RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Bodnar ostrzega o stanie nadzwyczajnym. Niedawno sam o niego apelował

Gdy spojrzymy do ustawy o stanach nadzwyczajnych, to wszystkie przesłanki są ku temu spełnione – mówił kilka tygodni temu (fot. PAP/Wojciech Olkuśnik)

Mam nadzieję, że demonstracje będą przebiegały pokojowo. Jednocześnie obawiam się, że obecna sytuacja będzie łatwym pretekstem dla rządu do wprowadzenia stanu wyjątkowego – powiedział w czwartek RPO Adam Bodnar. Trzy tygodnie temu Bodnar sam apelował: „Myślę, że jesteśmy na bardzo szczególnym etapie. Musimy na poważnie wrócić do dyskusji o możliwości wprowadzenia w Polsce stanu nadzwyczajnego”.

Politycy KO, Lewicy i dziennikarz „GW” udostępniają wpis z przejętego konta posłanki PiS

Twitterowe konto Joanny Borowiak zostało przejęte. Ktoś, podszywając się pod posłankę PiS, zamieszcza skandaliczne wpisy o protestach ws. aborcji....

zobacz więcej

Od ubiegłego czwartku w całej Polsce odbywają się wielotysięczne protesty przeciwko zaostrzaniu prawa aborcyjnego po orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego ws. przepisów o dopuszczalności aborcji z powodu przesłanki embriopatologicznej.

RPO odnosząc się do tych protestów w czwartek w TOK FM wyraził nadzieję, że nie dojdzie podczas nich do żadnej prowokacji. – I że te demonstracje będą przebiegały pokojowo i obywatele naszego kraju będą mogli wyrazić swój protest w sposób godny – dodał.

Bodnar wyraził przy tym obawę, że obecna sytuacja może być – jego zdaniem – łatwym pretekstem dla rządu do próby wprowadzenia stanu wyjątkowego. Podkreślił przy tym, że stan wyjątkowy służy do tego, żeby uśmierzyć występujące w państwie niepokoje. – To się wiąże z bardzo dramatycznym ograniczeniem praw i wolności obywatelskich – wskazał Rzecznik.

Trzy tygodnie temu 8 października Bodnar również wypowiadał się na temat możliwego wprowadzenia stanu nadzwyczajnego. Mówił wtedy w kontekście szerzącej się epidemii koronawirusa. Apelował, by „na poważnie wrócić do dyskusji o możliwości wprowadzenia w Polsce stanu nadzwyczajnego”.

Wówczas Bodnar podkreślił, że absolutnie potępia zachowania społeczne polegające na tym, że ludzie odmawiają noszenia maseczek, ale stwierdził, że kłopot z maseczkami polega na czymś innym.

– Myślę, że jesteśmy na bardzo szczególnym etapie ze względu na niską jakoś regulacji (...), gdzie musimy na poważnie wrócić do dyskusji na temat możliwości wprowadzenia w Polsce stanu nadzwyczajnego – powiedział. – Gdy spojrzymy do ustawy o stanach nadzwyczajnych, to wszystkie przesłanki są ku temu spełnione – mówił.

źródło:
Zobacz więcej