RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Posłowie chcą zakazu aborcji eugenicznej. Lewica żąda ujawnienia nazwisk

Magdalebna Biejat, Paulina Matysiak i Marcelina Zawisza (fot. Twitter.com/PaulinaMatysiak)
Magdalebna Biejat, Paulina Matysiak i Marcelina Zawisza (fot. Twitter.com/PaulinaMatysiak)

Już 22 października Trybunał Konstytucyjny zajmie się wnioskiem ws. aborcji eugenicznej. Posłanki Lewicy złożyły właśnie wniosek o ujawnienie nazwisk parlamentarzystów, którzy poparli projekt. Po pierwsze lista wszystkich tych polityków jest od dawna znana. – A po drugie jesteśmy z tego dumni i nie mamy nic do ukrycia – mówi portalowi tvp.info Piotr Uściński (PiS), jeden z inicjatorów wniosku.

Aborcja do 14. tygodnia ciąży i likwidacja klauzuli sumienia. Protesty we Francji

We Francji stowarzyszenia pro-life protestują przeciwko projektowi ustawy, dotyczącego aborcji, wstępnie przyjętego wczoraj przez komisję...

zobacz więcej

„Złożyłyśmy z Magdą Biejat i Marceliną Zawiszą pismo w sprawie dostępu do listy podpisów posłanek i posłów, którzy podpisali się pod wnioskiem do Trybunału Konstytucyjnego w sprawie zakazu aborcji” – poinformowała na Twitterze Paulina Matysiak z Partii Razem.

„Chcecie nazwisk? Nigdy ich nie ukrywaliśmy” – odpisał jej Piotr Uściński z PiS i podkreślił, że pełną listę popierających wniosek parlamentarzystów dobrowolnie opublikował już wiele miesięcy temu.

Przypomnijmy, że wniosek dotyczy tzw. aborcji eugenicznej, tj. w przypadku podejrzenia choroby dziecka lub jego upośledzenia. Dokument trafił do TK jeszcze w 2019 roku. Podobny wniosek grupy posłów z 2017 r. był już składany, ale wygasł z końcem kadencji poprzedniego parlamentu. Trybunał Sprawiedliwości ma teraz (dokładnie 22 października) wrócić do sprawy.

„Oho... czeka mnie sława. Jestem jednym z posłów, którzy skierowali do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o rozpoznanie tego, czy można zabijać osoby tylko dlatego, że są chore np. mają zespół Downa” – zareagował na akcję posłanek Lewicy poseł Paweł Lisiecki (PiS), który w grudniu jako jeden z wielu poparł wniosek do TK.

Rafał Gaweł „próbował okłamywać Norwegów”. Sprawa wyszła na jaw

Rafał Gaweł jeszcze za rządów Platformy Obywatelskiej usłyszał szereg zarzutów o malwersacje finansowe. Niedawno uciekł z Polski do Norwegii i...

zobacz więcej

„Jestem jednym ze 119 posłów, którzy złożyli podpis pod wnioskiem o stwierdzenie niekonstytucyjności przepisu dopuszczającego aborcję eugeniczną” – skomentował także wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta. Inny z wiceszefów tego resortu Paweł Szefernaker dodał: „Ja również!” Politycy prawicy zgodnie podkreślali, że nie zamierzają tego ukrywać i liczą, że sędziowie przychylą się do ich wniosku.

– Posłowie, którzy chcą bronić konstytucyjnego prawa każdego człowieka do życia powinni być dumni i z pewnością są dumni, że złożyli swój podpis pod tym wnioskiem – mówi portalowi tvp.info Piotr Uściński, jeden z pomysłodawców skierowania sprawy do TK.

Polityk podkreśla, że zebranie tych 119 podpisów nie było problemem. – I oczywiście nawet nie pytaliśmy o tę sprawę wszystkich parlamentarzystów. Zbieranie podpisów odbywało się na sejmowych korytarzach i sali plenarnej. Nie nastawialiśmy się na jak największą liczbę, bo nie miało znaczenia, czy będziemy mieli 119 czy 200 nazwisk – zaznacza.

Piotr Uściński ocenia, że w całej tej sprawie ciekawe są dwie rzeczy. Pierwsza to fakt, że wniosek zyskał poparcie przedstawicieli różnych klubów parlamentarnych. Oznacza to, że zakazu aborcji eugenicznej chciałaby nie tylko duża liczba polityków Prawa i Sprawiedliwości, ale również innych formacji politycznych.

– Co więcej, termin w TK wyznaczono na 22 października. Według kalendarza liturgicznego obchodzone jest wtedy wspomnienie św. Jana Pawła II. Ojciec Święty bronił życia i myślę, że taka data to nie przypadek – mówi.

źródło:
Zobacz więcej