RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Do Wisły przestaną spływać ścieki? Niepokojące słowa prezesa Wód Polskich

Bypass ułożony na moście pontonowym może funkcjonować jedynie do końca listopada (fot. PAP/Tomasz Gzell)

Prezes Wód Polskich Przemysław Daca stwierdził, że prawdopodobnie za kilka godzin zostanie zatrzymany zrzut ścieków do Wisły. Jednocześnie krytycznie ocenił działania miasta ws. budowy nowego kolektora pod dnem Wisły, który ma odprowadzać nieczystości do oczyszczalni „Czajka”.

„Czajka”. Prokuratura podaje dokładną godzinę awarii

Trwają przesłuchania w śledztwie Prokuratury Regionalnej w Warszawie dot. awarii w oczyszczalni ścieków „Czajka”. Śledczy ustalają, kiedy doszło do...

zobacz więcej

– Możliwe, że kilka godzin uda się Miejskiemu Przedsiębiorstwu Wodociągów i Kanalizacji wstrzymać zrzut nieoczyszczonych ścieków do Wisły i skierować je zapasowymi rurociągami do „Czajki”, ale moje zaniepokojenie budzi brak działań miasta w sprawie docelowego rozwiązania, (czyli budowy nowego kolektora) – powiedział Prezes Wód Polskich Przemysław Daca.

Chodzi o zapowiadany przez władze miasta i MPWIK przewiert pod dnem Wisły. Bypass ułożony na moście pontonowym może funkcjonować jedynie do końca listopada. MPWiK musi do tego czasu ułożyć pod dnem Wisły zapasowe rurociągi. Inwestycja ma być realizowana w technologii HDD lub Direct Pipe polegającej na przepychaniu rur pod ziemią.

Jednak do tej pory miasto nie wybrało firmy, która miałaby zrealizować inwestycję. – Obecnie jesteśmy na etapie rozmów z potencjalnymi wykonawcami – przekazała w czwartek rzeczniczka ratusza Karolina Gałecka.

– Jeżeli nowy rurociąg nie zostanie zbudowany do końca listopada albo wcześniej pojawią się niesprzyjające warunki pogodowe, most pontonowy będzie musiał zostać rozebrany, a ścieki znów popłyną do Wisły – dodał Daca.

W sobotę minęły trzy tygodnie od początku drugiej awarii kolektorów ściekowych. Do Wisły miasto zrzuciło już miliardy litrów nieczystości.

źródło:
Zobacz więcej