RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Fundacja rozwiązała porozumienie z niepełnosprawną. „Tak się kończy niepopieranie PO”

Internautka Anna Derewienko poinformowała w sieci, że została wykluczona z fundacji za „bliżej nieokreślone niestosowne zachowanie”. „Nie będę popierać partii politycznej tylko dlatego, że zorganizowano mi jedną czy drugą wystawę” – dodała. W rozmowie z portalem tvp.info prezes fundacji zapewnia, iż decyzja o rozwiązaniu współpracy nie była podyktowana poglądami politycznymi, a utratą sponsora. Z kolei w sieci sprawa wywołała lawinę komentarzy internautów.

Koledzy niechcący ujawnili plan Trzaskowskiego? „Kontrowersyjny projekt”

„Rafał Trzaskowski wprowadzi Kartę LGBT w całym kraju” - napisała z sieci Janina Ochojska. Wiceminister Zbigniew Gryglas ocenia, że Trzaskowski...

zobacz więcej

„Nie jestem już podopieczną Fundacji Dum Spiro Spero z siedzibą w Bydgoszczy, której prezesem jest radna miasta Bydgoszczy, pani Katarzyna Zwierzchowska” - napisała pani Anna, osoba niepełnosprawna poruszająca się na wózku. Dodała, że nie będzie popierać wszystkich działań radnych tylko dlatego, że pełnią funkcje w urzędzie miasta. „Proszę o udostępnianie posta celem pokazania, jak się kończy niepopieranie radnych PO miasta Bydgoszczy” - zaapelowała.

Poprosiliśmy więc, aby wyjaśniła, co dokładnie się stało. – Jestem podopieczną fundacji od kilku lat. Organizowali moje dwie wystawy, ale w czasie, kiedy rozpoczęliśmy współpracę, pani prezes nie była jeszcze radną PO. Później, gdy objęła tę funkcję, zaczęła też wykorzystywać fundację do celów politycznych. Jedna z wystaw, która miała miejsce w bydgoskim centrum wolontariatu, miała już podłoże polityczne. To było przed wyborami samorządowymi – mówi w rozmowie z nami kobieta.

„Nie wskazano, że zrobiłam coś nieodpowiedniego”

Pani Anna podkreśla, że mocno angażuje się na rzecz miasta i to normalne, że często mieszkańcy różnią się poglądami. – Ale z wieloma osobami działamy wspólnie – przekonuje.

W czwartek otrzymała jednak pismo z Fundacji Dum Spiro Spero o rozwiązaniu porozumienia. Ocenia, że sytuacja może mieć związek z faktem, że czasami wprost deklarowała, iż w wyborach prezydenckich poprze Andrzeja Dudę. – Pismo jest enigmatycznie napisane. Nie wskazano, że zrobiłam coś nieodpowiedniego tylko ogólnie ujęto, że do fundacji doszły niepokojące sygnały – opowiada dalej.

Burza o wiek emerytalny. Tak Trzaskowski straszył Dudą w 2015 r.

„Uwaga, emeryci! Wasze emerytury są zagrożone” - grzmiała w 2015 r. Platforma Obywatelska, a spot w tej sprawie udostępniał m.in. Rafał...

zobacz więcej

Co dokładnie znajduje się w dokumencie? „Z wielką przykrością przyjęliśmy wiadomość o zerwaniu współpracy i finansowania ze strony długoletniego partnera spowodowanym Pani zachowaniem i postawą wobec najbliższych osób z nim związanych. Wobec toczącego się postępowania i opinii, którą przedstawiają nam sponsorzy, nie możemy narażać fundacji i podopiecznych na jakiekolwiek powiązania z pani osobą” - czytamy w dokumencie przesłanym przez fundację pani Annie i podpisanym przez prezes Katarzynę Zwierzchowską.

Derewienko zapewnia jednak, że nie wie ani o jakich sponsorów chodzi, ani co konkretnie jest powodem tak nagłej i poważnej decyzji. Zaznacza, iż gdyby poznała konkretne zarzuty, mogłaby się do nich odnieść, ale te stawiane w piśmie są bardzo mało konkretne.





Fundacja: Robimy to dla dobra podopiecznych

Z pytaniem o to, gdzie niepełnosprawna kobieta zawiniła, zwróciliśmy się więc bezpośrednio do prezes fundacji. Katarzyna Zwierzchowska zaznaczyła, że nie może ujawniać szczegółów dotyczących sprawy.

Jest zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez Trzaskowskiego

Liderzy Stowarzyszenia Marsz Niepodległości uważają, że „finansując ekstremistyczne bojówki z kasy warszawskiego ratusza”, Rafał Trzaskowski mógł...

zobacz więcej

– Na pocztę fundacji otrzymaliśmy maila z oświadczeniem firmy, która dotąd wspierała nas finansowo. W dokumencie była informacja, że w związku ze skandalicznym zachowaniem jednej z podopiecznych i prześladowaniem przez nią grupy osób, wycofują się z dalszego wspierania fundacji, a sprawa została objęta postępowaniem. Sponsor podkreślał, że firma i współpracujące z nią przedsiębiorstwa wycofują się ze wcześniejszych działań realizowanych na rzecz naszej fundacji – relacjonuje Zwierzchowska.

W rozmowie z portalem tvp.info radna PO nie ujawnia, czego konkretnie dotyczą zarzuty ani czy sprawa trafiła na policję lub do prokuratury. – Nie interesuje nas, co robią dorośli podopieczni. Uznaliśmy jednak, że dla dobra fundacji i innych podopiecznych jesteśmy zmuszeni rozwiązać porozumienie z panią Anną – zaznacza Zwierzchowska.

Prezes fundacji pytamy więc, czy badała sprawę, próbowała ustalić fakty i wyjaśnić, kto w całym sporze ma rację.

Warszawa nie sfinansuje turnusów rehabilitacyjnych dla niepełnosprawnych

W tym roku prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski nie będzie finansował turnusów rehabilitacyjnych dla niepełnosprawnych dzieci. Miasto tłumaczy to...

zobacz więcej

– Nie jesteśmy organami do badania sprawy. Tu nie chodzi o to, kto ma rację, tylko o fakt, że fundacja otrzymała zgłoszenie o wycofaniu grupy sponsorów. Odwracają się od współpracy z nami w związku z zachowaniem jednej z podopiecznych, stąd musieliśmy podjąć odpowiednie działania – wskazuje.

Zaznacza, że w imię dobra fundacji i współpracujących z nimi niemal 50 osób, musieli zdecydować się na tak poważny krok.

"To przejaw jawnej dyskryminacji"

Sprawa wywołała lawinę komentarzy w sieci. „Przyznaję, jestem zaskoczona twoim poparciem prezydenta Andrzeja Dudy. Jest to dla mnie niezrozumiałe i nawet nie próbuję. Jeśli jednak wiesz, że zarząd fundacji czy jej sponsorzy, to ludzie opozycji, to zapewne musiałaś liczyć się z takimi konsekwencjami” - napisała w sieci jedna z internautek.

"Jeżeli tak to ma działać, to fundacja nie powinna istnieć" – odpowiedział jej inny z oburzonych sprawą użytkowników sieci. „To przejaw jawnej dyskryminacji i fundacja w takim przypadku łamie prawo” - dodał.




Możemy mieć różne poglądy polityczne. Możemy różnic się światopoglądowo ale nigdy nie przyszłoby nam do głowy aby nie...

Opublikowany przez Piotra Bajor Czwartek, 9 lipca 2020

źródło:
Zobacz więcej