RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Twarde ultimatum prezydenta. Politycy opozycji zdradzają szczegóły

Prezydent RP Andrzej Duda włącza się w spór o "Piątkę dla zwierząt" (fot. PAP/Wojtek Jargiło)

Po sejmowej wojnie o ustawę o ochronie zwierząt wielu myślało, że to koniec tematu. Teraz do gry wkroczyli jednak prezydent i marszałek Senatu, którzy wspólnie chcą rozmawiać nad kolejnymi poprawkami. – Ostatecznie może wyjść z tego zmieniony, ale bardzo dobry akt prawny – mówi portalowi tvp.info Marta Golbik (KO) z komisji rolnictwa. Z kolei Maciej Gdula (Lewica) dodaje, że gdyby Andrzej Duda zawetował projekt PiS, opozycja wraz z partią rządzącą wspólnie odrzuciłyby weto w Sejmie. Jakich zmian chce prezydent?

Prezydent zawetuje „Piątkę dla zwierząt”? Stanowcza odpowiedź wiceszefa komisji

Po tym, jak Sejm przyjął „Piątkę dla zwierząt” zaczęły krążyć pytania, czy projektu nie zablokuje prezydent Andrzej Duda. – Na pewno nie. Poparcie...

zobacz więcej

Prezydent Andrzej Duda oświadczył, że jest rozgniewany tematem tzw. piątki dla zwierząt. Dodał, że prawa zwierząt są dla niego ważne, ale trzeba też brać pod uwagę sytuację polskich rolników.

– Prezes Jarosław Kaczyński ma rację, mówiąc o tym, że „piątka dla zwierząt” jest kwestią moralną, ale polityczną sprawą jest dobrostan wsi. To jest coś znacznie szerszego niż tylko dobrostan zwierząt – dodał bliski współpracownik prezydenta Krzysztof Szczerski.

W debacie publicznej stało się więc jasne, że temat nowelizacji tej ustawy nie jest jeszcze zamknięty. Andrzej Duda dał sygnał, że albo w Senacie projekt zostanie jeszcze zmieniony, albo możliwe jest prezydenckie weto. Czy głowa państwa mogłaby próbować zablokować projekt PiS?

– Nie można wykluczyć takiego scenariusza. Wczorajsza wypowiedź może sugerować, że pan prezydent rozważa różne warianty – przyznał w Radiu ZET wicepremier Jacek Sasin.

Wszystko wskazuje na to, że poprawek w „piątce dla zwierząt” chce również stojący na czele Senatu marszałek Tomasz Grodzki. Razem z Andrzejem Dudą mają we wtorek wspólnie omówić szczegóły tej sprawy.

Czy prezydenckie weto jest już tylko kwestią czasu? – To patrzenie za bardzo naprzód. Jutro pan prezydent będzie się konsultował z marszałkiem, a w środę czekają nas konsultacje w Senacie. Nie rozważałabym więc, co zrobić, gdy pojawi się weto, bo uważam, że ostatecznie go nie będzie – mówi portalowi tvp.info Marta Golbik z Koalicji Obywatelskiej.

Spotkanie prezydenta z marszałkiem Grodzkim. Tematem ustawa o ochronie zwierząt

Andrzej Duda spotka się z marszałkiem Senatu Tomaszem Grodzkim; tematem rozmowy będzie przyjęta przez Sejm ustawa o ochronie zwierząt –...

zobacz więcej

Jak dodaje Golbik, Senat jest izbą refleksji i zadumy. – Jeśli do tego ustawa będzie konsultowana z prezydentem i w porozumieniu z nim zostaną przyjęte pewne poprawki, to uważam, że ostatecznie może wyjść z tego bardzo dobry akt prawny – ocenia.

Posłanka zasiadająca w sejmowej komisji rolnictwa i rozwoju wsi przyznaje, że osobiście chciałaby zobaczyć w projekcie dwa nowe zapisy. Pierwszy z nich dotyczy obowiązku chipowania psów i kotów.

– Drugi jest związany z poprawką Dariusza Jońskiego ws. wykorzystywania zwierząt. Wskazywano w niej m.in. problem pracy koni na drodze do Morskiego Oka, bo wiemy, że wykorzystywanie tych zwierząt ponad ich siły niestety dość często się tam zdarza – podkreśla.

Lewica stanowczo „za” projektem ws. ochrony zwierząt

Znaczących poprawek w Senacie spodziewa się również poseł Lewicy Maciej Gdula. W rozmowie z portalem tvp.info zaznacza, że proces legislacyjny jest złożony. – Wciąż jest miejsce na poprawki. Być może po zmianach naniesionych w Senacie prezydent inaczej spojrzy na tę ustawę – uważa.

Joe Biden ostro o Polsce. MSZ: Dzisiaj podejmiemy decyzję w tej sprawie

Kandydat Demokratów na prezydenta USA Joe Biden udostępnił w sieci informację o tym, że Polska powinna zlikwidować „strefy wolne od LGBT”. – Takie...

zobacz więcej

W jego ocenie w przypadku likwidacji branży futerkowej uwagę powinno się zwrócić choćby na sprawę wysokości odszkodowań i czas, do którego przedsiębiorstwa działające w tym sektorze trzeba będzie zamknąć.

– Teraz jest to przewidziane na jeden rok. Moim zdaniem 12 miesięcy to dość krótki okres i powinien on być jeszcze przedmiotem negocjacji. Rolnicy muszą przestawić się ze swoją produkcją i skonstruować swoje biznesy na nowo. To wielkie wyzwanie dla przedsiębiorców i być może tu powinna się pojawić jakaś przestrzeń do zmiany – mówi.

Podkreśla, że prezydenckie weto byłoby zupełnie nieskuteczne. Aby je odrzucić, potrzeba w Sejmie 276 głosów, a projekt poparło już aż 339 parlamentarzystów. Maciej Gdula uważa, że posłowie, którzy zagłosowali za „piątką dla zwierząt”, nie zmienią już zdania i ewentualny sprzeciw prezydenta byłby bez problemu odrzucony.

– Chociaż gdy spojrzy się na to, co dzieje się teraz w obozie Zjednoczonej Prawicy, ciężko przewidzieć, jak to się dalej potoczy. Być może prezydent też deklaruje teraz swoje wątpliwości, bo próbuje coś ugrać na prawicy i zaczyna się walka między politykami obozu rządzącego. Może ustawa o ochronie zwierząt będzie miała to nieszczęście, że stanie się przedmiotem rozgrywki na prawicy – dodaje.

Prezydent o „ustawie futerkowej”. Ważna deklaracja na dożynkach [WIDEO]

Ogromnie ważne jest dla mnie, by zwierzęta były traktowane humanitarnie, alby żyły w jak najlepszych warunkach – mówił w trakcie Dożynek...

zobacz więcej

Co chce zmienić prezydent?

W kuluarach coraz częściej mówi się o tym, że prezydent Andrzej Duda chce od Senatu wydłużenia vacatio legis ws. likwidacji branży futrzarskiej i rezygnacji z zapisów o zakazie uboju rytualnego na eksport. Ma wręcz stawiać ultimatum.

Z kolei RMF FM dodaje, że głowie państwa nie podoba się także nadanie obrońcom praw zwierząt uprawnienia do wchodzenia na prywatną własność. O ten konkretny zapis pytaliśmy już m.in. wiceszefa komisji rolnictwa Jarosława Sachajkę (Kukiz’15).

– Boję się tych organizacji, które ze swojej działalności prozwierzęcej zrobiły dochodowy biznes. Mieli nadzieję na nowe przywileje, a jednak trochę to już uporządkowano. Ostatecznie, jeżeli zwierzętom będzie działa się krzywda, możliwość interwencji będą oni mieli jedynie przy obecności policji i lekarza weterynarii. To duży krok ku normalności – mówił Sachajko o projekcie, który zatwierdził w ostatnich dniach Sejm.

W rozmowie z portalem tvp.info polityk dodawał, że gdyby Senat teraz dodał do tego konieczną asystę powiatowego lekarza weterynarii, to nawet on by rozważał, czy tego projektu nie poprzeć.

źródło:
Zobacz więcej