RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Stołeczny ratusz z odsieczą sprawcom profanacji figury Chrystusa

Jeszcze pięć dni temu Trzaskowski „potępiał wszelkie akty wandalizmu” – przypomina opozycyjny portal (fot. Shutterstock/ArtMediaFactory; PAP/DPA/Bernd von Jutrczenka)

Wiceprezydent Warszawy, Aldona Machnowska-Góra miała zadzwonić do jednej z działaczek LGBT oferując w imieniu władz miasta pomoc prawną – twierdzi portal oko.press. Beneficjentami mają być aktywiści zatrzymani w związku z profanacjami pomników w Warszawie – w tym figury Chrystusa „Sursum corda” sprzed kościoła św. Krzyża.

„Do Marty Puczyńskiej [jednej z działaczek tzw. „kolektywów” LGBT – red.] zadzwoniła wiceprezydentka Warszawy, Aldona Machnowska-Góra. »Zaoferowała, że jeśli dojdzie do sytuacji, w której potrzebna będzie pomoc miasta, to miasto pomoże«. Możliwe, że ratusz wyśle obserwatora prawnego, który będzie pilnował przestrzegania procedur” – poinformował portal oko.press.

Machnowska-Góra miała dzwonić do Puczyńskiej w dniu zatrzymania jednej z osób zaangażowanych w prowokację przeciw warszawskim pomnikom.

Trzaskowski w obronie mężczyzny na balkonie. Jest reakcja policji

Gdy przez centrum stolicy szedł Marsz Powstania Warszawskiego, jeden z mężczyzn wdrapał się na barierkę i zaczął wykonywać obsceniczne gesty. W...

zobacz więcej

Działacze LGBT wchodzili między innymi na figurę Chrystusa „Sursum corda” strąconą sprzed kościoła św. Krzyża przez niemieckiego okupanta i ustawioną ponownie po wojnie. Przyczepiali do pomników swoje symbole i manifesty.

Opozycyjny oko.press przypomina w tym kontekście zmianę stanowiska Rafała Trzaskowskiego, który „jeszcze 5 dni temu potępiał »wszelkie akty wandalizmu«”, ale „wczoraj w internetowej transmisji live deklarował już, że »tęczowa flaga nie powinna nikogo obrażać«”.

Odnosząc się do zatrzymania innego aktywisty – który na oczach uczestników Marszu Powstania Warszawskiego, w tym dzieci, wykonywał obsceniczne gesty (według oko.press „wystąpił na balustradzie”) – Trzaskowski mówił o „nadużywaniu prawa” przez „tę władzę”, by „gnębić ludzi, którzy na pewno mają dobre intencje i którzy powinni być chronieni” i obiecał, że będzie „stał na straży wszystkich tych, którzy są w tej chwili atakowani, poniżani, którzy są po prostu słabsi”.

Potem twierdził, że nie utożsamia się z profanacją, ale potępia konsekwencje.

źródło:
Zobacz więcej