Serie A: Juventus mistrzem dziewiąty raz z rzędu

Cristiano Ronaldo z Juventusu podczas meczu Serie A Sampdorią Genua (fot. Chris Ricco/Getty Images)

Piłkarze Juventus F.C. po raz dziewiąty z rzędu, a 36. w historii zostali mistrzem Włoch. Tytuł drużyna z Wojciechem Szczęsnym w bramce zapewniła sobie dzięki niedzielnej wygranej z Sampdorią Genua 2:0.

Cracovia pierwszy raz w historii wygrywa Puchar Polski

Piłkarze Cracovii wywalczyli Puchar Polski. W finale, rozegranym w Lublinie, po dogrywce pokonali Lechię Gdańsk 3:2 (0:1, 2:2).

zobacz więcej

Dwie kolejki przed zakończeniem rozgrywek Serie A „Juve” ma 83 punkty i o siedem wyprzedza Inter Mediolan oraz o osiem Atalantę Bergamo i Lazio Rzym. Wszystkie cztery kluby są pewne udziału w kolejnej edycji Ligi Mistrzów.

W niedzielny wieczór prowadzenie turyńczykom zapewnił tuż przed końcem pierwszej połowy Cristiano Ronaldo, który sfinalizował sprytne rozegranie rzutu wolnego. To 31. ligowy gol w sezonie Portugalczyka, który walczy z Ciro Immobile o tytuł króla strzelców. Napastnik Lazio Rzym wcześniej popisał się hat-trickiem w meczu z Veroną (5:1) i obecnie ma trzy bramki przewagi.

35-letni Ronaldo mógł zmniejszyć dystans w końcówce spotkania z Sampdorią, jednak nie wykorzystał rzutu karnego, trafiając w poprzeczkę. Wcześniej drugiego gola dla miejscowych zdobył Federico Bernardeschi, który skierował do siatki z bliska piłkę odbitą przed siebie przez bramkarza Emila Audero po uderzeniu Ronaldo.

Szczęsny w 28. występie w Serie A w tym sezonie po raz 11. zachował czyste konto. W ekipie z Genui cały mecz rozegrał Karol Linetty, a Bartosz Bereszyński nie przyjechał do Turynu ze względu na uraz mięśnia.

Złą informacją dla sympatyków „Starej Damy” są kontuzje, jakich w pierwszej połowie nabawili się brazylijski obrońca Danilo oraz Argentyńczyk Pablo Dybala, który wspólnie z Ronaldo odpowiada za strzelanie goli. To wszystko na 10 dni przed rewanżem z Olympique Lyon w 1/8 finału Ligi Mistrzów, której rozgrywki mają być dokończone w formie turnieju. Wcześniej już było wiadomo, że trener Maurizio Sarri raczej nie będzie mógł skorzystać w Portugalii z Brazylijczyka Douglasa Costy, którego kontuzja mięśnia przywodziciela uda wyeliminowała z gry na dwa tygodnie.

Afera FIFA : Dymisja prokuratora generalnego Szwajcarii

Prokurator generalny Szwajcarii Michael Lauber, kierujący śledztwem dotyczącym korupcji w Międzynarodowej Federacji Piłki Nożnej, tzw. afery FIFA,...

zobacz więcej

Najdłuższa seria w czołowych ligach Europy

Juventus nie schodzi z ligowego tronu od 2012 roku i to najdłuższa taka seria w czołowych ligach Europy. W tym roku ósmy z rzędu tytuł wywalczył Bayern Monachium, z Robertem Lewandowskim w składzie. Co ciekawe, w żadnych z ośmiu poprzednich sezonów zakończonych triumfem ekipy z Turynu królem strzelców Serie A nie został jej zawodnik.

„Legendarni! Juventus mistrzem Włoch. Dziewiąty z rzędu tytuł »Bianconeri«. Sarri i Ronaldo triumfują” – napisał tuż po końcowym gwizdku dziennik „Tuttosport”, a „La Gazetta dello Sport” informuje o „historycznym sukcesie” o tym, że „Ronaldo nie rozstaje się ze scudetto”, jak określane jest w Italii mistrzostwo kraju.

Zatrudniony przed tym sezonem, głównie z myślą o wywalczeniu po raz pierwszy od 1996 roku Pucharu Europy, 61-letni Sarri po raz pierwszy cieszy się z tytułu. Serię Juventusu zaczął trzema mistrzostwami Antonio Conte, a pięć następnych było dziełem Massimiliano Allegriego.

„Po wznowieniu sezonu rozgrywki są dziwne. Każdy mecz, do tego przy pustych trybunach, wymaga szczególnie wysiłku fizycznego, ale i psychicznego. Nie jest to łatwe, ale osiągnęliśmy cel” – skomentował szkoleniowiec zespołu z miasta Fiata.

Kapitan mistrzów Leonardo Bonucci przyznał, że ten tytuł sprawił mu wyjątkową frajdę, bo ligowi rywale przed sezonem szczególnie szykowali się, aby zdetronizować turyńczyków.

– Za nami bardzo trudny okres. Wielu sceptyków nie widziało nas na pierwszym miejscu, rywale ostro nastawiali się na odebranie nam tytułu, do tego doszła nieoczekiwana dla wszystkich sytuacja z pandemią i długa przerwa w rozgrywkach. Nie było łatwo wrócić na boisko po tylu ludzkich tragediach, ale koniec końców to my znowu jesteśmy najlepsi – podkreślił doświadczony obrońca.

W liczących się ligach europejskich więcej tytułów niż „Juve” mają szkockie Glasgow Rangers – 54 i Celtic Glasgow – 51 oraz Benfica Lizbona – 37. W tych najsilniejszych żaden klub nie może się pochwalić taką regularnością w wygrywaniu rywalizacji. Real Madryt mistrzem Hiszpanii został w tym roku po raz 34., a w Niemczech 30-krotnie najlepszy był Bayern.

źródło:

Zobacz więcej