RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Po pijanego męża przyjechała pijana żona. Stracili prawa jazdy

Kierujący oplem 67-latek stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w ogrodzenie, a następnie słup energetyczny (fot. Shutterstock/Pair Srinrat)

Do dwóch lat pozbawienia wolności grozi 67-latkowi i jego 57-letniej małżonce z okolic Łowicza, którzy prowadzili samochody, mając ponad 2 promile alkoholu w organizmie. Po męża, który rozbił opla, żona przyjechała fiatem. Oboje stracili już uprawnienia do kierowania.

Warszawa: Autobus potrącił dziewczynkę na pasach

Miejski autobus potrącił na przejściu dla pieszych dziecko. - Około 10-letnia dziewczynka przejeżdżała na hulajnodze po oznakowanym miejscu, gdzie...

zobacz więcej

Jak ustaliła policja, w niedzielę wieczorem w miejscowości Skaratki w powiecie łowickim kierujący oplem 67-latek stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w ogrodzenie, a następnie słup energetyczny.

– Mężczyźnie nic się nie stało. Po sprawdzeniu stanu trzeźwości okazało się jednak, że ma ponad 2 promile alkoholu w organizmie. Podczas obsługi zdarzenia przez funkcjonariuszy na pomoc mężowi przyjechała fiatem jego 57-letnia żona. Od kobiety była wyczuwalna silna woń alkoholu. W jej przypadku badanie wykazało aż 2,15 promila alkoholu w organizmie – przekazała w poniedziałek Urszula Szymczak z Komendy Powiatowej Policji w Łowiczu.

Za przestępstwo kierowania w stanie nietrzeźwości oboje małżonkowie utracili uprawnienia do kierowania. Ponadto grozi im jeszcze kara do dwóch lat pozbawienia wolności, a mężczyzna odpowie dodatkowo za spowodowanie zagrożenia w ruchu drogowym.

źródło:

Zobacz więcej