RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Jarosław Kaczyński: Rekonstrukcja rządu po wakacjach. Premier zostaje

– Zmiany personalne nastąpią. Premier zostaje, ale rząd będzie skonstruowany inaczej – powiedział w Polskim Radio Jarosław Kaczyński. Jak wyjaśnił, chodzi o zlikwidowanie rozproszenia ciągu decyzyjnego po różnych ministerstwach. Odnosząc się do wyborów prezydenckich oświadczył, że to samorządy dużych miast oraz zrzeszenia samorządowe blokowały konstytucyjny termin wyborów łamiąc konstytucję. Prezes PiS powiedział także, że w tej kadencji na pewno uda się przeprowadzić repolonizację mediów.

Opozycja wcześniej: Idźcie na wybory. Potem: Wybory były nielegalne

26 czerwca prawnik Marcin Matczak, znany z antyrządowych wystąpień, nawoływał w mediach społecznościowych: "Władza, która od 5 lat przejmuje sądy,...

zobacz więcej

Zmiany w rządzie mają obejmować konsolidacje jednych ministerstw i likwidację innych. W Programie Pierwszym Polskiego Radia prezes PiS powiedział, że „na pewno będą zmiany personalne”. Podkreślił, jednak, że nie obejmą one osoby premiera.

– Premier zostaje, ale rząd ma być inaczej skonstruowany; w sposób taki, który zlikwiduje stan w którym niektóre decyzje są podejmowane w kilku ministerstwach, znaczy muszą przejść przez kilka ministerstw – powiedział Jarosław Kaczyński.

Protesty wyborcze

Prezes Prawa i Sprawiedliwości odniósł się także do protestów wyborczych opozycji oraz wypowiedzi sugerujących nieważność wyborów prezydenckich. – To, że składają protesty wyborcze to jest ich prawo, to jest normalne, bo zawsze są protesty wyborcze po wyborach. Jaka będzie decyzja Sądu Najwyższego, to oczywiście nie ja o tym decyduję i nie mam na to żadnego wpływu – oświadczył.

– Biorąc pod uwagę przepisy prawa, bieg wydarzeń w ciągu ostatnich miesięcy, no i po prostu zwykły zdrowy rozsądek, to nie ma nawet cienia podstaw do tego, żeby te wybory uznać za niezgodne z prawem, doprowadzić do ich powtórzenia – ocenił prezes PIS.

Podkreślił jednocześnie, że ma pełną świadomość dlaczego wybory nie odbyły się w wyznaczonym przez konstytucje terminie. – Oczywiście wiem, że powinny się one odbyć nie później niż 75 dni przed końcem kadencji i to nie zostało dotrzymane na skutek działań, które powinny podlegać ocenie prawno-karnej, bo były przekroczeniem uprawnień i godziły bezpośrednio w konstytucję. To były działania podejmowane przez tych, którzy wybory blokowali – powiedział.

teraz odtwarzane
Kaczyński: Nie ma podstaw, by uznać te wybory za niezgodne z prawem

„Trzeba wzorować się na państwach zachodnich”. Kaczyński o repolonizacji mediów

– Zmiany personalne nastąpią. Premier zostaje, ale rząd będzie skonstruowany inaczej – powiedział w Polskim Radio Jarosław Kaczyński. Jak wyjaśnił,...

zobacz więcej

– To trzeba jasno powiedzieć; to były przede wszystkim samorządy na czele z samorządami wielkich miast i stowarzyszenia samorządowe. To było jawne łamanie konstytucji. To był główny powód, dla którego te wybory nie odbyły się w terminie do 23 maja. To był taki ostatni termin sensu stricte konstytucyjny. Później działaliśmy w stanie wyższej konieczności.

Jak wyjaśnił, chodziło o niedopuszczenie do sytuacji, której urząd prezydenta do 6 sierpnia, a zatem do chwili zakończenia kadencji Andreja Dudy, mógłby nie zostać obsadzony. – W tym świetle musi to także oceniać Sąd Najwyższy.

Prezes Jarosław Kaczyński zapewnił, że do końca kadencji Sejmu zostanie uchwalone prawo umożliwiające repolonizacje mediów. – Sądzę, że uda się to dużo, dużo szybciej przeprowadzić, przynajmniej na poziomie legislacyjnym. Na pewno powodzenie tego procesu jest związane z innymi aspektami zmian, które trzeba przeprowadzić w naszym kraju i także z relacjami międzynarodowymi – powiedział.

źródło:
Zobacz więcej