RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Lewica grzmi o polskim Stonewall. Czym był bunt z 1969 r.?

Stonewall Inn w Nowym Jorku (fot. Drew Angerer/Getty Images)

W części Stanów Zjednoczonych długo obowiązywało prawo przeciwko sodomii. W Nowym Jorku środowiska LGBT spotykały się jednak m.in. w gejowskim barze Stonewall Inn. W 1969 r. do lokalu wkroczyła policja. Chodziło o wyłapanie osób homoseksualnych, ukaranie ich i publiczne napiętnowanie przez ujawnienie ich nazwisk w prasie. W Polsce działacz LGBT Michał Sz. został zatrzymany za zniszczenie samochodu, atak na działacza pro-life i udział w nielegalnym zbiegowisku. Czy jak twierdzi lewica, mamy więc do czynienia z „polskim Stonewall”?

Dlaczego Michał Sz. od razu trafił do aresztu? Oto lista powodów

Michał Sz. mógłby się ukrywać, gdyby nie trafił do aresztu i może mataczyć w sprawie – pisze wpolityce.pl powołując się na uzasadnienie decyzji...

zobacz więcej

Ostatni tydzień w polskiej debacie publicznej minął pod znakiem sporu wokół lesbijek, gejów, osób biseksualnych, transpłciowych i queer. Lewica alarmowała, że dochodzi wręcz do buntu Stanewall w naszym polskim wydaniu.

Temat ten na warsztat wziął wideobloger Tomasz Samołyk. W 15-minutowym nagraniu przypomniał, że cały spór rozpoczął się od sprawy aresztowania Michała Sz. O takim kroku wymiaru sprawiedliwości zdecydował wcześniej niezawisły sąd.

Działaczowi LGBT zarzucano, że 27 czerwca na ul. Wilczej w Warszawie „wspólnie i w porozumieniu z innymi osobami uszkodził samochód marki Renault Master przez przecięcie opon, pocięcie plandeki, urwanie lusterka, oderwanie tablicy rejestracyjnej, uszkodzenie kamery cofania oraz pobrudzenie pojazdu farbą”. Co więcej, Michał Sz. miał zaatakować działacza pro-life i spowodować u niego obrażenia. Zarzuty obejmują również zmuszenie do określonego zachowania oraz udział w nielegalnym zbiegowisku.

Czy wymiar sprawiedliwości miał prawo skierować napastnika do tymczasowego aresztu?

– Prokuratura wnioskowała o zastosowanie tego środka zapobiegawczego z uwagi na obawę matactwa procesowego i ucieczkę – cytuje doniesienia prasowe Samołyk.

Kolejny atak działaczy LGBT na ciężarówkę pro-life. Kim jest napastnik?

„Chuligan, który w piątek skakał po radiowozie, dzisiaj zaatakował samochód Fundacji Pro-Prawo do Życia” – napisał na Twitterze wiceminister...

zobacz więcej

Jak dodawał portal wpolityce.pl, aktywista LGBT nie przyznawał się do ataku na kierowcę furgonetki pro-life, chociaż miał być widoczny na ujawnionych publicznie nagraniach. Stąd podobno obawa o mataczenie. Podejmując decyzję o tymczasowym areszcie sąd uwzględnił fakt, że Sz. nie ma stałego miejsca zamieszkania, co mogło mu ułatwiać unikanie wymiaru sprawiedliwości.

Dokładne przesłanki do zastosowania tymczasowego aresztowania wskazane są w artykule 258 kodeksu postępowania karnego. Nie ujawniono jednak materiału dowodowego, na podstawie którego aresztowano Michała Sz. Nieznane szerokiej opinii publicznej są również uzasadnienia decyzji sądu, stąd w sprawie pojawiły się dwie wersje wydarzeń.

Według działaczy LGBT, aresztowanie ich członka nie powinno mieć miejsca. W związku z tym, zorganizowali duży protest. Zdaniem policji, w centrum Warszawy próbowali nie dopuścić do zatrzymania Michała Sz.

Zgromadzeni szarpali policjantów, obrażali ich i wskakiwali na policyjny radiowóz. Sami zaznaczają, że policja przekraczała swoje uprawnienia.

– Jeżeli jakikolwiek policjant przekroczył uprawnienia lub użył bezpodstawnie przemocy wobec jakiejkolwiek osoby, to oczywiście należy wyciągnąć wobec niego konsekwencje – podkreśla wideobloger.

Czy bazując na tej relacji można stwierdzić, że w Polsce mieliśmy do czynienia ze Stonewall, czyli wydarzeniami przypominającymi te ze Stanów Zjednoczonych ubiegłego wieku?

Kierowca furgonetki pro-life do Trzaskowskiego: Mamy dokumenty. Idziemy na policję

Jan Bienias jeździ furgonetką Fundacji Pro-Prawo do Życia od niemal 2 lat. W rozmowie z portalem tvp.info przyznaje, że widział już wiele, ale...

zobacz więcej

Tomasz Samołyk przypomina, że w 1969 r. w centum Nowego Jorku do baru o nazwie Stonewall Inn wkroczyła policja. Lokal był miejscem spotkań homoseksualistów. W dużej części kraju obowiązywało bowiem prawo przeciwko sodomii. Tak zwane oddziały obyczajówki próbowały więc wyłapać działaczy LGBT.

W tamtych latach w USA organizowano liczne łapanki osób homoseksualnych. Nazwiska zatrzymanych często publikowane były w gazetach i rujnowały im życie. Do tego wszystkiego dochodziły prześladowania prawne. W wielu stanach obowiązywał też zakaz sprzedaży alkoholu osobom LGBT, a mężczyźni w klubach nie mogli tańczyć z innymi mężczyznami.

– Momentem przełomowym były wydarzenia w Stonewall. Właściciele nie zgodzili się tam na aresztowania, przewrócili stoły, zabarykadowali się, a policja została uwięziona na zewnątrz. Tam już czekali inni protestujący. Pod wpływem tego impulsu w wielu miastach doszło do zamieszek i początku tzw. rewolucji – mówi w nagraniu Samołyk.

Czy w Polsce mamy więc do czynienia z nowym Stanewall?

Wagina jako Najświętszy Sakrament. „Michał Sz. tak promował treści antykatolickie”

Z „szacunkiem” i „tolerancją” na ustach Michał Sz. od dawna miał angażować się w niszczenie pojazdów pro-life czy atakowanie świętych dla katolików...

zobacz więcej

– W Polsce nie ma prawa zakazującego homoseksualizmu, jak wówczas w USA. Nie organizuje się u nas zgodnych z prawem łapanek na homoseksualistów. Nie organizuje się zasadzek, a nazwiska homoseksualistów nie są publikowane w gazetach w ośmieszającym kontekście. W Polsce nie ma nalotów na kluby gejowskie i nie ma zakazu tańczenia mężczyzny z mężczyzną – podsumowuje wideobloger.

Jak dodaje, w Polsce obowiązuje natomiast prawo gwarantujące porządek publiczny i dające policji prawo do użycia środków przymusu bezpośredniego wyłącznie w uzasadnionych przypadkach i w ramach zapisów ustawy.

– Te przepisy prawne dotyczą wszystkich. Niezależnie, czy jest się członkiem kolektywu Stop Bzdurom, Kościoła katolickiego czy jakimkolwiek innym obywatelem. Moim zdaniem jednak rzeczywiście jest pragnienie polskiego Stanewall. Świadczą o tym działania organizacji lewicowych, feministek czy całego ruchu LGBT – ocenił Samołyk.

Jako przykład podał wpis szefa Lewicy Włodzimierza Czarzastego, który informując o powodach aresztowania Michała Sz. stwierdził: „Dwa miesiące więzienia dla Margot. Za poglądy. Za własne zdanie. Za niezależność. Za prawo do bycia sobą”.

– Szanowny panie Włodzimierzu, Michał Sz. został aresztowany za zniszczenie mienia, nie za poglądy. Został aresztowany za bójkę z kierowcą, a nie za niezależność czy flagę tęczową – podsumował.

źródło:
Zobacz więcej