństwa ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu jest niezgodny z konstytucją. TK wydał orzeczenie w pełnym składzie. Po wyroku TK w całej Polsce trwają protesty, organizowane m.in. przez „Strajk kobiet”.

źródło:

Zobacz więcej