RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Cichanouska wyjechała z Białorusi. „Jest bezpieczna”

Według CKW liderka opozycji przegrała z Łukaszenką (fot. Misha Friedman/Getty Images)

Liderka białoruskiej opozycji Swiatłana Cichanouska jest bezpieczna na Litwie – przekazał na Twitterze szef MSZ Litwy Linas Linkevicius. Reuters pisze, że Cichanouska dołączyła na Litwie do swoich dzieci. Jej sztab twierdzi, że została wywieziona z Białorusi przez białoruskie władze i nie miała wyboru. Wyjazd pozwolił na uwolnienie szefowej jej sztabu Maryi Maroz - pisze porta Tut.by. Kandydatka przekonuje, że decyzję podjęła samodzielnie.

MSW Białorusi potwierdziło śmierć jednego z demonstrantów

Podczas protestów w Mińsku zginął mężczyzna, który – zdaniem białoruskiego MSW – usiłował odpalić ładunek wybuchowy. W poniedziałek w stolicy...

zobacz więcej

– Została wywieziona z kraju przez władze. Nie miała wyboru. Pięć minut przed wizytą omawialiśmy nasze plany na przyszłość i z pewnością nie miała zamiaru opuszczać kraju – powiedziała przedstawicielka kandydatki w niedzielnych wyborach prezydenckich Wolha Kawalkowa w rozmowie z agencją Reutera.

– Ważne, że jest wolna i żyje. Wyjechały razem z Maryją Maroz. Jednak zakładnikami jest część zespołu Swiatłany – przekazała Kawalkowa, cytowana we wtorek na kanale niezależnego portalu Tut.by w serwisie Telegram.

– Myślałam, że ta cała kampania bardzo mocno mnie zahartowała i dała mi tyle sił, że wytrzymam wszystko. Ale chyba jednak pozostałam tą słabą kobietą, jaką byłam na początku. Podjęłam bardzo trudną dla siebie decyzję. Podjęłam ją całkowicie samodzielnie, ani przyjaciele, bliscy, sztab, ani (mąż) Siarhiej w żaden sposób nie mogli na nią wpłynąć – powiedziała Cichanouska.

– Wiem, że wielu mnie zrozumie, wielu potępi, wielu znienawidzi, ale nie daj Boże, żeby ktoś stanął przed takim wyborem, przed jakim stanęłam ja – dodaje. – Proszę, uważajcie na siebie, ani jedno życie nie jest warte tego, co teraz się dzieje – kontynuuje wyraźnie zaniepokojona kandydatka. – Dzieci są najważniejsze w naszym życiu – kończy wypowiedź Cichanouska.

W poniedziałek wieczorem sztab Swiatłany Cichanouskiej informował, że nie wie, gdzie znajduje się kandydatka w niedzielnych wyborach prezydenckich. Kilka godzin wcześniej udała się do CKW, by zaskarżyć wyniki wyborów, według niej sfałszowane.

Sama kandydatka nie brała udziału w protestach. Według niej mogłoby wówczas dojść do próby prowokacji.

Demonstracje protestacyjne i starcia z milicją wybuchły w Mińsku po ogłoszeniu wyników oficjalnego badania exit poll, według którego w niedzielnych wyborach prezydenckich zwyciężył obecny szef państwa Alaksandr Łukaszenka, uzyskując blisko 80 proc. głosów, a jego główna rywalka Swiatłana Cichanouska mniej niż 10 proc. głosów. Demonstracje odbyły się także w kilku innych miastach Białorusi.

Białoruskie służby zatrzymały wielu demonstrantów; nie wiadomo, ilu dokładnie. Kilkaset osób zostało rannych, co najmniej jedna z protestujących osób zginęła wskutek starć z milicją. W wielu miastach nie działał internet i telefonia komórkowa.

źródło:
Zobacz więcej