RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Rosyjscy najemnicy zatrzymani na Białorusi wrócili do Rosji

W lipcu białoruska służba bezpieczeństwa zatrzymała 33 mężczyzn (fot. Konstantin Zavrazhin/Getty Images)

Białoruskie służby wydały Rosji 32 mężczyzn, których w lipcu zatrzymano na Białorusi pod zarzutem próby zorganizowania zamieszek. Rosyjskie i białoruskie media informowały, że są to najemnicy z tak zwanej grupy „Wagnera”.

Łukaszenka zabrał głos. „Chcecie, to protestujcie”

Żyję i nie jestem za granicą – oznajmił białoruski prezydent Alaksandr Łukaszenka. Dodał, że tego rodzaju plotki „rozkręcają świadomie” przeciwnicy...

zobacz więcej

Według radia Echo Moskwy, aresztowani na Białorusi Rosjanie zostali przekazani Moskwie na podstawie konwencji mińskiej o pomocy prawnej. Jeden zatrzymany, który miał podwójne, rosyjsko-białoruskie obywatelstwo, pozostał na Białorusi.

W lipcu w rejonie Mińska białoruska służba bezpieczeństwa zatrzymała 33 mężczyzn, których oskarżono o próbę wzniecenia zamieszek w związku z trwającą na Białorusi kampanią prezydencką. Rosyjska publicystka niezależna Julija Łatinina na swoim wideoblogu wyraziła opinię, że „najemnicy mieli za zadanie w trakcie opozycyjnych demonstracji strzelać do cywilów. I wyobraźmy sobie sytuację, gdy oprócz gazu, tarcz i gumowych kul OMON-u, dochodzi do strzelaniny i od snajperskich kul giną ludzie. Łukaszence zostaje tylko jeden sojusznik - Rosja, która w ostatecznym rozrachunku dokonuje aneksji” – tłumaczy rosyjska publicystka.

Moskwa odrzuciła oskarżenia Mińska o wysłanie najemników, którzy mieli sprowokować zamieszki. Władze Rosji potwierdziły, że zatrzymani są funkcjonariuszami prywatnej agencji wojskowej, którzy lecieli do trzeciego kraju tranzytem przez Białoruś.

źródło:
Zobacz więcej