RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Tragedia w „raju grzybiarzy”. Najpierw przejechała policja, później karawan

Do okolicznych domów pukał nieznajomy mężczyzna, z prośbą o wezwanie pogotowia (fot. policja.pl, zdjęcie ilustracyjne)

Bukowieckie lasy nie tylko w Małopolsce są uważane za raj dla grzybiarzy. Dla jednego z miłośników leśnych poszukiwań weekendowa wyprawa zakończyła się jednak tragicznie. Policja w Nowym Sączu potwierdziła portalowi tvp.info, że w masywie leśnym znaleziono zwłoki 67-latka.

Zwłoki w Carrefourze. Ciało zasłonięto parasolami, a sklep pozostał otwarty

Sieć supermarketów w Brazylii przeprosiła za to, w jaki sposób potraktowana została śmierć jednego z jej pracowników; ciało mężczyzny przykryto...

zobacz więcej

Wieść o tragedii szybko rozeszła się wśród mieszkańców małej miejscowości na Sądecczyźnie.

– Widziałam, jak około godz. 16.30 jechała przez Bukowiec policja i pogotowie ratunkowe. Po około dwóch godzinach jechał także karawan. Już wtedy wiedzieliśmy, że wydarzyło się coś strasznego – relacjonowała mieszkanka Bukowca w rozmowie z lokalnym portalem sadeczanin.info.

Inna z kobiet dodaje, że nieznajomy mężczyzna przyszedł do jednego z pobliskich domów i poprosił o telefon, bo chciał wezwać pogotowie ratunkowe. – Nie wiem, czy to on potrzebował pomocy, czy ktoś inny – dodaje rozmówczyni portalu.

W sprawie śmierci grzybiarza ruszyło śledztwo. Aneta Izworska z zespołu ds. komunikacji społecznej KMP w Nowym Sączu przekazała nam, że zwłoki ujawniono w masywie leśnym w piątek po godz. 16.

Zmarły to 67-letni mieszkaniec Tarnowa, który przyjechał do powiatu nowosądeckiego na grzybobranie. Policjanci wstępnie wykluczyli, by do śmierci mężczyzny przyczyniły się osoby trzecie.

Sprawa trafiła do prokuratora z Prokuratury Rejonowej w Nowym Sączu i jego decyzją ciało 67-latka zabezpieczono do sekcji zwłok, która ma pozwolić dokładniej wyjaśnić przyczyny i okoliczności jego śmierci.

źródło:
Zobacz więcej