RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

„Dyktator wypowiedział wojnę”. Białoruski bloger wzywa do wyjścia na ulice

Na ulicach Mińska doszło do protestów, które zostały stłumione przez siły bezpieczeństwa (fot. Viktor Drachev\TASS via Getty Images)

Na kanale białoruskiego blogera Nexta w serwisie Telegram zamieszczono wezwanie do udziału w akcjach protestu na Białorusi wieczorem w poniedziałek. „Dyktator wypowiedział wojnę” – tytułuje wpis Nexta.

Rzecznik rządu: Oczekujemy, że UE zajmie wspólne stanowisko ws. Białorusi

Oczekujemy, że Unia Europejska zajmie wspólne stanowisko w sprawie sytuacji na Białorusi; tylko solidarne działania w tym zakresie będą skuteczne –...

zobacz więcej

„Przyjaciele, po wczorajszym (wydarzeniu – red.) (prezydent Alaksandr) Łukaszenka w żaden sposób nie może pozostać u władzy. Przegrał wybory, rzucił oprawców z bronią przeciwko nieuzbrojonym i pokojowo nastawionym ludziom, przelał dużo krwi i teraz ma nadzieję, że ludzie ścierpią dziesiątki rannych, a nawet zabitych” – czytamy we wpisie.

„Żeby skończyć z tą władzą, potrzebujemy wytrwałości, śmiałości i waszej aktywności” – kontynuuje autor, twierdząc, że wieczorem w Mińsku ponownie odbędzie się akcja „przy obelisku i w jego okolicach”.

Wpis zawiera apel o zakup w sklepach budowlanych i sportowych kasków, okularów ochronnych, masek lub masek przeciwgazowych, ochraniaczy na nogi i ręce. Wezwano też do zaopatrzenia się w apteczki z bandażami i środkami przeciwbólowymi.

Białoruś: Protesty obywatelskie i starcia ze służbami [RELACJA]

Protesty i zatrzymania demonstrantów rozpoczęły się praktycznie w całym kraju wraz z wieściami o wyniku wyborów prezydenckich, które wygrał...

zobacz więcej

„Nasze żądania są proste! Nowe wybory bez Łukaszenki! Uwolnienie wszystkich więźniów politycznych!” – napisał bloger.

Według wstępnych wyników podanych przez CKW w niedzielnych wyborach zwyciężył urzędujący prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka zdobywając 80,23 proc. głosów. Jego główna rywalka Swiatłana Cichanouska otrzymała 10,09 proc.

Niezależni obserwatorzy twierdzą, że w czasie wyborów dochodziło do licznych nieprawidłowości, a frekwencja w lokalach wyborczych była zawyżana.

W niedzielę wieczorem na ulicach Mińska doszło do protestów, które zostały stłumione przez siły bezpieczeństwa. Według centrum obrony praw człowieka Wiasna w wyniku tych starć zginęła co najmniej jedna osoba, a trzy zostały poważnie ranne. MSW Białorusi zdementowało informację o śmierci jednego z uczestników protestów. W poniedziałek podało, że w noc po wyborach zatrzymano w całym kraju około 3 tys. osób za udział w zgromadzeniach masowych odbywających się bez zezwolenia; w tym około 1 tys. w Mińsku i ponad 2 tys. w innych miastach.

źródło:

Zobacz więcej