RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Hakerzy ujawnili dane funkcjonariuszy OMON. Ci odchodzą z pracy

Według niepotwierdzonych 200 funkcjonariuszy spośród tysiąca, których nazwiska znalazły się na liście opublikowanej w internecie, zadeklarowała odejście ze służby. Hakerzy ujawniają tymczasem kolejne dane.

W sieci tysiąc nazwisk funkcjonariuszy białoruskiego MSW. „Ostrzegaliśmy”

Protesty na Białorusi przeciwko reżimowi Alaksandra Łukaszenki nie ustają, nie ustaje również brutalność tamtejszej milicji wobec pokojowych...

zobacz więcej

– Podobno grupa około 200 funkcjonariuszy OMON z pierwszego tysiąca, których dane ujawnili hakerzy, zadeklarowała odejście ze służby po tej publikacji i wezwała, by usunięto ich z tej listy – poinformował w rozmowie z TVP Info Marek Menkiszak z Ośrodka Studiów Wschodnich.

Menkiszak dodał, że hakerzy realizują swoje zapowiedzi ujawniania kolejnych danych i po pierwszej partii tysiąca nazwisk ujawnili tysiąc kolejnych, z regionu brzeskiego.

– Rzeczywiście jest to groźne potencjalnie dla reżimu, ponieważ uczestnicy, ci którzy zostali ujawnieni, członkowie ich rodzin, tak naprawdę są teraz bardzo zaniepokojeni potencjalnymi negatywnymi konsekwencjami dla siebie ze strony swoich sąsiadów, ze strony osób, które ich znają. To jest dosyć poważna broń – ocenił ekspert.

Pierwszy tysiąc nazwisk opublikowano w niedzielę na kanale NEXTA w komunikatorze Telegram. Wezwano wówczas również „do pomocy w tworzeniu bazy danych z danymi osobowymi sił bezpieczeństwa oraz do zgłaszania ich adresów, telefonów, numerów samochodów, zwyczajów, a także danych osobowych ich partnerów”.

źródło:
Zobacz więcej