RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Co dokładnie rozstrzygał TK i co wynika z jego wyroku? ANALIZA

Trybunał wywiódł z konstytucyjnej zasady ochrony godności osoby ludzkiej, że „godność człowieka nie jest prawem, lecz jest źródłem i fundamentem, z którego prawa dopiero są wywodzone” (fot. PAP/Marcin Obara)

Sędziowie Trybunału Konstytucyjnego nie rozstrzygali dzisiaj tego, czy aborcja jest dobra, czy zła, tylko to, czy dopuszczenie aborcji ze względu na chorobę dziecka jest zgodne z Konstytucją. TK badał to zagadnienie pod kątem art. 30 ustawy zasadniczej, mówiącym o „przyrodzonej i niezbywalnej” godności osoby ludzkiej oraz art. 38, który zapewnia „każdemu człowiekowi prawną ochronę życia”.

TK: Życie ludzkie jest wartością w każdej fazie rozwoju [WIDEO]

Życie ludzkie jest wartością w każdej fazie rozwoju i jako wartość, której źródłem są przepisy konstytucyjne, powinno ono być chronione przez...

zobacz więcej

Wydany dziś przez Trybunał Konstytucyjny wyrok uznał za niezgodny z konstytucją przepis art. 4a ust. 1 pkt 2 ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży, który mówił, że „Przerwanie ciąży może być dokonane wyłącznie przez lekarza, w przypadku gdy: badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu (…)”.

Trybunał obradował dziś w pełnym składzie, z zachowaniem pełnego reżimu sanitarnego. Zdanie odrębne, sprzeciwiające się wyrokowi wydało dwóch sędziów - Leon Kieres i Piotr Pszczółkowski.

Justyn Piskorski, będący w niniejszej sprawie sędzią sprawozdawcą, zaznaczył na wstępie, że „rolą sądu konstytucyjnego i orzekających w nim sędziów jest wiążące wypowiadanie się w tych kwestiach, które dotyczą zgodności prawa stanowionego z konstytucją, a wypowiedzi te muszą znajdować podstawę w obowiązującym prawie, czyli systemie norm ustanowionych zgodnie z formalnie określoną procedurą przez organ władzy publicznej”.

Z tego względu, jak podkreślił, w niniejszej sprawie Trybunał Konstytucyjny rozstrzygał dzisiaj kwestię podmiotowości osoby ludzkiej w prenatalnej fazie rozwoju, nie wartościował zaś samej aborcji. Badaniu przez Trybunał podległo jedynie to, czy dopuszczalność aborcji w wypadku, w którym miałaby być uzasadniona jedynie chorobą nienarodzonego dziecka jest zgodna z konstytucyjną zasadą godności osoby ludzkiej.

Jest wyrok TK ws. dopuszczalności aborcji embriopatologicznej

Przepis zezwalający na dopuszczalność aborcji w przypadku dużego prawdopodobieństwa ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo...

zobacz więcej

Jak zaznaczył Trybunał, zgodnie z dotychczasowym brzmieniem zaskarżonego przepisu, do pozbawienia życia nienarodzonego dziecka wystarczało jedynie uzasadnione podejrzenie, że dziecko będzie chore, które to podejrzenie w wielu wypadkach okazywało się błędne.

Trybunał wywiódł z konstytucyjnej zasady ochrony godności osoby ludzkiej, że „godność człowieka nie jest prawem, lecz jest źródłem i fundamentem, z którego prawa dopiero są wywodzone”. Zwrócił uwagę na fakt, że jeśli godność jest źródłem praw, to tym samym nie może być ona przez jakiekolwiek prawa ograniczana. W uzasadnieniu Trybunał stwierdził również, że organy władzy obowiązane są do poszanowania godności i to właśnie na nich spoczywa obowiązek nie tylko określonego działania, które nie będzie naruszać godności osób, ale zwłaszcza takiego ukształtowania systemu prawnego, który to uniemożliwi.

Trybunał stwierdził, że nie może być mowy o ochronie godności ludzkiej, jeśli nie zostały stworzone ramy ochrony życia ludzkiego. Stwierdził przy tym, że wszelkie wątpliwości co do ochrony życia ludzkiego powinny być interpretowane na jego korzyść – in dubio pro vitae humana. Oznacza to, że dla ochrony praw osoby ludzkiej, w tym również nienarodzonego dziecka, jest całkowicie nieistotne, jaki jest jego stan zdrowia, gdyż konstytucja, a wraz z nią cały system prawa w Polsce nie dopuszcza różnicowania ważności życia pod względem kryterium stanu zdrowia, jak stwierdził Trybunał, „jest to bowiem ochrona życia bez względu na społeczną wartość, jaką ono przedstawia”. Sędzia sprawozdawca podkreślił przy tym, że z konstytucji wynika brak zdolności państwa do nadawania bądź odbierania prawa do życia w jakiejkolwiek fazie rozwoju.

Jak orzekł Trybunał, „jeśli treścią zasady państwa prawa jest zespół podstawowych dyrektyw wyprowadzanych z istoty demokratycznie stanowionego prawa, gwarantujących minimum jego sprawiedliwości, to pierwszą taką dyrektywą musi być respektowanie w państwie prawa wartości bez której wykluczona jest jakakolwiek podmiotowość prawna, to jest życia ludzkiego od początków jego powstania”.

Trybunał ponownie podkreślił przy tym, że wartość konstytucyjnie chronionego dobra prawnego, jakim jest życie ludzkie, w tym życie rozwijające się w fazie prenatalnej, nie może być różnicowana. Brak jest bowiem dostatecznie precyzyjnych i uzasadnionych kryteriów pozwalających na dokonanie takiego zróżnicowania w zależności od fazy rozwojowej ludzkiego życia. Od momentu powstania życie ludzkie staje się więc wartością chronioną konstytucyjnie. Dotyczy to także fazy prenatalnej.

Dziś ważna decyzja TK. „Pomysł, aby uśmiercać dzieci chore, jest odrażający”

Trybunał Konstytucyjny ma się zająć w czwartek wnioskiem grupy posłów, o sprawdzenie konstytucyjności tzw. aborcji eugenicznej. Ruchy lewicowe...

zobacz więcej

Trybunał odniósł się również do konstytucyjnej zasady ochrony macierzyństwa i rodziny. Jak stwierdził, „ochrona macierzyństwa nie może oznaczać wyłącznie ochrony interesów kobiety ciężarnej”. Jak wskazano, użycie określenia „macierzyństwo” oznacza ochronę relacji między kobietą a dopiero poczętym dzieckiem. Z tego powodu ochrona macierzyństwa nie może być realizowana, zdaniem TK wyłącznie z punktu widzenia interesów matki.

W zdaniu odrębnym sędzia Leon Kieres skupił się głównie na formalnej niedopuszczalności przedmiotowego wniosku do Trybunału Konstytucyjnego o zbadanie dopuszczalności przerywania ciąży ze względu na chorobę nienarodzonego dziecka. Argumentował przy tym, że w sytuacji w której Sejm ma możliwość dokonać zmian w ustawie, ze względu na toczące się postępowanie rozpoczęte obywatelskim projektem nowelizacji ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży „Zatrzymaj aborcję”, nie można przenosić na Trybunał Konstytucyjny obowiązku orzekania o konstytucyjności zaskarżonych przepisów, a przez to o ich usunięciu z ustawy i systemu prawa. Zaznaczył, że wszystkie dotychczasowe projekty, które kierowane były do Sejmu przez ostatnie lata, były konsekwentnie odrzucane, zaś zwłoka co do procedowanego obecnie projektu, jest wyrazem woli ustawodawcy co do utrzymania obecnej regulacji prawnej.

Zdaniem Kieresa, Trybunał Konstytucyjny musiałby w tej sytuacji działać jak „pozytywny ustawodawca”, tworząc prawo w zastępstwie Parlamentu, który dzięki temu byłby zwolniony z ponoszenia odpowiedzialności politycznej za zmianę prawa. Sędzia Kieres stwierdził, że w razie wątpliwości co do konstytucyjności ustaw, posłowie mają obowiązek uprzedniego korzystania z przysługujących im praw do zmiany ustaw, nie mogą zaś zrzucać tego obowiązku na TK. Zaznaczył przy tym, że dzisiejszy wyrok Trybunału de facto wprowadza normę karną (zakazującą aborcji eugenicznej) bez ustawy Sejmu, co zgodnie z zasadą nullum crimen sine lege miałoby być działaniem niedopuszczalnym. Zaznaczył, że Sejm nie podejmując decyzji co do zmiany ustawy, świadomie utrzymywał przy życiu istniejący od lat kompromis aborcyjny.

Stowarzyszenie Obrońców Życia Człowieka dziękuje sędziom TK: To historyczne orzeczenie

– Polskie Stowarzyszenie Obrońców Życia Człowieka z uznaniem i wdzięcznością przyjęło wyrok Trybunału Konstytucyjnego – czytamy w specjalnym...

zobacz więcej

Odnosząc się do konstytucyjnych gwarancji ochrony życia ludzkiego stwierdził, że brak zdefiniowanego tam momentu początku życia ludzkiego świadczy o woli twórców konstytucji pozostawienia precyzowania tego momentu Sejmowi w późniejszym czasie i wyklucza jednoznaczne opowiedzenie się za całkowitą ochroną życia dzieci nienarodzonych, jak również całkowicie liberalnym podejściem do aborcji. Podkreślił przy tym, że przepis ustawy nie nakazuje aborcji, lecz jedynie ją dopuszcza znosząc jej karalność.

Sędzia Piotr Pszczółkowski w przedstawionym przez siebie zdaniu odrębnym skupił się na argumentacji zakładającej konieczność ochrony dóbr kobiet jako dóbr przeciwstawnych do życia dziecka. Stwierdził, że obowiązek urodzenia chorego dziecka jest nałożeniem na kobiety obowiązku heroicznej postawy, która przekracza obciążenia charakterystyczne dla normalnej ciąży.

Zaznaczył, że instynkt macierzyński jest najlepszą ochroną dóbr dziecka i nie wymaga on jakiejkolwiek ingerencji ze strony aparatu państwa ani Trybunału Konstytucyjnego. Jak podkreślił, „postawa miłości do własnego dziecka jest kobiecie po prostu przyrodzona” i w związku z tym to kobieta jest najbardziej predestynowana do orzekania o tym, co jest dla niej i jej dziecka najlepsze.

Pszczółkowski nie zgodził się również ze zdaniem większości Trybunału Konstytucyjnego, że zdrowie matki pozostaje chronione na podstawie nadal funkcjonującego przepisu dopuszczającego aborcję ze względu na jego zagrożenie. Stwierdził przy tym, mimo wyraźnego brzmienia przepisu, że nie można oddzielić aborcji ze względu na chorobę dziecka od aborcji ze względu na zagrożenia dla życia matki.

źródło:
Zobacz więcej