RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Gang Krzysztofa N. eksportował narkotyki nawet do Chin i Australii

Narkotyki przejęte przez australijską policję (fot. australian federal police.)

Tysiące kilogramów narkotyków, głównie marihuany, amfetaminy czy ecstasy miał przemycić i sprzedać gang Krzysztofa N., który zrazem z siedmiorgiem kompanów zostali oskarżeni przez śląskie „pezety” o ponad 80 przestępstw. Grupa działała z ogromnym rozmachem, nie ograniczając się tylko do Europy, ale eksportując substancje odurzające także do Chin i Australii.

Gang ze Starachowic odpowie za obrót narkotykami wartymi ponad 15 mln zł

Narkotyki warte ponad 15 mln zł, miał wprowadzić do obrotu gang Damiana S. ze Starachowic, rozbity przez kielecką policję i prokuraturę. 33-letni...

zobacz więcej

44-letni Krzysztof N., to przestępca wielokrotnie skazywany za przemyt i obrót narkotykami. Zawsze miał rozległe kontakty w tej „branży”. Po kolejnej odsiadce, w 2011 r. zaczął odbudowywać swoją grupę. I znacznie poszerzać krąg odbiorców. N. skupił wokół siebie kilkanaście osób. Dostęp do niego mieli przede wszystkim zaufani znajomi. A drugą część grupy stanowiły osoby, które z różnych przyczyn znalazły się na życiowych zakrętach. Jednak, zdaniem śledczych, wszyscy członkowie grupy byli bezwzględnie podporządkowani szefowi.

W kilku miejscach na terenie Górnego Śląska, boss uruchomił produkcję BMK, APAAN-u oraz oleju safrolowego. Pierwsze dwa to prekursory do produkcji amfetaminy, ostatni zaś do MDMA, który jest bazą dla ecstasy.

Bardzo szybko grupa, operująca na początku na terenie Katowic, Łodzi, Krakowa, Kielc i kilku mniejszych miast, wypłynęła na międzynarodowe wody. Gang dostarczał, wytworzone w swoich „laboratoriach”, prekursory producentom narkotyków, od których odbierał gotową amfetaminę lub tabletki ecstasy. Gang przemycał „towar” z Holandii i Czech. Po jakimś czasie było to już prężenie działające przedsiębiorstwo zajmujące się pełnym spektrum przestępczości narkotykowej.

W ciągu kilku lat, Krzysztof N. działał już na trzech kontynentach. Miał w ofercie niemal każdy narkotyk. Organizował przemyt substancji odurzających nawet do Chin i Australii. Jednak do operacji transkontynentalnych angażował tylko najbardziej zaufanych ludzi.

Przemycili cztery tony narkotyków na Wyspy i do Skandynawii

Ponad cztery narkotyków m.in. haszyszu i kokainy przemycił do Wielkiej Brytanii, Niemiec i Skandynawii gang wywodzący się z Pomorza. Dwóch...

zobacz więcej

Odnaleziono majątek gangsterów o wartości ok. 12 mln zł

Gang miał także swoją siatkę dilerów w Polsce. Zaopatrywał również w towar rodzime grupy przestępcze, w tym z województwa świętokrzyskiego. Po kilku wpadkach kurierów z towarem, na trop gangu N. natrafili funkcjonariusze CBŚP i Śląski Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej.

W połowie 2018 r., zatrzymano Krzysztofa N. Kiedy przeszukano wynajmowane przez niego garaże okazało się, że trzyma tam nie tylko pojazdy kupione za zyski z narkotyków. Częstochowski dodatek Gazety Wyborczej tak opisywał rezultat policyjnych przeszukań: „znaleziono porsche cayenne, motocykl Harley Davidson, a także 45 kg marihuany, 12 kg metamfetaminy, 20 kg haszyszu, 34 litry płynnej amfetaminy oraz beczki z chemikaliami do produkcji środków odurzających”. Wartość samych narkotyków i prekursorów do nich przekraczała milion zł.

Po ponad dwóch latach, prokurator Śląskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej oskarżył Krzysztofa N. oraz Artura P., Rafała K., Łukasza M., Tomasza K., Katarzynę G. Olgę H. i Arkadiusza H. łącznie o popełnienie 81 przestępstw, w tym o udział w zorganizowanej grupie przestępczej oraz dokonywanie obrotu znacznymi ilościami narkotyków.

Śledczy ustalili, że przestępcy na bieżąco legalizowali pieniądze z narkobiznesu. Inwestowali w nieruchomości na terenie całego kraju, dzięki czepu „wyprali” co najmniej 12 mln zł. Majątek takiej wartości został zabezpieczony przez prokuraturę.

Okazało się, że boss zostawił sobie na czarną godzinę trzy kilogramy czystej kokainy, o wartości nawet 90 tys. euro. Dla pewności zdeponował narkotyk w skrytce bankowej.

źródło:
Zobacz więcej