Lekarze uratowali mu życie. Fabio Jakobsen będzie wybudzany ze śpiączki

Do wypadku doszło tuż przed metą pierwszego etapu Tour de Pologne (fot. PAP/Andrzej Grygiel)

Po tej wiadomości wszyscy odetchnęli z ulgą. Wielogodzinna operacja, którą w nocy ze środy na czwartek przeszedł Fabio Jakobsen, zakończyła się pomyślnie. Zawodnik w najbliższym czasie będzie wybudzany ze śpiączki farmakologicznej. – Jego stan jest stabilny – poinformował wicedyrektor ds. lecznictwa szpitala św. Barbary w Sosnowcu dr Paweł Gruenpeter. O powrocie do zawodowego uprawiania sportu Holender nie ma co na razie marzyć.

Gigantyczna kraksa na finiszu etapu Tour de Pologne [WIDEO]

Do groźnie wyglądającego wypadku doszło na finiszu premierowego etapu Tour de Pologne w Katowicach. Tuż przed metą walczący o zwycięstwo Dylan...

zobacz więcej

To były ostatnie metry pierwszego etapu Tour de Pologne. W niezwykle szybkim finiszu z peletonu w pobliżu katowickiego Spodka prowadził Dylan Groenewegen, ale z tyłu nacierał rozpędzony Jakobsen. Zawodnik grupy Jumbo-Vista za wszelką cenę nie chciał oddać wygranej, zajechał drogę rodakowi i zepchnął go. Jakobsen, jadąc z prędkością ponad 80 km/h, wpadł w barierki.

Wyglądało to makabrycznie. Wszyscy obawiali się najgorszego. Do wypadku doszło równo po rok po tym, jak w poprzedniej edycji Tour de Pologne Bjorg Lambrecht z nieznanych przyczyn stracił kontrolę nad rowerem, wywrócił się, uderzając w betonowy przepust. Obrażenia wewnętrzne doprowadziły do krwotoku i zatrzymania akcji serca. Środowy etap był poświęcony pamięci 22-letniego Belga, który zginął w okolicy Żor.

Pierwsze informacje o stanie zdrowia Jakobsena nie napawały optymizmem. „Stan ciężki, zagrażający życiu” – powtarzano na każdym kroku.

Na szczęście Jakobsen trafił do szpitala, który specjalizuje się w tego typu urazach. Wojewódzki Szpital Specjalistyczny nr 5 im. św. Barbary w Sosnowcu ma status centrum urazowego. Trafiają tam ofiary najpoważniejszych wypadków w regionie, w tym górnicy – ofiary katastrof w kopalniach. Z sukcesem leczono tam też m.in. sapera ciężko rannego w ubiegłorocznym wybuchu w lesie koło Kuźni Raciborskiej.

Rusza Tour de Pologne. Pierwszy wieloetapowy wyścig od czasu pandemii

77. edycja Tour de Pologne rozpocznie się na Stadionie Śląskim.

zobacz więcej

Holenderski kolarz doznał poważnych urazów twarzoczaszki - okolic oczodołu, szczęki i żuchwy. – Na szczęście nie doszło do obrażeń gałek ocznych – relacjonował lekarz.

Dodał, iż wcześniejsze badanie tomograficzne nie wskazywało także na potencjalne uszkodzenia mózgu. Kolarz ma również stłuczenia klatki piersiowej, ale nie doznał urazów kręgosłupa, co jest – zdaniem lekarzy – pochodną tego, że jest młody i wysportowany.

W nocy ze środy na czwartek zespół anestezjologów, chirurgów szczękowych i laryngologów rozpoczął pięciogodzinną operację pacjenta, która zakończyła się ok. 5.30. – Ta operacja była bardzo skomplikowana ze względu na uraz twarzoczaszki. Jednak - z relacji lekarzy operujących - przebiegła bez powikłań – zaznaczył dr Gruenpeter.

– Oglądając przebieg wypadku wszyscy się dziwią, że to się tylko tak skończyło, jeśli chodzi o uszkodzenia układu nerwowego, więc cieszymy się z tego powodu. Liczymy na to, że będzie dobrze – podkreślił lekarz.

Jeszcze w czwartek Fabio Jakobsen będzie konsultowany przez chirurgów plastycznych; lekarze przyznają, że nie chodzi w tym przypadku tylko o efekt estetyczny, ale o przywrócenie prawidłowego działania wszystkich funkcji.

Obecnie stan kolarza jest stabilny. Kolejne informacje w tej sprawie szpital zamierza przedstawić w piątek. Briefing planowany wcześniej na czwartkowe popołudnie odwołano.

– Próba wybudzania pacjenta ze śpiączki farmakologicznej będzie następowała stopniowo, dlatego najprawdopodobniej nastąpi dopiero jutro w godzinach porannych i dopiero wtedy będziemy mogli podać nowe informacje na temat jego stanu zdrowia – poinformował w czwartek rzecznik szpitala Tomasz Świerkot.

źródło:
Zobacz więcej