RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

ZP „nie ma”, a politykom „zerwało beretkę”. Brudziński uderza w niedoświadczonych polityków

Solidarna Polska i Porozumienie będą oddzielnymi bytami w parlamencie? (fot.arch.PAP/Tomasz Gzell)

Apetyty naszych koalicjantów przerastają to, co wnieśli do Zjednoczonej Prawicy – ocenił wiceprezes PiS Joachim Brudziński. Polityk stwierdził też, że niektórzy „młodzi i niedoświadczeni” politycy Solidarnej Polski i Porozumienia, pełnią stanowiska, które ich przerastają. – Troszeczkę beretkę im zerwało – komentował.

HSI o ustawie PiS: Odmieni na lepsze życie milionów zwierząt

Dzień głosowań przejdzie do historii prawnej ochrony zwierząt w Polsce. Jeszcze nigdy zakaz hodowli zwierząt na futro nie był tak blisko – mówi Iga...

zobacz więcej

Sejm uchwalił w piątek w nocy nowelę ustawy o ochronie zwierząt, która m.in. zakazuje hodowli zwierząt na futra i wprowadza ograniczenia uboju rytualnego. Przeciw noweli, mimo dyscypliny w głosowaniu, zagłosowało 38 posłów klubu PiS, w tym wszyscy posłowie Solidarnej Polski; 15 posłów Porozumienia wstrzymało się od głosu, 2 było przeciw. Przedstawiciele PiS poinformowali po tym głosowaniu, że koalicja Zjednoczonej Prawicy została zerwana.

O sytuację Zjednoczonej Prawicy był pytany w RMF FM wiceprezes PiS i europoseł tej partii Joachim Brudziński. Na pytanie, czy koalicja nadal jest, polityk odparł, że w tej chwili „wskutek decyzji podjętej przez naszych byłych koalicjantów tej koalicji nie ma”. – Są zawieszone rozmowy dotyczące rekonstrukcji rządu, wspólnego programu – oznajmił.

Brudziński stwierdził przy tym, że „trudno przyjąć za rzecz akceptowalną sytuację, w której nasi mniejsi koalicjanci przy okazji tak ważnych głosowań podejmują decyzję zupełnie w poprzek programu, który PiS głosi”.

Solidarna Polska o konflikcie Zjednoczonej Prawicy: „Jak w małżeństwie”

Wiceminister klimatu Jacek Ozdoba z Solidarnej Polski ocenił, że w koalicji rządzącej jest „jak w dobrym małżeństwie, gdzie zdarzają się kłótnie”....

zobacz więcej

Odnosił się też do polityków Porozumienia i Solidarnej Polski, którzy „młodzi niedoświadczeni niejednokrotnie po raz pierwszy zasiadają w polskim parlamencie”. – A którzy nabrali przekonania, że będą mogli ustawiać największą partię, którzy czasami mają stanowiska, które ich przerastają – mówił.

– Jeśli nie nastąpi opamiętanie, to jedyne, co im zostanie, to bardzo miłe wspomnienia i będą mogli się tak nadymać na konferencjach do momentu, aż zostaną poddani weryfikacji wyborczej i przekonają się, czy z listy własnej partii będą mogli uzyskać mandaty, które mają dzięki PiS – powiedział europoseł.

Oznajmił przy tym, że odnosi wrażenie, że „troszeczkę beretkę im zerwało”. – Dotychczasowe rządy Zjednoczonej Prawicy to był dobry czas dla Polski. Jeżeli na szali własnych ambicji, fobii, stawia się dobro tej koalicji i doprowadza się do sytuacji jak podczas ostatnich głosowań (…) z tego wynika niezbicie, że apetyty naszych koalicjantów przerastają to, co wnieśli”.

„Mamy rozłam na poziomie moralności, napięcie narastało od dłuższego czasu”

Mamy nadzieję, że nasi koalicjanci w Zjednoczonej Prawicy się zreflektują – powiedział „Super Expressowi” wicerzecznik PiS Radosław Fogiel. Jak...

zobacz więcej

– Niektórzy z koalicjantów, młodych, są pierwszy raz w parlamencie, a myślą, że będą ustawiać największą partię – ocenił, lecz dodał, że należałoby uczynić „wszystko, by rządy Zjednoczonej Prawicy trwały nadal do końca kadencji”.

Pytany o ministra rolnictwa Jana Krzysztofa Ardanowskiego, czy powinien on dalej pełnić funkcję po tym, jak sprzeciwił się tej ustawie, Brudziński wskazał, że „Ardanowski nie powinien być ministrem, bo świadomie podjął swoją decyzję, jest doświadczonym politykiem, zagłosował przeciw tej ustawie znając wszystkie argumenty”.

Odnosząc się do lidera Solidarnej Polski stwierdził, że Ziobro „jest liderem partii, która w sposób ostentacyjny pokazała, że dąży do rozpadu koalicji i tego konsekwencje będą oczywiste, jeśli koalicja się rozpadnie to oczywiste, że będą dymisje”.

Prowadzący rozmowę odnosząc się do zakazu hodowli zwierząt futerkowych stwierdził, że ludzie się boją, że „jeśli dziś zakazujecie hodowli norek, to za kilka lat zakażecie hodowli kurczaków”. Brudziński odparł, że to demagogia i „absolutna bzdura”, którą powielają lobbyści.

W piątek przed godz. 1 w nocy Sejm uchwalił nowelę ustawy o ochronie zwierząt. Nowelizacja wprowadza m.in. zakaz hodowli zwierząt na futra, zakaz wykorzystywania zwierząt w celach rozrywkowych i widowiskowych, ubój rytualny tylko na potrzeby krajowych związków wyznaniowych. Zmiany zakładają też m.in. wykluczenie cyrków z listy podmiotów, które mogą sprowadzać zwierzęta z zagranicy.

źródło:
Zobacz więcej