RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Piłkarz HSV rzucił się na kibica. Przegrał i stracił panowanie nad sobą [WIDEO]

Dla Toniego Leistnera był to pierwszy mecz w barwach HSV Hamburg (fot. REUTERS/Hannibal Hanschke/tt/@primevideosport))

Piłkarz HSV Hamburg po przegranym 1:4 meczu Pucharu Niemiec z Dynamem Drezno wparował na trybuny i… chciał się bić z jednym z kibiców. Teraz Toniego Leistnera czekają nie lada problemy. Nie dość, że takie zachowania od lat są karane przez piłkarskie władze, to jeszcze zawodnik złamał wszelkie zasady bezpieczeństwa związane z pandemią koronawirusa.

To trzeba zobaczyć. Kiks roku w Ekstraklasie? [WIDEO]

Była druga połowa meczu kończącego 3. kolejkę PKO BP Ekstraklasy pomiędzy Rakowem Częstochowa a Zagłębiem Lubin. Marcin Cebula przedarł się przez...

zobacz więcej

30-letni obrońca udzielał wywiadu po zakończonym meczu. Kiedy rozmowa dobiegła końca, zawodnik zamiast do szatni, przeskoczył ogrodzenie i wtargnął na trybuny. Tam upatrzył sobie jednego z fanów Dynama, którego szarpnął i powalił na ziemię.

Z odsieczą ruszyli pozostali kibice drezdeńskiego klubu, ale szczęśliwie do poważniejszego incydentu nie doszło i piłkarz sam wrócił na murawę.

Leistner miał prawo być rozczarowany. HSV było faworytem meczu. Zespół z Hamburga występuje na zapleczu Bundesligi, o szczebel wyżej niż drużyna z Drezna.

Wynik nie pozostawił jednak złudzeń, kto był lepszy, a do tego sam Leistner miał spory udział przy dwóch golach dla Dynama.

To dopiero początek problemów. 30-latek dopiero co dołączył do HSV, przenosząc się z Queens Park Rangers. W swoim debiucie już ściągnął na siebie mnóstwo kłopotów. Nie dość, że takie zachowania od lat są piętnowane przez organizatorów rozgrywek, to jeszcze piłkarz złamał wszelkie zasady bezpieczeństwa.

Nie jest wykluczone, że w związku z tym cała drużyna HSV będzie musiała trafić na przymusową kwarantannę. Zachowanie Leistnera o tyle trudno zrozumieć, że sam urodził się w Dreźnie i przez lata był piłkarzem Dynama.

źródło:
Zobacz więcej