RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

„Lewy” i Bayern w półfinale Ligi Mistrzów. Barcelona upokorzona

Robert Lewandowski walnie przyczynił się do wysokiej wygranej Bayernu z Barceloną (fot. Getty Images)

Robert Lewandowski strzelił gola i zaliczył asystę, walnie przyczyniając się do efektownego zwycięstwa Bayernu z Barceloną (8:2) w ćwierćfinale Ligi Mistrzów. Katalończycy, na czele z Leo Messim, byli na tle monachijczyków zupełnie bezradni.

Bayern w efektownym stylu sięgnął po mistrzostwo i Puchar Niemiec. Odkąd zespół przejął Hansi Flick, były asystent Joachima Loewa (selekcjonera reprezentacji tego kraju), piłkarze z Monachium grają najlepszą piłkę w Europie. Nic dziwnego, że kibice, eksperci i bukmacherzy bez wahania wskazywali ich jako faworytów ćwierćfinałowego starcia.

Aż tak spektakularnego zwycięstwa nie spodziewali się jednak nawet najwięksi optymiści. Kanonadę Bayern rozpoczął już w... trzeciej minucie: dwójkowa akcja duetu Robert Lewandowski/Thomas Mueller zaowocowała bramką tego drugiego. Katalończycy na moment złapali oddech: niedługo poźniej wyrównali dzięki samobójczej bramce Davida Alaby, który próbował przeciąć dośrodkowanie Jordiego Alby do Luisa Suareza. Później na boisku był już jednak tylko jeden zespół.

To było prawdziwe show. Rajdy raz jedną, raz drugą stroną, bezradni obrońcy i aż trzy gole w ciągu dziewięciu minut. Ter Stegena pokonywali kolejno: Ivan Perisić, Serge Gnabry i – znów – Mueller. Na przerwę Messi i spółka schodzili ze spuszczonymi głowami.

Odrobinę nadziei w serca kibiców Barcelony wlał jeszcze w 57. minucie Luis Suarez, prawdopodobnie jedyny jasny punkt w barwach hiszpańskiego zespołu. Urugwajczyk efektownie "nawinął" Jerome'a Boatenga i bez problemu pokonał Manuela Neuera.

Iskrę nadziei zgasił już chwilę później Joshua Kimmich, który wykończył wspaniały indywidualny rajd Alphonso Daviesa. To, jak Kanadyjczyk minął na lewym skrzydle Nelsona Semedo, to najlepsze podsumowanie bezradności Barcelony...

A monachijczycy nie mieli dość. W 82. minucie upragnionego gola strzelił Robert Lewandowski, z bliska, głową, wykańczając dośrodkowanie Philippe Coutinho. Brazylijczyk popisał się też chwilę później, w 85. minucie strzelił gola numer 7, a w 89. ustalił wynik na 8:2. Upokorzenie, kompromitacja, dramat Barcelony.

W półfinale, rozgrywanym - podobnie jak ćwierćfinały i finał - w systemie bez rewanżów, na stadionie w Lizbonie, Bayern zmierzy się ze zwycięzcą starcia Manchesteru City z Lyonem. W drugim meczu PSG zagra z RB Lipsk. Na te spotkania, rozgrywane w najbliższy wtorek (PSG - Lipsk) i środę (Bayern - City/Lyon) zapraszamy do TVP1 i TVP Sport. Finał, również transmitowany przez Telewizję Polską, w niedzielę. Lewandowski to ostatni Polak, który uczestniczy w rozgrywkach.

FC Barcelona - Bayern Monachium 2:8
Bramki: Alaba 7' (sam.), Suarez 57' - Mueller 4', 31', Perisić 22', Gnabry 28', Kimmich 63', Lewandowski 82', Coutinho 85', 89'

źródło:
Zobacz więcej