RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Będzie seria wniosków o wotum nieufności. „Szampan lub wódka dla Budki” [WIDEO]

Przewodniczący PO Borys Budka zdradził, że jesień będzie obfitować we wnioski o wotum nieufności wobec ministrów. – Szampan dla Budki albo wódka dla Budki. Nie wiem, co bardziej lubi. Nic tak nie umacnia obozu rządzącego jak wniosek, a zwłaszcza seryjne wnioski o odwołanie ministrów. Wtedy nawet ci, którzy się trochę spierają, kłócą, mają różnice zdań, boczą się na siebie, mówią, że w takiej sytuacji musimy być razem. Tego typu działania opozycji konsolidują obóz rządzący – powiedział portalowi tvp.info eurodeputowany PiS Ryszard Czarnecki.

Nieporozumienie PO. Budka tłumaczy słowa Grodzkiego niewiedzą

Marszałek Senatu Tomasz Grodzki wypowiadając się o wniosku o wotum nieufności dla ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry, nie wiedział, jaka...

zobacz więcej

Koalicja Obywatelska poinformowała wczoraj o złożeniu wniosku o wotum nieufności wobec ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry w związku z konfliktem w Zjednoczonej Prawicy. Mimo krytyki ze strony wielu publicystów i polityków opozycji, Budka idzie w zaparte. – To pierwszy wniosek o wotum nieufności. Ta jesień będzie obfitować w takie wnioski. Dokładnie tak samo postępowaliśmy w latach 2006-2007, by opinia publiczna krok po kroku dowiadywała się prawdy – tłumaczył w Polsat News przewodniczący PO.

– Nie wiem, co się dzieje w PO, ale tam miłość do ministra Ziobry jest wielka. Przypominam sobie, jak kilka lat temu część polityków Platformy zatrzasnęła się w toalecie i dlatego pan Ziobro nie został postawiony przed Trybunałem Stanu. Dzisiaj robią prezent panu Zbyszkowi, ratując mu polityczny tyłek tak szczerze mówiąc – mówił poseł Lewicy Tomasz Trela, nawiązując do głosowania w sprawie TS za czasów rządów koalicji PO-PSL. Wówczas nie udało się postawić Ziobry przed Trybunałem w związku z nieobecnością wielu posłów PO.

Kilka dni temu w TVN24 były przewodniczący PO Donald Tusk sugerował, żeby opozycja nie wtrącała się do konfliktu między PiS a Solidarną Polską, by dać obu stronom popełniać błędy. Czemu Budka nie posłuchał tej rady? – Nie wtrąca się, bo wiemy dobrze, że to, czy panowie Kaczyński i Ziobro się porozumieją, nie zależy od tego, czy będzie jeden wniosek o wotum nieufności dla Zbigniewa Ziobry, czy następnych kilka wniosków dotyczących innych ministrów. To wszystko zależy od tego, czy panowie skutecznie się pozabezpieczali, mają nabitą broń, gotową do strzału po obu stronach, co spowoduje, że obie strony tego sporu odstąpią od używania pistoletów – odpowiedział poseł Koalicji Obywatelskiej Paweł Poncyljusz.

KO chce odwołania ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry

Koalicja Obywatelska zdecydowała o złożeniu wniosku o wotum nieufności wobec ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry – poinformował we wtorek...

zobacz więcej

Czy kolejne wnioski o wotum nieufności są potrzebne? – Są potrzebne, aby sprawdzić, czy większość dzisiaj ma Zjednoczona Prawica w Sejmie. Poza tym od kilku dni mamy seans nienawiści czy festiwal ze strony osób związanych z PiS i Jarosławem Kaczyńskim wobec Zbigniewa Ziobry. Zgadzamy się chyba zatem co do tego, że Zbigniew Ziobro powinien odejść ze stanowiska – stwierdził Poncyljusz.

Czy działania Budki można nazwać „polityczną amatorką”? – Bez wątpienia. Borys Budka wprowadził wiele osób w taki stan daleko idącej wesołości po tej wczorajszej zapowiedzi, jeżeli chodzi o wotum nieufności wobec ministra Zbigniewa Ziobro. Nawet jego własny obóz wyśmiał tę koncepcję, łącznie z panem marszałkiem Grodzkim, który nawet skrytykował ten plan. Kolejne wnioski dotyczące innych ministrów świadczą o słabości tej formacji, która nawet programu nie posiada – powiedział poseł PiS Jan Mosiński. Marszałek Senatu przekonywał, że wotum nieufności wobec tylko jednego ministra sprawiałoby wrażenie, że tylko on jest problemem, a nie cały rząd.

– Pamiętam taki moment, kiedy Grzegorz Schetyna również taką ofensywę zarządził i składał hurtowo wnioski o wotum nieufności dla poszczególnych ministrów. To była tylko i wyłącznie jałowa dialektyka z mównicy sejmowej, gdzie posłowie – wnioskodawcy przedstawiali polityczny akt oskarżenia. Potem wychodzili przedstawiciele różnych ugrupowań i przedstawiali swoje stanowiska. Znając arytmetykę sejmową, dani ministrowie się ostawali. Jeśli PO wchodzi w te same buty co Grzegorz Schetyna i Borys Budka, nie ma nowych pomysłów to znaczy, że jego kierowanie PO niedługo się skończy – argumentował poseł PiS Tomasz Rzymkowski.

źródło:
Zobacz więcej