RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Wicenaczelny „GW”: Mamy obowiązki wobec tych, co więcej rozumieją, pragną więcej niż dobrze zjeść

Zdaniem Jarosława Kurskiego tylko mniejszość Polaków kocha wolność. Reszta jest jak „chłopi pańszczyźniani w XIX wieku” (fot. PAP/Adam Warżawa)

„Ludzie, dopóki mają poczucie bezpieczeństwa ekonomicznego, urządzają się” i nie należy liczyć na ich masowy opór wobec rządu PiS, „ale to nie zmienia faktu naszego obowiązku wobec ludzi, którzy mają przekonania prometejskie, którzy być może coś więcej wiedzą, więcej czytają, rozumieją, mają własne pragnienia, inne niż tylko dobrze żyć i zjeść” – mówił zastępca redaktora naczelnego „Gazety Wyborczej” Jarosław Kurski w czasie wczorajszej debaty Klubu Swobodnej Myśli. Zdaniem Kurskiego tylko mniejszość Polaków kocha wolność. Reszta jest jak „chłopi pańszczyźniani w XIX wieku”.

Wicenaczelny „GW”: Jestem bardzo rozczarowany postawą opozycji demokratycznej

Mówiąc szczerze, jestem bardzo rozczarowany postawą, takimi partykularyzmami opozycji demokratycznej, nierozumieniem skali wyzwań – oświadczył...

zobacz więcej

Kurski komentował sytuację na scenie politycznej po ubiegłorocznych wyborach parlamentarnych, wygranych wysoko przez PiS. Wicenaczelny „GW” był sceptyczny, jeżeli chodzi o aktywizm obywateli mających wystąpić przeciwko rządowi.

– Im większy wspólny mianownik – jak mówimy naród i wrzucamy do niego wszystkich, czyli „liberland”, „pisland” i „grilland”, to właściwie nie mówimy nic. Ludzie są różni, ludzie są wygodni. Dopóki mają poczucie bezpieczeństwa i zapewnioną miskę, nie są skłonni do tego, żeby narażać swój komfort i status quo – mówił.

– Czy my jesteśmy narodem, który umiłował wolność? W latach 60. wieku XIX mówiło się tylko o narodzie szlacheckim, innego narodu nie było, chłop pańszczyźniany nie był narodem, nie miał świadomości narodowej. To pozytywiści poszli w lud, ale przecież pamięć powstania styczniowego to jest pamięć z „Rozdzióbią nas kruki, wrony”, pamięć powstańca, którego odziera z butów polski chłop. W podziemiu ilu nas było? Cały naród walczył z komuną? Wolne żarty – dodał wicenaczelny „GW”.

Jak stwierdził, „ludzie, dopóki mają poczucie bezpieczeństwa ekonomicznego, urządzają się” i nie należy liczyć na ich masowy opór wobec rządu, „ale to nie zmienia faktu obowiązku wobec ludzi, którzy mają przekonania prometejskie, którzy być może coś więcej wiedzą, więcej czytają, rozumieją, mają własne pragnienia, inne niż tylko dobrze żyć i zjeść”.

– To nasz obowiązek, a że ktoś z nas potem buty zedrze? No zedrze. Ludzie będą głosować na sytuację komfortową, na 500 Plus, na 1000 Plus, na 13. emeryturę, na 17. Tak było, tak jest i tak będzie – powiedział.

– Czy jesteśmy narodem kochającym wolność? Tak, są w tym narodzie ludzie, którzy kochają wolność i nieskromnie powiem, że się do nich zaliczam – dodał publicysta.

źródło:
Zobacz więcej