RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Prezes TK o praworządności w Polsce. Rezolucję PE nazywa „nadużyciem”

Prezes Trybunału Konstytucyjnego Julia Przyłębska (fot. arch.PAP/Tomasz Gzell)

Zarzuty Parlamentu Europejskiego dotyczące praworządności w Polsce są bezzasadne; to daleko idące nadużycie prawa – powiedziała prezes Trybunału Konstytucyjnego Julia Przyłębska. W ubiegłym tygodniu PE przyjął rezolucję, w której oceniono, że w Polsce dochodzi do ciągłego pogarszania się stanu praworządności. Zdaniem prezes TK w rezolucji nie pojawiły się żadne merytoryczne zarzuty.

„Wierzę, że skręcą kark, a my im pomożemy”. Michnik o ingerencji UE w polskie sprawy

– Jeżeli w jakimś kraju, zwłaszcza jeśli należy on do UE, instaluje się dyktaturę o hasłach i metodach parafaszystowskich czy faszystowskich albo...

zobacz więcej

W Polskim Radiu 24 Julia Przyłębska podkreśliła, że każdy kraj członkowski Unii Europejskiej ma prawo kształtować regulacje dotyczące wymiaru sprawiedliwości.

– W Parlamencie Europejskim nie usłyszałam merytorycznych zarzutów, a moim zdaniem zarzuty należy formułować na podstawie faktów i rzetelnej wiedzy; wychodzić z prawdy obiektywnej, a nie wyobrażonej prawdy narracyjnej – oceniła szefowa Trybunału.

Dodała przy tym, że Trybunał Konstytucyjny działa zgodnie z obowiązującą w Polsce konstytucją, składa się z 15 całkowicie niezawisłych i niezależnych sędziów.

– Polska, jak każde państwo Unii Europejskiej, ma prawo kształtować swoje wewnętrzne regulacje, również w zakresie reformy wymiaru sprawiedliwości, chociażby dla usprawnienia i przyspieszenia postępowania – argumentowała, wskazując na fakt, że „każde państwo członkowskie jest suwerenne”.

Według przyjętej przez PE rezolucji w Polsce pogarsza się sytuacja w kwestii praw podstawowych, niezależności sądownictwa i praw mniejszości seksualnych.

„Wstyd słuchać deputowanych opozycji. Bezczelnie kłamali”. W PE debatowano o praworządności

– Nam było wstyd, kiedy słuchaliśmy parlamentarzystów z Polski, którzy bezczelnie kłamali – mówiła europosłanka PiS Jadwiga Wiśniewska po debacie w...

zobacz więcej

Przeciwko rezolucji opowiedzieli się wszyscy uczestniczący w głosowaniu europosłowie z obozu Zjednoczonej Prawicy, Europosłowie PO i Lewicy zagłosowali za jej przyjęciem, PSL wstrzymał się od głosu. To 10. rezolucja dotycząca stanu praworządności w Polsce od 2016 r.

Europoseł Jacek Saryusz-Wolski mówił, że debata na temat praworządności wyglądała jak część hybrydowej wojny informacyjnej wymierzonej w Polskę. Jak powiedział, jej celem jest osłabienie naszego kraju, podkopanie jego pozycji i doprowadzenie do zmiany rządu w Warszawie.

– Ośrodki decyzyjne są wśród tych kręgów w Unii Europejskiej, które chcą mieć Polskę w pozycji peryferyjno-półkolonialnej (...). Duża część tych akcji jest sterowana, jeśli nie finansowana, przez Rosję. Na to idą ogromne środki – mówił Saryusz-Wolski.

źródło:
Zobacz więcej