Trzaskowskiemu nie przeszkadzał wiec LGBT. Kiedy manifestować chcą narodowcy, straszy rozwiązaniem

Kilkutysięczny wiec LGBT nie przeszkadzał prezydentowi Warszawy (fot. PAP/Radek Pietruszka)

O możliwości rozwiązania przez władze Warszawy marszu Młodzieży Wszechpolskiej upamiętniającego stulecie Bitwy Warszawskiej pisze na Facebooku Rafał Trzaskowski. Tymczasem jeszcze kilka dni temu środowiska LGBT zorganizowały w samym sercu stolicy kilkutysięczny protest poparcia dla zatrzymanego aktywisty Michała Sz. ps. „Margot”.

Marsz Zwycięstwa. Jest decyzja sądu po odwołaniu narodowców

Narodowcy odwołali się od decyzji prezydenta Warszawy, który zakazał im organizowania Marszu Zwycięstwa. – Cała epidemia koronawirusa trafiła się...

zobacz więcej

Trzaskowski napisał, że „jako prezydent robi co w jego mocy, by zapewnić mieszkańcom stolicy bezpieczeństwo”.

„Warto krótko wyjaśnić, jaka w całej sytuacji jest rola miasta. Otóż miasto, a więc i jego prezydent, nie ma prawnej możliwości „wydawania zgody” na zgromadzenie – dokonujemy jedynie czynności rejestracji zgromadzenia. To zresztą powinna być naturalna rzecz w demokratycznym państwie – bez wolności zgromadzeń trudno mówić o demokracji i wolności w ogóle. Istnieją jednak ściśle określone warunki, w których może zostać podjęta decyzja o zakazie: naruszenie wolności gromadzenia się, zagrożenie życia lub mienia oraz gdy zgromadzenie zaplanowane jest w miejscu i czasie, w którym odbywają się zgromadzenia cykliczne” – napisał Trzaskowski.

Jak stwierdził, decyzja o zakazie marsz wiąże się ze spełnieniem jednego z tych warunków. Z kolei w przypadku zgłoszonych mniejszych zgromadzeń żadna z tych przesłanek nie występuje.

„Nie zamierzamy jednak siedzieć z założonymi rękami – będziemy pilnować bezpieczeństwa warszawianek i warszawiaków. Pracownicy stołecznego Biura Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego będą obserwować sytuację i interweniować, jeżeli będzie działo się cokolwiek, co by zagrażało naszemu wspólnemu bezpieczeństwu. Mamy w takim przypadku możliwość apelowania do organizatorów o rozwiązanie zgromadzenia, a jeśli do tego nie dojdzie – rozwiązać je. Pamiętajmy jednocześnie, że główna odpowiedzialność za pilnowanie ładu, porządku i bezpieczeństwa podczas zgromadzeń spoczywa na służbach państwowych – w tym szczególnie policji” – pisze prezydent Warszawy.

Szef Ruchu Narodowego: Dziś Trzaskowski pokazuje swoje tęczowe oblicze

Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski zapowiada przyglądanie się marszowi narodowców z okazji rocznicy Powstania Warszawskiego i ewentualną reakcję,...

zobacz więcej

W środę media obiegła informacja, że warszawski ratusz zakazał Marszu Zwycięstwa organizowanego przez środowiska narodowe w rocznicę Bitwy Warszawskiej 1920 r. Oficjalnym powodem miał być brak zgody sanepidu z powodu zagrożenia epidemią koronawirusa.

Tymczasem jeszcze kilka dni temu środowiska LGBT zorganizowały w samym sercu stolicy duży protest poparcia dla zatrzymanego aktywisty Michała Sz. Jak podawały media, wzięło w nim udział kilka tysięcy osób.

Zdaniem organizatora Marszu Zwycięstwa i prezesa okręgu mazowieckiego Młodzieży Wszechpolskiej Kacpra Kociszewskiego, Trzaskowski wykorzystuje epidemię do zwalczania niewygodnych sobie środowisk.

– Będzie to robił w nieskończoność, bo koronawirus się nie skończy. Rośnie liczba testów i wysoka jest liczba nowych zakażonych, więc będą to wykorzystywać jako pretekst. Ich decyzja jest więc w naszej ocenie skandaliczna i czysto polityczna – mówił Kociszewski w rozmowie z portalem tvp.info.

Marsz tego środowiska odbywa się od trzech lat. Za każdym razem próbowały go zablokować grupy lewicowe.

Wiecie zapewne, że zdecydowałem o wydaniu zakazu przeprowadzenia dwóch zgromadzeń w nadchodzące Święto Wojska Polskiego....

Opublikowany przez Rafała Trzaskowskiego Czwartek, 13 sierpnia 2020

źródło:
Zobacz więcej