RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Jak dzielą w regionie miliony z Unii? Prezydent Zielonej Góry nie kryje oburzenia

Prezydent Zielonej Góry Janusz Kubicki nie zostawił na Lubuskich Bonach Wsparcia suchej nitki (fot. PAP/Lech Muszyński)

„Koalicja PO-PSL-SLD udowodniła, że nie rozumie gospodarki” – alarmują w rozmowie z nami lubuscy radni i przekonują, że konkurs na unijne środki przygotowano w województwie tak, aby pieniądze trafiły do konkretnej grupy osób. Według nich zbieranie wniosków zakończono po… 9 minutach! „Zasady konkursu były znane z wyprzedzeniem” – zapewniają nas z kolei przedstawiciele Urzędu Marszałkowskiego Województwa Lubuskiego.

Przedsiębiorcy mają dość. „Miały być duże pieniądze, a wielu dostanie 0 zł”

Na Mazowszu ogłoszono wielki program wsparcia przedsiębiorców dotkniętych pandemią. W sumie dofinansowanie ma sięgnąć ponad 67 mln zł (15 mln euro)...

zobacz więcej

OPZL i ZIPH (Organizacja Pracodawców Ziemi Lubuskiej oraz Zachodnia Izba Przemysłowo-Handlowa i Organizacji Pracodawców Ziemi Lubuskiej) realizują program Lubuskich Bonów Wsparcia dla przedsiębiorców w czasie kryzysu wywołanego pandemią Covid-19. Program miał zapewnić płynność i stabilność finansową w okresie poważnych zakłóceń w gospodarce. Urząd marszałkowski przygotował kwotę 27 mln zł, które miały zostać przekazane przedsiębiorcom w ramach dofinansowania.

Gdy wystartował nabór, wielu przedsiębiorców łapało się jednak za głowy. Przyjmowanie wniosków miało trwać bowiem odpowiednio 21 i 9 minut. Do OPZL już po 21 minutach wpłynęło bowiem 300 wniosków, a do ZIPH taka liczba chętnych zgłosiła się w ciągu 9 minut i 43 sekund. Oznaczało to, że po przekroczeniu dostępnej alokacji przyjmowanie naborów było kończone.

Jak informuje prezydent Zielonej Góry Janusz Kubicki (Bezpartyjni Samorządowcy), jeden z lokalnych przedsiębiorców, który starał się o wsparcie, usłyszał od urzędników: „Wszyscy, co mieli złożyć dokumenty, już je złożyli, a pan nie musi się fatygować”. „Kwota dofinansowania mogła wynieść do 200 tys. zł na jedną firmę! Fajnie jest przytulić tyle kasy. Czy ktoś jeszcze ma wątpliwości, że to jest normalne? Jak sądzicie, kto zdążył złożyć wnioski?” – komentuje Janusz Kubicki, według którego pieniądze mogą dostać tylko „swoi i zaufani”.

SKANDAL i jeszcze raz SKANDAL. Brak słów, sodoma i gomora. Tak można określić to co się stało w woj. lubuskim z pomocą...

Opublikowany przez Janusz Kubicki Poniedziałek, 3 sierpnia 2020


„Potraktowano lokalnych biznesmenów w sposób niegodny"

„Alarm!”. Chlewnia niezgody. „Boimy się”

Kalsk to urokliwa miejscowość w gminie Sulechów (woj. lubuskie). Mieszkańcy nie mogą jednak liczyć na spokój. Spodziewają się, że sielankę zniszczy...

zobacz więcej

W rozmowie z portalem tvp.info przewodniczący klubu Bezpartyjnych Samorządowców Łukasz Mejza wyraża nadzieję, że sprawa nie jest jeszcze zupełnie przegrana. Podkreśla, że wraz z kolegami zwołali nadzwyczajną sesję sejmiku i ma nadzieję na uratowanie programu Lubuskich Bonów Wsparcia.

– Wielokrotnie mówiliśmy, że koalicja rządząca w Lubuskiem to koalicja zmęczonych ludzi, którzy nie mają pomysłu na to województwo. To, co zrobiono z pomocą dla przedsiębiorców, to skandal. Koalicja PO-PSL-SLD udowodniła, że nie rozumie gospodarki i nie wie, czym zajmują się przedsiębiorcy – uważa. W jego ocenie stworzyli oni konkurs, w którym już na starcie zmusili przedsiębiorców do zarywania nocy, zostawienia swoich biznesów i wypełniania skomplikowanych wniosków.

– Zarząd województwa potraktował lokalnych biznesmenów w sposób niegodny – komentuje nasz rozmówca. Mejza ma jednak nadzieję, że władze jeszcze raz przeanalizują sprawę i dostrzegą swój błąd. – Przedsiębiorcy są solą tej ziemi. To oni budują dobrobyt naszego regionu, a teraz, gdy to oni potrzebują pomocy takiej, jakiej udzielono ich kolegom w innych częściach kraju, zostali całkowicie zlekceważeni – stwierdza.

Mamy odpowiedź urzędu. „System informatyczny spełnił swoje zadanie”

Trzaskowski w obronie mężczyzny na balkonie. Jest reakcja policji

Gdy przez centrum stolicy szedł Marsz Powstania Warszawskiego, jeden z mężczyzn wdrapał się na barierkę i zaczął wykonywać obsceniczne gesty. W...

zobacz więcej

O komentarz w sprawie poprosiliśmy również przedstawicieli Urzędu Marszałkowskiego Województwa Lubuskiego. Kierownik Biura Prasowego Marzena Toczek poinformowała nas, że opublikowane już przez ZIPH i OPZL listy są listami wniosków złożonych na konkurs, a nie wniosków wybranych do dofinansowania. Sam proces wyrobu jeszcze się nie zakończył i obecnie trwa ocena złożonych wniosków.

„Nabór został zrealizowany z wykorzystaniem systemu informatycznego umożliwiającego ich automatyczną rejestrację i nadawanie numeru ze wskazaniem dokładnego czasu złożenia dokumentów” – zaznacza Toczek. Zapewnia, że rozwiązanie to spełniło swoje zadanie, a wnioski były rejestrowane na bieżąco, w sposób stabilny i bez problemów technicznych po stronie operatora.

Podkreśla także, iż zasady konkursu były znane z wyprzedzeniem. „Kryteria wyboru projektów oraz ogólne zasady ubiegania się o bon opublikowane zostały na stronie www.rpo.lubuskie.pl w dniu ogłoszenia naboru na operatorów tj. 12 maja 2020 r. Wnioskodawcy mieli zatem czas, żeby zweryfikować, czy ich projekt ma szansę na otrzymanie bonu, a także by zaplanować niezbędne do podjęcia działania” – przekonuje.

źródło:
Zobacz więcej