RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Wiceminister ostro o lobby futerkowym. „Obdzierają je ze skóry”

– To biznes, który polega na tym, że hoduje się zwierzę i obdziera się je ze skóry. Potem te skóry się sprzedaje i to jest całe sedno tego biznesu – powiedział w programie „W kontrze” w TVP Info Grzegorz Puda, wiceminister funduszy i polityki regionalnej oraz sprawozdawca nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt.

Unijny komisarz zabrał głos ws. ograniczeń uboju rytualnego w Polsce

„Odejście od uboju bez ogłuszenia wzmocniłoby rynek krajowy” – przekonuje w serii internetowych wpisów Janusz Wojciechowski, komisarz Unii...

zobacz więcej

Sejm uchwalił w piątek nowelę ustawy o ochronie zwierząt, która m.in. likwiduje przemysł futerkowy w Polsce.

– 3 lata temu po raz pierwszy chcieliśmy zakazać hodowli zwierząt na futra. Niestety przegraliśmy z branżą futrzarską, która dysponuje niesamowicie dużymi funduszami – przyznał w TVP Info Grzegorz Puda.

Polityk prawa i Sprawiedliwości zaznaczył, że lobbyści tej dochodowej branży docierali nie tylko do hodowców, ale również posłów. – Ci pod wpływem tego nacisku sami się wystraszyli i nie chcieli popierać tego projektu – dodał.

Stwierdził, że dzięki uporowi i determinacji, teraz propozycja partii rządzącej znalazła poparcie nawet wśród przedstawicieli opozycji: Lewicy czy Koalicji Obywatelskiej.

Solidarna Polska o konflikcie Zjednoczonej Prawicy: „Jak w małżeństwie”

Wiceminister klimatu Jacek Ozdoba z Solidarnej Polski ocenił, że w koalicji rządzącej jest „jak w dobrym małżeństwie, gdzie zdarzają się kłótnie”....

zobacz więcej

– To wielkie okropieństwo chodzić w tych futrach. To biznes, który polega na tym, że hoduje się zwierzę i obdziera się je ze skóry. Potem te skóry się sprzedaje i to jest całe sedno tego biznesu – powiedział.

Wiceminister Puda zaznaczył, że takie futra nie są tanie. – A osoby, które je kupują, zakładają je jako coś luksusowego – dodał i ocenił, że jest to „fanaberia”.

– Każdy kto ma zwierzęta, niezależnie czy rolnik czy osoba mieszkająca w mieście, kochają je – argumentował i zapewniał, że projekt likwidacji tej branży znajdzie społeczne poparcie.

źródło:
Zobacz więcej