RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Sztab Cichanouskiej alarmuje, że nie zna miejsca jej pobytu

Sztab Swiatłany Cichanouskiej potwierdził w poniedziałek wieczorem, że nie wie, gdzie znajduje się kandydatka w niedzielnych wyborach prezydenckich (fot. PAP/ITAR-TASS/Valery Sharifulin)

Sztab Swiatłany Cichanouskiej potwierdził w poniedziałek wieczorem, że nie wie, gdzie znajduje się kandydatka w niedzielnych wyborach prezydenckich. Na ulicy Kalwaryjskiej w centrum Mińska doszło do starć uczestników protestu z żołnierzami wojsk wewnętrznych z formacji Ałmaz. Opozycyjna Nasza Niwa poinformowała, że jej dziennikarka została raniona gumową kulą.

Białoruś: Protesty obywatelskie i starcia ze służbami [RELACJA]

Protesty i zatrzymania demonstrantów rozpoczęły się praktycznie w całym kraju wraz z wieściami o wyniku wyborów prezydenckich, które wygrał...

zobacz więcej

– Swiatłana Cichanouska była w Centralnej Komisji Wyborczej z prawnikiem Maksimem Znakiem, a następnie powiedziała, że „podjęła decyzję” i udała się w niewiadomym kierunku – powiedziała Radiu Swaboda Hanna Krasulina, rzeczniczka sztabu. Przyznała, że współpracownicy kandydatki nie wiedzą, gdzie ona przebywa.

Z kolei przewodniczący białoruskiego Komitetu Bezpieczeństwa Państwowego (KGB) Waler Wakulczyk oświadczył wcześniej, że służby te zapobiegły zamachowi na Cichanouską, główną rywalkę prezydenta Alaksandra Łukaszenki w wyborach.

Wakulczyk powiedział, że ze sztabu Cichanouskiej służby otrzymały informację o obawach o życie kandydatki. – Wcześniej wydział MSW ds. walki z ekstremizmem również przechwycił informację, iż potrzebna jest „ofiara sakralna”. Człowiek, który ją wysłał został już zidentyfikowany i zostanie w najbliższym czasie zatrzymany – powiedział szef KGB.

Zapewnił, że na polecenie Łukaszenki wysłano 120 osób, by ochraniały sztab Cichanouskiej.

Wcześniej Łukaszenka wspomniał, iż sztab kandydatki musiał zostać objęty ochroną, bowiem – jak oświadczył – „gdyby jednej z nich lub jeszcze komuś, nie daj Bóg, odcięto głowę, to musielibyśmy to z siebie zmywać latami”.

Z kolei sztab Cichanouskiej zapewnił, że nie zwracał się o ochronę podczas niedzielnych protestów.

W centrum Mińska w poniedziałek wieczorem powstały gigantyczne korki, a w kierunku zamkniętego przez milicję centrum ponownie zaczęły ściągać grupy ludzi.

Na ulicy Kalwaryjskiej w centrum Mińska doszło do starć uczestników protestu z żołnierzami wojsk wewnętrznych z formacji Ałmaz. Opozycyjna Nasza Niwa poinformowała, że jej dziennikarka została raniona gumową kulą.

źródło:

Zobacz więcej