Polska aktywna ws. Białorusi „zirytowała urzędników w Brukseli”

Propozycja zwołania szczytu ws. Białorusi została źle odebrana w Brukseli (fot. EyesWideOpen/Getty Images)

Nie będzie ani nadzwyczajnego szczytu UE, ani nadzwyczajnego posiedzenia ministrów spraw zagranicznych w sprawie Białorusi – poinformował portal rmf24.pl. Jak donosi brukselska korespondentka radia, wszystko przez polskie władze, które o takie właśnie spotkanie zabiegały.

Białoruś: Protesty obywatelskie i starcia ze służbami [RELACJA]

Protesty i zatrzymania demonstrantów rozpoczęły się praktycznie w całym kraju wraz z wieściami o wyniku wyborów prezydenckich, które wygrał...

zobacz więcej

„Polskie władze zirytowały urzędników w Brukseli próbą kreowania się na lidera obrońców praworządności” – informuje Katarzyna Szymańska-Borginon.

O działanie w sprawie sytuacji na Białorusi zaapelował Mateusz Morawiecki. Premier w liście do przewodniczącego Rady Europejskiej Charlesa Michela i przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen zasugerował zwołanie nadzwyczajnego szczytu Rady Europejskiej w sprawie wydarzeń u naszego wschodniego sąsiada.

Portal podkreśla, że telefony polskich dyplomatów ws. propozycji premiera Morawieckiego wzbudzały „ironiczne komentarze”. „Nie spodobało się to, że polskie władze, które same nie przestrzegają zasad praworządności chcą nadawać ton wśród obrońców demokracji na Białorusi” – relacjonuje korespondentka.

Jeden z rozmówców Szymańskiej-Borignon zaznaczył, że oburzenie miało być tak wielkie, że gdy polski premier telefonował do Brukseli, to niektórzy urzędnicy „gotowali się ze wzburzenia”. Co ciekawe, aktywnego działania polskiego rządu w sprawie wydarzeń na Białorusi na arenie europejskiej wręcz żądał w poniedziałek były premier, były przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk. „Wsparcie Białorusinów to zarówno moralny obowiązek jak i polska racja stanu. Na co czekacie?!” – pisał oburzony szef Europejskiej Partii Ludowej; jednak nie sprawdził, że rząd już takie działania podjął.

Gdy okazało się, że faktycznie taka inicjatywa została już zaproponowana liderom UE, były premier przeprosił, zaznaczając również, że „liczy na skuteczność akcji premiera”.

Poparcia inicjatywie Morawieckiego udzielił natomiast prezydent Litwy, Gitanas Nauseda, który w opublikowanym przez urząd prezydenta liście podkreśla, że „wsparcie społeczności międzynarodowej jest niezbędne dla Białorusi, która poszukuje zmian w swoim kraju” oraz że „aspiracje obywateli Białorusi zasługują na należytą uwagę ze strony Unii Europejskiej i zachodnich stolic”.

Na potrzebę dyskusji ws. sytuacji na Białorusi wskazał również szef MSZ Niemiec Heiko Maas, który mówił o konieczności decyzji co do sankcji wobec Białorusi po niedzielnych wyborach i przemocy władz, która po nich nastąpiła.

źródło:
Zobacz więcej