RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Nitras chce odwołać wicepremiera, którego nie ma. „Piaskownica”

Poseł KO Sławomir Nitras zapowiada wniosek o wotum nieufności wobec wicepremiera Jarosława Kaczyńskiego, choć prezes PiS jeszcze nie objął stanowiska. – Bawią się łopatkami, zamiast merytorycznie współpracować z rządem, dyskutować o wielkich projektach geopolitycznych, ekonomicznych, wspólnie stawiać czoła pandemii koronawirusa i kryzysowi. To piaskownica. Jeszcze jest ciepło, niech pan Nitras założy krótkie spodenki, weźmie łopatki i zacznie sypać piaskiem – powiedział portalowi tvp.info wiceminister cyfryzacji Adam Andruszkiewicz.

Nitras kpi z Chełma. „Mają pewnie ze trzy autobusy”

Sławomir Nitras przekonywał w piątkowym wywiadzie, że nie tylko Warszawa, ale każde miasto w Polsce ma poważne problemy finansowe. Usprawiedliwiał...

zobacz więcej

– Największym błędem Kaczyńskiego w decyzji o wejściu do rządu jest to, że wreszcie będziemy mogli złożyć wniosek o wotum nieufności wobec niego. Chętnie taki wniosek zgłoszę, uzasadnię i zobaczę, jak będzie głosowany w Sejmie – zapowiedział w Radiu Zet Nitras.

Sęk w tym, że prezes Prawa i Sprawiedliwości jeszcze nie wszedł do rządu. Wnioski o wotum nieufności opozycja składa za konkretne jej zdaniem nieprawidłowości związane z pełnieniem danego stanowiska w rządzie.

– Oczywiście, że to przedwczesne zapowiedzi. Poza tym Platforma Obywatelska ostatnio „popisała się” wnioskiem o wotum nieufności dla Zbigniewa Ziobry. Chciała zacementować, zabetonować ten układ, który tam jest między panami, wbijając się dosłownie między wódkę a zakąskę. – stwierdził poseł Artur Dziambor z Konfederacji.

– PO nie ma na siebie żadnego pomysłu, żadnej oferty dla Polaków, programu; nie wiedzą co ze sobą zrobić. Formuła PO się zużyła. Takie gadanie, że super, że będzie Jarosław Kaczyński, bo będzie można wotum nieufności przeprowadzić, jest bez sensu. Wiadomo jaki będzie wynik głosowania; stracimy parę godzin w Sejmie tylko po to, żeby PO mogła spróbować podreperować swoje słupki wyborcze – uważa polityk Konfederacji.

– Po prostu ręce opadają. Przecież jeszcze nic się nie wydarzyło. Prosiłbym PO o jakieś konstruktywne działania. Naprawdę mamy dużo problemów w Polsce, gigantyczny dług, ludzie chcą zarabiać pieniądze, a widzimy, że gospodarki dookoła, nasza również, kuleją po lockdownie – mówił poseł Koalicji Polskiej – PSL – Kukiz’15 Jarosław Sachajko.

Będzie nowa umowa koalicyjna Zjednoczonej Prawicy. Znamy datę

Nowa umowa koalicyjna Zjednoczonej Prawicy ma zostać podpisana w sobotę w południe – dowiedziała się nieoficjalnie PAP ze źródeł zbliżonych do...

zobacz więcej

– Rozmawiajmy o takich rzeczach, które ludzi na co dzień bolą, a nie róbmy spektaklu – proponuje Sachajko.

Czy rząd Zjednoczonej Prawicy z Jarosławem Kaczyńskim jako wicepremierem przetrwa trzy lata, które zostały do wyborów?

– Mam wielką nadzieję, że przetrwa, bo to wielkie wyzwanie dla nas wszystkich, żeby przeprowadzić reformy, które zapowiadaliśmy na początku tej kadencji. Wszyscy powinniśmy temu kibicować. Trzeba mieć jednak na względzie, że pewnego rodzaju pragmatyka i kompromis mają swoje granice – odpowiedział wiceminister funduszy i polityki regionalnej Waldemar Buda.

– Myśmy je dość wyraźnie postawili naszym koalicjantom. Jeżeli je przyjmą, to współpraca będzie dalej się układała i będziemy kontynuowali reformy – uważa polityk PiS.

Na temat obecności prezesa PiS w rządzie wypowiedział się też były poseł tej partii Paweł Poncyljusz, związany teraz z Koalicją Obywatelską.

– Trzeba uspokoić całą sytuację, szczególnie wśród tych, którzy walczą o przyszłą sukcesję po Jarosławie Kaczyńskim, czyli Zbigniewa Ziobry i Mateusza Morawieckiego. Rola Jarosława Kaczyńskiego w rządzie ma być rolą sędziego rozsądzającego różnego rodzaju konflikty między głównymi tuzami rządowymi – argumentował Poncyljusz.

Szczerski: prezydent oczekuje od koalicji rządowej spokoju, stabilności i skuteczności

Prezydent Andrzej Duda oczekuje od koalicji rządowej spokoju, stabilności i skuteczności w reformowaniu państwa – powiedział szef gabinetu...

zobacz więcej

– Czy to przetrwa? Pewnie tak, bo Jarosław Kaczyński jest racjonalny i wie dobrze, jakie korzyści wynikają z większości rządowej – uważa polityk.

Elementem kompromisu, który zostanie przypieczętowany nową umową koalicyjną, jest założenie, że Solidarna Polska i Porozumienie otrzymają po jednym stanowisku ministra w rządzie.

– Jest takie powszechne odczucie, że jesteśmy Zjednoczoną Prawicą, ale oczywiście są to trzy odrębne partie. Dotychczas mniejsze partie miały nieproporcjonalny udział w rządzie, ponieważ miały większy udział w poszczególnych resortach niż największa partia – skomentował poseł PiS Arkadiusz Mularczyk.

– To budziło pewnego rodzaju niezadowolenie w Prawie i Sprawiedliwości. Dzisiaj sytuacja jest doprowadzona do właściwych i odpowiednich proporcji – podsumowuje Mularczyk.

– Jak się nie ma, co się lubi, to się lubi, co się ma. Na miejscu koalicjantów, tych małych, cieszyłbym się z tego, co ewentualnie mogą mieć. Doświadczenie uczy, że nie można naprężać muskułów w takim układzie, bez względu na to, czy to jest układ prawicowy, czy lewicowy, bo wtedy dochodzi do rozpadu takiej koalicji – tłumaczył poseł Lewicy Dariusz Wieczorek.

źródło:
Zobacz więcej