Lewica o upolitycznieniu sądów ws. Margot. Ten sam sędzia skazał Śpiewaka

W sobotę odbył się wiec solidarności ze skazanym działaczem LGBT (fot. PAP/Radek Pietruszka)

Skazanie Michała Sz. na dwumiesięczny areszt ma być dowodem na upolitycznienie sądów. Tak przynajmniej twierdzi wicemarszałek sejmu Włodzimierz Czarzasty. Tymczasem prowadzący sprawę sędzia Grzegorz Fidrysiak pod koniec zeszłego roku… skazał Jana Śpiewaka za zniesławienie jednego z adwokatów zamieszanego w aferę reprywatyzacyjną.

Bodnar wysłał pracowniczkę RPO do celi „Margot”

Przedstawicielka Adama Bodnara, dyrektor Zespołu do spraw Wykonywania Kar w Biurze RPO, dr Ewa Dawidziuk zbadała „stan poszanowania praw tymczasowo...

zobacz więcej

O co chodziło ze Śpiewakiem? W 2018 r. aktywista poinformował, że jeden z adwokatów kandydujących wówczas do Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego jest beneficjentem „dzikiej reprywatyzacji”.

Śpiewak złożył wniosek do komisji weryfikacyjnej, aby zbadała „przejęcie” przez niego kamienicy na Mokotowie. Mecenas w złożył przeciw Śpiewakowi prywatny akt oskarżenia.

28 maja 2019 r. Sąd Rejonowy przyznał, że adwokat, który nie został jednak sędzią Sądu Najwyższego, rzeczywiście przejął kamienicę.

Jednocześnie uznał Jana Śpiewaka winnym zniesławienia go przez użycie sformułowania „dzika reprywatyzacja” i wymierzył mu karę grzywny (5 tys. zł) oraz zobowiązał do podania wyroku do publicznej wiadomości na portalu internetowym jednej z ogólnopolskich telewizji (według działacza miejskiego to koszt 221 tys. zł).

Śpiewak odwołał się do sądu okręgowego, jednak skład pod przewodnictwem Grzegorza Fidrysiaka utrzymał wyrok z wyższej instancji. Sprawy w swoje ręce musiał wziąć dopiero prezydent Andrzej Duda, który skorzystał z prawa łaski.

Wiec solidarności z „Margot”. Uczestnicy przynieśli wizerunek Trzaskowskiego

Na placu Defilad rozpoczęła się manifestacja poparcia dla społeczności LGBT. Protest zorganizowano po piątkowych wydarzeniach związanych z...

zobacz więcej

Proces Śpiewaka i Michała Sz. łączy osoba orzekającego sędziego. To jednak nie przeszkadza przedstawicielom opozycji, aby w areszcie dla „Margot” widzieć dowód na upolitycznienie sądów.

– Zweryfikowałem stanowisko w tej sprawie. (…) To, co się wydarzyło w sprawie polania farbą samochodu, przerżnięcia opony i popchnięcia człowieka, oczywiście jest karygodne, tylko czy to jest karygodne na poziomie dwóch miesięcy aresztu? (…) Sąd podjął decyzję ewidentnie upolitycznioną – powiedział wicemarszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty (SLD) w radiu Tok FM.

Na uwagę, że sędzia, który wydał decyzję o aresztowaniu, był krytykowany przez PiS, Czarzasty powtórzył swoją opinię. – To jest po prostu upolitycznienie sądów. (…) upolityczniony cały instrument sprawiedliwości – stwierdził.

Według prokuratury, Michał Sz. – przedstawiający się, jako Małgorzata Sz. „Margot” – podejrzany jest o dokonanie czynu chuligańskiego polegającego na udziale w zbiegowisku, brutalnym zaatakowaniu działacza fundacji pro-life oraz niszczeniu mienia należącego do fundacji. Chodzi o zdarzenia z 27 czerwca tego roku. Taki czyn zagrożony jest karą do pięciu lat pozbawienia wolności.

W połowie lipca zgodnie z decyzją sądu wobec Sz. zastosowano policyjny dozór i poręczenie w kwocie 7 tys. zł. W piątek sąd uwzględnił zażalenie prokuratora i zastosował wobec Sz. dwumiesięczny areszt tymczasowy. W sobotę został on doprowadzony do aresztu śledczego.

źródło:
Zobacz więcej