RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Perły Lazurowego Wybrzeża

Lazurowe wybrzeże to nie tylko Nicea, Saint - Tropez czy Cannes (fot. Agnieszka Wasztyl)

Lazurowe wybrzeże to nie tylko Nicea, Saint-Tropez czy Cannes. To także klimatyczne małe miasteczka. Saint Paul de Vence, Eze, Vence i Antibes zachwycają zabytkami, pięknymi widokami i dobrą kuchnią. Ich zaletą jest także to, że łatwo do nich dojechać z Nicei.

Smok, który przyniósł szczęście

Wietnam to kraj niezwykłych ludzi, wspaniałych krajobrazów i przepysznej kuchni. Aż trudno uwierzyć, że na powierzchni niewiele większej od Polski...

zobacz więcej

Naszą podróż zaczynamy od średniowiecznego Saint Paul de Vence. To jedno z najpiękniejszych miasteczek we Francji. Położone na wzgórzu, otoczone murami obronnymi już z okien miejskiego autobusu robi wrażenie. Miasteczko położone jest 18 km od Nicei, ale podróż trwa prawie godzinę. Autobusy kursują dość często, więc nie ma problemu z dojazdem. Historia Saint Paul de Vence sięga X wieku, jednak większość budynków pochodzi z XVI i XVII wieku.

Wchodzimy w główną uliczkę miasteczka – rue Grande. Mijamy klimatyczne ukwiecone budynki i urokliwe ukryte zaułki. Tu czas się zatrzymał. Nasz wzrok przyciąga okazała fontanna - Grande Fontaine. W średniowieczu była ona najważniejszym punktem miasteczka. Dziś jest oblegana przez turystów – ale głównie francuskich. Oprócz nich spotkałam jedynie sympatyczną Włoszkę, która do Francji przyjechała na wakacje.

- Mieszkam w okolicach jeziora Garda. Przyjechałam tutaj, bo słyszałam, że warto. Miasteczko bardzo mi się podoba. Czuję się trochę tak, jakbym przeniosła się w czasie – mówi dziewczyna.

Na wzgórzu w przeszłości stał także zamek. Dzisiaj niestety niewiele z niego zostało. W miasteczku można za to zobaczyć m. in. zabytkową kolegiatę, siedemnastowieczną Kaplicę Białych Pokutników, wieżę i doskonale zachowane mury obronne. Ze wzgórza z jednej strony rozpościera się widok na Morze Śródziemne, a z drugiej na Alpy. Widać także niewielki cmentarz, na którym został pochowany Marc Chagall. W magicznym Saint Paul de Vence warto zgubić się w labiryncie ciasnych, krętych, kamiennych uliczek, by poczuć klimat tego wyjątkowego miejsca.

Baśniowa Kraina w Czechach

Adrszpaskie Skalne Miasto w Czechach. Wysokie, czasem stumetrowe skały o niezwykłych kształtach, wodospady i jezioro oddziałują na wyobraźnię. To...

zobacz więcej

Miasteczko artystów i celebrytów

W Saint Paul de Vence na każdym kroku można natknąć się na klimatyczne kawiarnie, muzea, pracownie artystyczne i galerie. Miasteczko jest mekką artystów. Lokalni malarze i rzeźbiarze wystawiają tu swoje prace. Wchodzę do pierwszej z brzegu. W środku sympatyczna elegancka starsza pani łamaną angielszczyzną od razu zaczyna rozmowę.

- Jestem lokalną artystką i zachęcam wszystkich turystów do odwiedzenia mojej galerii. To moja najnowsza rzeźba. Kojarzysz? To Marianne – symbol Francji. Przedstawia wolność, równość i braterstwo - mówi mi Martine Wehrel.

W galerii oprócz rzeźb można podziwiać także namalowane przez artystkę obrazy.

- Powiedz w Polsce, że warto tu przyjechać. Zapraszamy – dodaje Martine z uśmiechem.

Do Saint Paul de Vence artyści przyjeżdżają od 1920 roku. Bywali tu Pablo Picasso, Henri Matisse, Raoul Dufy i Marc Chagall. Odwiedzały aktorki Greta Garbo i Sophia Loren. Dziś turyści chętnie odwiedzają Muzeum Sztuk Użytkowych Maeght. To prywatna placówka. Przy projektowaniu wnętrz muzeum uczestniczyli m. in. wyżej wspomniani Chagall i Matisse. Muzeum nazywane jest czasem Luwrem Lazurowego Wybrzeża – może trochę na wyrost, ale można tu podziwiać wiele nowoczesnych rzeźb, obrazów czy instalacji przestrzennych.

Saint Paul de Vence często występuje także we francuskich piosenkach. Śpiewali o nim m. in. Serge Reggiani, Pierre Barouh, Michel Sardou i Charles Trenet.

Hanoi – niezwykła stolica Wietnamu

Kolorowe lampiony wyglądają w stolicy Wietnamu zjawiskowo. Na ulicach Starego Miasta drobni sklepikarze handlują pod gołym niebem, czym tylko się...

zobacz więcej

Vence – miasto Gombrowicza i Nostradamusa

Z Saint Paul de Vence wsiadamy autobus do pobliskiego Vence. To właśnie tutaj polski pisarz Witold Gombrowicz spędził ostatnie lata życia i został pochowany na tutejszym cmentarzu komunalnym. W 2017 roku otwarto Muzeum Gombrowicza. Znajduje się ono w okazałej kamienicy Villa Alexandrine, w mieszkaniu zamieszkiwanym przez pisarza.

Miastem zauroczeni byli także rosyjska aktorka i tancerka Ida Rubinstein, malarze Raoul Dufy i Marc Chagall, brytyjski pisarz D.H. Lawrence, a także Nostradamus, który nazwał miasteczko „Cudem Prowansji”.

Na średniowieczne Stare Miasto można wejść przez 5 bram. Wąskie, zadbane uliczki, ukryte zacienione place dają wytchnienie od upału. Jednym z najważniejszych zabytków jest katedra Najświętszej Marii Panny Narodzenia, którą wzniesiono w IV wieku na miejscu rzymskiego forum. Przy wejściu stoją kamienie z dedykacjami dla cesarzy. W środku świątyni można podziwiać mozaikę z 1911 r., którą wykonał sam Marc Chagall.

Stare Miasto jest senne i spokojne. Turystów nie ma za wielu, spokojnie można spacerować wąskimi uliczkami i delektować się ciszą. Nie wiem, czy to kwestia pory dnia czy pandemii, ale okoliczne kawiarnie i restauracje nie są nawet w połowie wypełnione. W weekend pewnie jest inaczej.

Warto zobaczyć pozostałość drogi rzymskiej - Rue des Portiques, która w starożytności biegła do Cimiez – dziś jednej z dzielnic Nicei, zamek Villeneuve, Wieżę Saint-Lambert i Kaplicę Różańcową.

Zalipie kwiatami malowane

To chyba najbardziej kolorowa wieś w Polsce. Jej znakiem rozpoznawczym są pięknie zdobione elewacje domów. Tę lokalną tradycję mieszkańcy kultywują...

zobacz więcej

Eze – klejnot Lazurowego Wybrzeża

Maleńkie Eze jest perłą w koronie Lazurowego Wybrzeża. Położone na wzgórzu zachwyca nie tylko pięknym położeniem, ale i łukowymi sklepieniami, murami ozdobionymi kwiatami, brukowanymi krętymi uliczkami i niezwykłym ogrodem na szczycie wzgórza. To jedno z takich miasteczek, po którym aż chce się spacerować bez końca. Eze jest zabytkiem samym w sobie. To jedno z najlepiej zachowanych miasteczek we Francji.

Najstarszym zabytkiem w Eze jest wybudowana w 1306 r. kaplica św. Krzyża. Warto zobaczyć także kościół Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny i wspomniany wyżej ogród na szczycie wzgórza. Dawniej w tym miejscu stał zamek, do dziś zachował się tylko fragment historycznej warowni. W miasteczku bywali Walt Disney i niemiecki filozof Friedrich Nietzsche.

Siadamy w jednej z klimatycznych restauracji. Próbujemy francuskiego wina i delektujemy się chwilą. Sympatyczny kelner próbuje zgadnąć, z jakiego kraju jesteśmy. Odpowiedź wyraźnie go zaskakuje. No tak, Polaków raczej się tu nie spotyka. Tak samo jak w Saint Paul de Vence, dookoła słychać język francuski. Tu nie spotkaliśmy nikogo spoza Francji.

Do Eze można dojechać z Nicei autobusem w 40 minut. Z miasteczka jest rzut beretem do Monako. Można też dojechać pociągiem do Èze-sur-Mer i stamtąd przejść się do zabytkowego miasteczka na wzgórzu. Piechurzy będą zachwyceni. Do historycznego Eze prowadzi malownicza „Trasa Nietzsche’ego”. Podobno tutejsze spacery natchnęły filozofa do dokończenia trzeciej części „Tako rzecze Zaratustra”.

Waranasi – miasto indyjskiego Boga

Najświętsze miasto Indii i jedno z najstarszych na świecie. Waranasi od prawie trzech tysięcy lat jest dla hinduistów duchową stolicą. To tutaj...

zobacz więcej

Antibes i Grek Zorba

Jednym z najpiękniejszych miast Lazurowego Wybrzeża jest położone nad brzegiem morza Antibes. Miasto jest popularne wśród turystów nie tylko ze względu na zabytki. Znajduje się tu kilka portów i plaże.

Łapiemy pociąg w Nicei i po około dwudziestu minutach jesteśmy na miejscu. Z dworca na Stare Miasto jest kilka minut spacerkiem. Ciasna zabudowa starówki i wąskie uliczki przypominają klimatem włoskie miasteczka. Tu kawiarnie i restauracje są wypełnione niemal po brzegi, a turystów można spotkać na każdym kroku. Choć historia miasta sięga czasów antycznych, to najważniejsze zabytki pamiętają czasy średniowiecza.

Warto zobaczyć pochodzący z XI wieku kościół Niepokalanego Poczęcia NMP, kaplicę św. Bernardyna ze Sieny i doskonale zachowane mury obronne. Niemal każda uliczka nadaje się na uwiecznienie jej na pocztówce. Pięknie ukwiecone kamienice u każdego wywołują zachwyt. To chyba najbardziej ukwiecone miasto, jakie widziałam. Kolorowe kwiaty zdobią parapety, a bujne krzewy oplatają budynki.

Antibes – tak jak inne miasteczka Riwiery Francuskiej - zachwyciło artystów. Tworzyli tu Nikos Kazantzakis, który napisał tu „Greka Zorbę”, Francis Scott Fitzgerald, Juliusz Verne, Victor Hugo i Ernest Hemingway. Mieszkał tu także Pablo Picasso, a jego prace można podziwiać w tutejszym muzeum w zamku Grimaldich.

Ze Starego Miasta warto wybrać się do portu Vauban – największej mariny jachtowej w Europie. Przy tzw. nabrzeżu miliarderów cumują najdroższe jachty świata. Idąc wzdłuż portu warto spojrzeć w górę. Na niewysokim wzgórzu znajduje się szesnastowieczny Fort Carre, w którym uwięziony na 10 dni był Napoleon Bonaparte. Fort zainspirował filmowców. Nakręcono w nim sceny do kultowego filmu o Jamesie Bondzie „Nigdy nie mów nigdy”.

(fot. Agnieszka Wasztyl)

źródło:
Zobacz więcej