RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Unijny komisarz zabrał głos ws. ograniczeń uboju rytualnego w Polsce

Janusz Wojciechowski o uboju rytualnym (fot. Thierry Monasse/Getty Images)

„Odejście od uboju bez ogłuszenia wzmocniłoby rynek krajowy” – przekonuje w serii internetowych wpisów Janusz Wojciechowski, komisarz Unii Europejskiej do spraw rolnictwa. Zaznacza, że 91 proc. eksportu polskiej wołowiny trafia na rynki unijne. „Mapa głównych kierunków eksportowych zarówno wołowiny jak i drobiu z Polski nie potwierdza tezy, że jest to eksport szczególnie uzależniony od rynków wymagających uboju bez ogłuszenia” – uważa polityk.

„Godzą się na cierpienie zwierząt? Trudno sobie wyobrazić, by byli w wymiarze sprawiedliwości”

Trudno sobie wyobrazić, żeby ważne funkcje związane z wymiarem sprawiedliwości pełnili ludzie, którzy godzą się na niczym nieuzasadnione cierpienie...

zobacz więcej

Ubój rytualny to specyficzna metoda pozyskiwania mięsa. Zwierzętom podcina się gardło za pomocą jednego cięcia i przy użyciu specjalnego noża. Nie może zostać uszkodzony rdzeń kręgowy. Zwierzę nie może też być wcześniej ogłuszone. Do oboju rytualnego stosuje się specjalnie, unieruchamiające klatki, lub obraca się zwierzę do góry nogami. Umiera ono, wykrwawiając się, w pełni przytomne. Tak pozyskane mięso staje się koszerne lub halal i jest spożywane przez wyznawców judaizmu i islamu.

Tymczasem Sejm uchwalił w piątek w nocy nowelę ustawy o ochronie zwierząt, która m.in. ogranicza ubój rytualny. Metodę tę będzie można wykorzystywać jedynie przy produkcji mięsa dla krajowych związków wyznaniowych. Zniknie możliwość takiego uboju na eksport.

Teraz do sprawy odniósł się Janusz Wojciechowski, pełniący od 2019 roku funkcję komisarza UE. Jak zaznaczył, największym rynkiem dla eksportu polskiej wołowiny jest Unia Europejska – 91 proc. eksportu. „Na liście głównych kierunków eksportowych poza Izraelem (4 proc.) brak krajów, w których dominuje zapotrzebowanie na mięso z uboju bez ogłuszenia” – stwierdził.

Dodał, że mapa głównych kierunków eksportowych zarówno wołowiny jak i drobiu z Polski nie potwierdza tezy, że jest to eksport szczególnie uzależniony od rynków wymagających uboju bez ogłuszenia.

„Wrażliwość na dobrostan zwierząt warto dostrzec także w Polsce, gdzie wiedza o okrucieństwie uboju bez ogłuszenia, z którego mięso trafia też bez ograniczeń na rynek krajowy, odstręcza wielu potencjalnych konsumentów. Odejście od uboju bez ogłuszenia wzmocniłoby rynek krajowy” – ocenił.

Spór o zwierzęta. „Nasi koledzy mają tyle wrażliwości, co kot napłakał” [WIDEO]

„Piątka dla zwierząt” podzieliła Zjednoczoną Prawicę. Dlaczego do tego doszło? – Nasi koledzy z Porozumienia i Solidarnej Polski uważają, że...

zobacz więcej

Komisarz ds. rolnictwa podkreślił, że warto dostrzec rosnącą w Europie i na świecie wrażliwość na dobrostan zwierząt. „Setki milionów konsumentów jeszcze je mięso, ale sposób jego pozyskania już nie jest dla nich obojętny” – zaznaczył i dodał: „To są konsumenci, którzy chętniej wybiorą mięso z kraju bez okrutnych metod zabijania”.

Przypomnijmy, że ograniczenie uboju rytualnego było elementem tzw. „piątki dla zwierząt”. Nowela ustawy m.in. zakazuje hodowli zwierząt na futra czy trzymania zwierząt domowych na uwięzi na stałe.

Przeciw nowym rozwiązaniom, mimo dyscypliny partyjnej, zagłosowało 38 posłów klubu PiS, w tym wszyscy posłowie Solidarnej Polski, 15 posłów Porozumienia wstrzymało się od głosu, 2 było przeciw. Za nowelą głosowała natomiast posłanka Porozumienia, minister rozwoju Jadwiga Emilewicz.

Politycy Solidarnej Polski i Porozumienia po głosowaniu argumentowali, że ustawa o ochronie zwierząt uderza ekonomicznie w Polską wieś i w rolnictwo. Z kolei przedstawiciele rządu, już podczas prac nad ustawą w sejmowej komisji rolnictwa, przekonywali, że nie wywołała ona dużych szkód dla producentów i eksporterów wołowiny.

źródło:
Zobacz więcej