UE zignorowała apel Polski ws. Białorusi. Kwaśniewski: Są wakacje

UE przygląda się wydarzeniom na Białorusi (fot. PAP/Rafał Guz)

Na Białorusi trwają krwawe protesty przeciwko reżimowi Aleksandra Łukaszenki. Były prezydent Polski Aleksander Kwaśniewski ocenił, że powodem, dla którego Unia Europejska zignorowała apel polskich władz o zwołanie szczytu w sprawie Białorusi, „są wakacje”.

Białoruś: dwie ofiary śmiertelne starć opozycji. Setki rannych, tysiące zatrzymanych

Dwie ofiary śmiertelne , około 200 rannych i ponad 6 tysięcy zatrzymanych. To najnowszy bilans powyborczych starć białoruskiej opozycji i sił...

zobacz więcej

Od niedzieli w Mińsku i innych miastach Białorusi trwają protesty. Demonstracje protestacyjne i starcia z milicją wybuchły w Mińsku po ogłoszeniu wyników oficjalnego badania exit poll, według którego w niedzielnych wyborach prezydenckich zwyciężył obecny szef państwa Alaksandr Łukaszenka, uzyskując blisko 80 proc. głosów, a jego główna rywalka Swiatłana Cichanouska mniej niż 10 proc. Głosów. Zginęły co najmniej dwie osoby, kilkaset zostało rannych, wielu zostało zatrzymanych.

Rzecznik polskiego rządu poinformował w poniedziałek, że premier Mateusz Morawiecki zaapelował do przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen i szefa Rady Europejskiej Charlesa Michela o zwołanie nadzwyczajnego szczytu unijnego w sprawie sytuacji na Białorusi. Stałe Przedstawicielstwo RP przy UE w Brukseli przekazało w poniedziałek von der Leyen i Michelowi pismo z apelem polskiego premiera w tej sprawie.

Szczyt proponowany przez Morawieckiego się nie odbył. O to, dlaczego tak się stało, był pytany w TVN24 były prezydent Aleksander Kwaśniewski. Powiedział, że są dwa powody. – Pierwszy jest banalny – tradycyjnie do końca sierpnia są wakacje i trudno jest uruchamiać struktury, brakuje urzędników, przywódcy są w różnych miejscach. Czasem taki banał jest ważniejszy niż wielkie idee – oznajmił polityk.

Dalej wskazał, że bardziej poważny jest powód drugi. – Pytanie jakie działania podjąć. Kwaśniewski zwrócił uwagę, że żądanie odsunięcia Łukaszenki od władzy może nie przynieść sukcesu siłom demokratycznym ze względu na wpływy Rosji – powiedział.

– Dlaczego Putin nie miałby użyć ludzi mu sprzyjających na Białorusi, żeby władzę zdobyć, albo zdestabilizować Białoruś? Sytuacja jest bardzo delikatna - zaznaczył.

źródło:
Zobacz więcej