RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Pożary w Kalifornii: ewakuowano dziesiątki tysięcy mieszkańców

„To najodważniejsi strażacy na świecie” (fot. PAP/EPA/Etienne Laurent)

Gwałtowny, podsycany wiatrem pożar zmusił 60 tys. mieszkańców południowej części Kalifornii do ewakuacji. Około miliona mieszkańców zostało pozbawionych dostaw prądu.

Kalifornia: Impreza przyczyną pożaru. Organizatorom grozi ogromna kara

Zdaniem amerykańskich urzędników jedną z przyczyn pożarów w Kalifornii mogła być tzw. gender party – przyjęcie, na którym ogłasza się płeć...

zobacz więcej

Jak podała telewizja NBC, w miejscowości Irvine, na południowy wschód od Los Angeles, pożar strawił ponad 1,6 tys. hektarów. Ogień usiłowało powstrzymać 500 strażaków. Dwóch z nich doznało poparzeń drugiego i trzeciego stopnia obejmujących ponad połowę ich ciał. Obydwaj zostali zaintubowani.

Szef służb strażackich w hrabstwie Orange Brian Fennessy podkreślił, że przyczyna pożaru jest przedmiotem dochodzenia. Jak wyjaśnił, silne wiatry uniemożliwiły włączenie do akcji samolotów.

– To trudny pożar, podczas którego doświadczamy bardzo silnych wiatrów i bardzo niskiej wilgotności. Nasi strażacy są jednymi z najodważniejszych, jeśli nie najodważniejszymi na świecie – przekonywał Fennessy.

– Szczerze mówiąc, wydawało się, że to Armagedon – opisywał sytuację cytowany przez NBC mężczyzna przedstawiający się jako Anthony. Zdołał się z żoną i półtorarocznym synem schronić u teściów w Downey.

Także pożar zlokalizowany na północ od Irvine, w Blue Ridge, wymusił ewakuację wielu mieszkańców. Biuro szeryfa w hrabstwie Orange nakazało to m.in. mieszkańcom 67-tys. miasta Yorba Linda. Kalifornijski Departamentu Leśnictwa i Ochrony Przeciwpożarowej, stwierdził, że pożar, którego nie udało się opanować, obejmował blisko 81 hektarów.

Niezwykle wysokie jak na tę porę roku temperatury, niska wilgotność i silne wiatry w Kalifornii wymusiły decyzję o przerwaniu dostaw prądu. Miało to ograniczyć zagrożenie związane z uszkodzeniem instalacji elektrycznych.

Około 355 tys. domów i firm obsługiwanych przez firmę Pacific Gas & Electric z siedzibą w San Francisco było bez prądu w niedzielę i poniedziałek. Dotknęło to około milion ludzi.

Prawie 20 tys. domów i firm zostało pozbawionych zasilania w okolicy pożaru w Silverado. Zakład Southern California Edison rozważa wyłączenie prądu ze względów bezpieczeństwa kolejnym 105 tys. klientów.

źródło:

Zobacz więcej