RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Moskwa: kilka tysięcy Białorusinów nie mogło oddać głosu. Ambasadę otoczyła policja

Łukaszenka „stracił miłość ludu” – komentuje w poniedziałek rosyjska prasa (fot. Sefa Karacan/Anadolu Agency via Getty Images)

W Moskwie ponad trzy tysiące Białorusinów nie mogło wziąć udziału w wyborach prezydenckich. Jak poinformował rosyjski niezależny portal Meduza, lokal wyborczy znajdujący się w budynku białoruskiej ambasady nie był przygotowany na tak dużą liczbę głosujących. Po zamknięciu lokalu tysiące osób z białoruskimi paszportami zaczęło manifestować na ulicy swoje niezadowolenie. Protestujących rozgoniła milicja.

Białoruś: Cichanouska twierdzi, że to ona zwyciężyła w wyborach prezydenckich

Kandydatka na prezydenta Białorusi Swiatłana Cichanouska oświadczyła, że to ona zwyciężyła w niedzielnych wyborach prezydenckich, a nie urzędujący...

zobacz więcej




Rosyjscy obrońcy praw człowieka już wcześniej informowali białoruskich dyplomatów, że chęć udziału w wyborach wyraziło kilkanaście tysięcy Białorusinów mieszkających w Rosji.

Jak się okazało w niedzielę, w lokalu wyborczym udostępniono tylko trzy kabiny do głosowania. Według osób, które po kilka godzin stały w długiej kolejce, w ciągu godziny mogło zagłosować około 300 osób. O godz. 20 białoruscy dyplomaci zamknęli drzwi lokalu wyborczego, zostawiając na ulicy około 3 tys. osób.

– Głównie młodzi ludzie, wznosząc białoruskie paszporty, skandowali hasła: „Białoruś żyje” i „Chcemy przemian” – relacjonuje z Moskwy korespondent Polskiego Radia Maciej Jastrzębski. Budynek ambasady otoczyła rosyjska policja, funkcjonariusze odepchnęli protestujących i zmusili ich do rozejścia się. Według niezależnego portalu Meduza nikt nie został ranny.
Ogłoszone wieczorem w niedzielę wyniki sondażu exit poll, zgodnie z którymi Łukaszenka uzyskał prawie 80 proc. głosów, „mało kogo zdziwiły” – zauważa rosyjski dziennik „Kommiersant”. „Teraz główną intrygę stanowić będzie kwestia (...), czy białoruscy wyborcy uznają swoją klęskę” – wskazuje dziennik. Niezależna „Nowaja Gazieta” w komentarzu opublikowanym przed wyborami ocenia, że na Białorusi „postsowiecki autorytaryzm zetknął się z największym wyzwaniem w ostatnich latach”, bo Łukaszenka „stracił miłość ludu”. Gazeta prognozuje, że choć komisje wyborcze lojalne wobec prezydenta ogłoszą jego wygraną, to „Białorusini nie zaakceptują tego zwycięstwa”.

źródło:
Zobacz więcej