RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Małpa uciekła z zoo. Zaskoczyła kierowców pod Słupskiem

Wyjec uciekł z ogrodu zoologicznego w podsłupskiej Dolinie Charlotty. Ta południowoamerykańska małpa jest łagodna i niegroźna dla ludzi. Pracownicy ogrodu proszą o pomoc w schwytaniu uciekiniera.

Podczas patrolu spotkali pingwina. Dziwny poranek angielskich policjantów

Pingwina wałęsającego się po jednej z miejscowości w hrabstwie Nottinghamshire w Anglii zauważyli podczas patrolu miejscowi policjanci. Zatrzymanie...

zobacz więcej

Zwierzę był widziane m.in. na drodze krajowej nr 21. Przebiegło przed maskami samochodów i ukryło się w krzakach.

Poszukiwany wyjec wygląda zupełnie tak samo jak jego dwaj koledzy, którzy nie zdecydowali się na ucieczkę z ogrodu zoologicznego. Ma ciemnobrunatną, prawie czarną sierść.

Cała trójka samców ma już na swoim koncie ucieczkę z wyspy, na której mieszkali. To właśnie wtedy pracownicy zoo w Dolinie Charlotty koło Słupska zdecydowali się zbudować ogrodzenie pod napięciem. Teoretycznie miało być nie do sforsowania, jednak nie dla uciekiniera recydywisty.

Wyjec jest zupełnie niegroźny dla ludzi. Pracownicy zoo boją się natomiast o jego bezpieczeństwo.

W schwytaniu uciekiniera na pewno nie pomaga zalesiony teren wokół zoo i pora roku. Pracownikom zoo udało się wypatrzeć wyjca na jednym z drzew, małpa była jednak tak wysoko, że nie udało się do niej strzelić środkiem nasennym.

Opiekunowie postanowili więc małpę przechytrzyć. Przywieźli pod drzewo, na którym się ukrywała, garnek z gotowanymi ziemniakami, które małpa uwielbia. Dodatkowo pod drzewem pojawił się także kolega z zoo, który miał przekonać wyjca do powrotu do domu. Wszystko na nic. Małpa po dobroci wracać nie zamierza.

źródło:
Zobacz więcej