RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Lista Trzaskowskiego. 31 kłamstw i manipulacji

12 lipca druga tura wyborów prezydenckich (fot. Getty Images; PAP)

Milion drzew zasadzono w Warszawie czy milion osób straciło pracę? Co z 500 Plus – „rozdawnictwo” czy „filar polityki społecznej”? Czy niektóre treści SokuzBuraka „są zabawne”? Jak kandydat KO głosował nad obniżeniem wieku emerytalnego? – to tylko niektóre z tematów, w których pojawiają się manipulacje czy wręcz kłamstwa Rafała Trzaskowskiego, kandydata na prezydenta RP i wiceszefa PO, który sam o sobie mówi, że „nigdy nie był działaczem politycznym”. Zebraliśmy najważniejsze tematy, w których urzędujący prezydent Warszawy mijał się z prawdą – czasem skrycie, czasem – z uśmiechem na ustach. Jest ich 31.

„Robi to naprawdę dobrze”. Trzaskowski zachwala twórcę Sokzburaka

Ta osoba (Mariusz Kozak-Zagozda – przyp. red.) nie została zatrudniona tylko dlatego, że prowadziła SokzBuraka. Tylko dlatego, że miała określone...

zobacz więcej

O SokuzBuraka: Niektóre treści są zabawne

O hejterskiej stronie jest głośno od kilku lat. SokzBuraka znany jest z publikowania kłamstw o politykach PiS i ich rodzin, a także dziennikarzy i mediów publicznych. Gdy okazało się, że twórca strony pracuje w warszawskim ratuszu, Rafała Trzaskowskiego pytano, dlaczego wybrano osobę posługującą się fake newsami i oszczerstwami. Chodzi o Mariusza Kozaka-Zagozdę, który – jak mówił w radiowym wywiadzie Trzaskowski – miał „określone kompetencje”

W innej rozmowie prezydent Warszawy, odnosząc się do treści publikowanych przez hejterską stronę, stwierdził, że „niektóre są zabawne”. – Część mi się podoba, część nie do końca odpowiada mojej wrażliwości. Niektóre są zabawne, inne nie do końca. Ale ja nie jestem osobą, która śledzi memy w internecie, bo nie mam na to czasu. I nie jestem od oceny SokuzBuraka – powiedział polityk.

Na ile „zabawne” treści publikuje SokzBuraka, można ocenić, przyglądając się niektórym z nich. Problem opisywaliśmy szerzej w tekście pt. „Taki hejt produkuje się za pieniądze PO i warszawskiego ratusza”

Ulica Lecha Kaczyńskiego w stolicy

Minęło ponad 10 lat od katastrofy smoleńskiej, w której wśród 96 ofiar byli także prezydent Lecha Kaczyński z żoną Marią. Mimo apeli wielu środowisk, także głosów pojawiających się wśród polityków rządzącej Warszawą Platformy Obywatelskiej, Lech Kaczyński dotąd nie doczekał się ulicy swojego imienia, choć przez lata był także prezydentem stolicy. Rafał Trzaskowski obiecywał to wielokrotnie.

Mówił „rozdawnictwo”, miał „problemy” z wypłatą. Trzaskowski zabrał głos ws. 500 Plus

500 Plus to rozdawnictwo i duża pułapka dla Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej – mówił kilka lat temu Rafał Trzaskowski. Narzekał, że „obywatele...

zobacz więcej

W marcu 2019 r., gdy polityk PO rządził stolicą od kilku miesięcy, zadeklarował, że złoży projekt uchwały w tej sprawie „po maratonie wyborczym”. Jak uzasadniał, przed wyborami do Parlamentu Europejskiego (w maju) i parlamentarnymi (w listopadzie) jego propozycja „nikogo by nie zadowoliła”. – Zgłoszę swoją konkretną propozycję, ale po wyborach parlamentarnych – zadeklarował.

Żadnej jednak dotąd nie przedstawił. W maju tego roku, już jako kandydat na prezydenta RP, zapowiedział:

– Jeśli zostanę prezydentem Rzeczypospolitej, będę namawiał usilnie prezydenta stolicy z opozycji, który zajmie moje miejsce, żeby wystąpił z inicjatywą stworzenia w Warszawie ulicy Lecha Kaczyńskiego.

W wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” zauważono kilka dni później niespójność deklaracji polityka. Trzaskowski pytany był, czy nie ma poczucia, że „naraża się na śmieszność”. Gdy wytknięto mu, że obiecywał wyjście z inicjatywą po wyborach parlamentarnych, stwierdził, że „od samego początku mówi” o zakończeniu „maratonu wyborczego”.

Trzaskowski broni „rozdawnictwa”

– 500 Plus jest niesłychanie istotną częścią naszego systemu pomocy wszystkim, którzy radzą sobie trochę gorzej – powiedział w TOK FM w maju tego roku Rafał Trzaskowski. Był pytany, czy jako prezydent kraju podpisałby ustawę ograniczającą program 500 Plus, np. wycofanie świadczenia na pierwsze dziecko lub ustanowienie progu dochodowego.

W toku kampanii wyborczej zapewnił, że „PO będzie bronić tego programu”.

Zastępca Trzaskowskiego nie może obiecać „miliona drzew” w 2020 r. „Mamy jeszcze jesień”

Nie cichną echa porannego wywiadu prezydenta Warszawy. Rafał Trzaskowski pytany o obietnice, które składał w 2018 roku, stwierdził, że „ktoś źle...

zobacz więcej

W 2018 r. nazwał świadczenia „rozdawnictwem”. – 500 Plus, ten program rozdawnictwa, jest dużą pułapką dla Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej. Myśmy wydawali dokładnie takie same pieniądze, albo nawet większe, na wspieranie rodzin – mówił w wywiadzie dla Onetu.

Warszawa „nie ma pieniędzy” na 500 Plus

W czasie kampanii przed wyborami parlamentarnymi Rafał Trzaskowski twierdził, że „nie ma pieniędzy na 500 Plus”. Obwiniał rząd, że nie przekazuje środków na wypłatę świadczeń lub przekazuje je w ostatniej chwili. We wrześniu 2019 r. prezydent Warszawy domagał się zabezpieczenia pieniędzy do końca roku.

Rzeczniczka wojewody mazowieckiego informowała wówczas, że Warszawa dostała pieniądze na wypłatę świadczeń na kolejne dwa miesiące i nie wie, „skąd informacje ratusza o brakujących środkach”. Jak przekazała, miasto miało też wolne środki na swoich kontach.

– Tego problemu w ogóle nie ma. Mówienie o nim to tworzenie wirtualnej rzeczywistości. Taka narracja prezydenta Trzaskowskiego podważa zaufanie do państwa – komentował działania ratusza senator Konstanty Radziwiłł z PiS.

Pytany o obietnice: Ktoś źle usłyszał

Gdy Rafał Trzaskowski ubiegał się o fotel prezydenta Warszawy, w jego programie znalazła się deklaracja „miliona drzew do końca 2020 roku”. Pytany o nią w czerwcu tego roku stwierdził, że „ktoś źle usłyszał” i miał być to projekt na całą kadencję.

To oczywista nieprawda, co szybko wytknięto politykowi. Trzaskowski przyznał zarazem, że dotąd posadzono 150 tys. drzew z planowanego miliona.

Na późniejszej konferencji prasowej wiceprezydent stolicy Michał Olszewski doprecyzował tę wartość, wskazując, że dokonano 190 tys. zasadzeń. Ocenił wówczas, że „jest jeszcze jesień” na dokończenie realizacji programu. Pytany o deklarację nie mógł jednak obiecać, że uda się zasadzić brakujące ponad 800 tys. drzew.

Kolejny „milion Trzaskowskiego”. Ile osób straciło pracę?

W połowie czerwca Rafał Trzaskowski wystąpił w na wrocławskim Rynku, gdzie zarzucił urzędującemu prezydentowi bezczynność w obliczu załamania rynku pracy w następstwie epidemii koronawirusa.

TVN24 w obronie Trzaskowskiego. Z fake newsa zrobili prawdę

„Dzisiaj w Polsce prawie milion osób straciło pracę” – stwierdził we Wrocławiu kandydat PO na prezydenta. Jest to oczywista nieprawda. Jednak...

zobacz więcej

– Dzisiaj w Polsce prawie milion osób straciło pracę. I też pytam pana prezydenta, dlaczego nie stoi pan przy tych wszystkich, których rząd pozostawił samym sobie? Co pan zrobił dla tych wszystkich, którzy tracą dziś pracę? – oskarżał Trzaskowski.

Kandydatowi KO szybko wytknięto manipulację. Z danych Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej można było wywnioskować, że wszystkich bezrobotnych było w Polsce 920 tys. osób. Tym samym sugestia, że milion osób niedawno straciła pracę w związku z kryzysem wywołanym koronawirusem, jest manipulacją.

Jak informowały media, najgorszym pod względem utraty miejsc pracy miesiącem kryzysowym był kwiecień, gdy liczba zarejestrowanych bez pracy wzrosła o ok. 56 tys. W maju pracę straciło ok 46 tys. osób.

Sztab Andrzeja Dudy w trybie wyborczym pozwał za te słowa Rafała Trzaskowskiego. Zdanie sądu było jednak inne, odrzucono także apelację w tej sprawie. W uzasadnieniu stwierdzono, że słowo „dziś” nie może być… traktowane dosłownie.

„Trzaskowski kłamie”. Spór o granice okręgów wyborczych

W kampanii prezydenckiej kandydat KO był także pytany o to, czy podpisałby ustawę przywracającą dawne województwo częstochowskie. Odpowiedział, podając przykład PiS i Warszawy. Stwierdził, że zmiana administracyjna nie zawsze rozwiązuje problemy.

– PiS jak się zabiera do zmian map administracyjnych, to próbuje to robić tak, jak w województwie mazowieckim i w Warszawie, czyli próbuje wyrysować na nowo okręgi wyborcze, a wiadomo, że PiS w tych sprawach nie można ufać – powiedział Rafał Trzaskowski.

Wicerzecznik PiS Radosław Fogiel zarzucił kandydatowi kłamstwo i przypomniał, że to Platforma Obywatelska zmieniała granice okręgów wyborczych. – To PO, większość w radzie miasta wywodząca się z PO, przed wyborami samorządowymi zmieniała granice okręgów wyborczych. Protestowali przeciwko temu nie tylko radni PiS, ale również innych partii, ruchów miejskich – powiedział.

Poważna wpadka kandydata KO. Skłamał w ważnej sprawie, dwa razy w ciągu 30 sekund

– 4 lata temu nie byłem posłem – powiedział kandydat KO Rafał Trzaskowski, kiedy zapytano go o głosowanie w sprawie wieku emerytalnego. Po...

zobacz więcej

Istotnie, projekt uchwały Rad Warszawy w sprawie zmiany granic okręgów wyborczych przygotowali w 2018 r. radni PO, czemu sprzeciwiło się m.in. Stowarzyszenie Miasto Jest Nasze. Jak argumentowali aktywiści miejscy, projekt miał „powycinać małe komitety”.

Wiek emerytalny – kłamstwo za kłamstwem

Tydzień przed pierwszą turą wyborów prezydenckich Rafał Trzaskowski w Sorkwitach na Mazurach pytany był przez reporterkę TVP o jego stanowisko wieku emerytalnego, który podwyższono w czasie rządów PO-PSL. Dziennikarka przypomniała, że „cztery lata temu jako poseł głosował przeciwko” obniżce.

– Cztery lata temu nie byłem posłem – odpowiedział bez wahania Trzaskowski, co było pierwszym z kłamstw.

Złapał go wówczas Sławomir Nitras, objął i coś powiedział. – Pan poseł zwrócił mi uwagę: oczywiście cztery lata temu byłem posłem, i to bardzo dumnym, ale nie głosowaliśmy wtedy podwyższenia ani obniżenia wieku emerytalnego – powiedział Trzaskowski.

To też nieprawda. W grudniu 2015 r. jako poseł PO Trzaskowski głosował za odrzuceniem projektu obniżającego wiek emerytalny w pierwszym czytaniu. Z kolei w listopadzie 2016 r. był przeciwko przyjęciu ustawy w tej sprawie. Wyniki obu głosowań można sprawdzić na stronie Sejmu.

Rafał Trzaskowski dopiero przy trzecim podejściu sprostował swoje poprzednie informacje i przyznał, że głosował przeciwko obniżeniu wieku emerytalnego.

Ustawodawcza aktywność prezydenta

W tym samym dniu Trzaskowski skłamał też zarzucając prezydentowi Andrzejowi Dudzie, że w trakcie swojej kadencji nie wykazał inicjatywy ustawodawczej.

Rzymkowski o „bezczelnym kłamstwie” Trzaskowskiego. „To absolutnie skandaliczne”

Trzaskowski podczas swojej konferencji dopuścił się bezczelnego kłamstwa i manipulacji. Mówiąc o prezydenckim projekcie zmiany konstytucji...

zobacz więcej

Prezydent złożył w Sejmie 31 projektów ustaw – to więcej niż Aleksander Kwaśniewski (w trakcie obu kadencji liczonych z osobna) czy Bronisław Komorowski. Obniżenie wielu emerytalnego było właśnie jedną z inicjatyw prezydenta Dudy. Ustawę uchwalono cztery lata temu – w listopadzie 2016 r.

Kolejny atak na prezydenta Dudę i kolejne kłamstwo

W czasie alternatywnej debaty sztabu Rafała Trzaskowskiego, tzw. Arenie prezydenckiej w Lesznie, kandydat KO pytany był, czy jego zdaniem tzw. tęczowi rodzice powinni mieć prawo do jakiegoś przysposobienia i opieki nad dzieckiem partnera. Trzaskowski odpowiedział, że zawsze walczył i będzie walczył „z nienawiścią i wykluczeniem”.

– Nigdy nie ukrywałem jednak, że jestem przeciw adopcji (dzieci przez pary jednopłciowe) – zaznaczył.

Komentując zgłoszoną przez Andrzeja Dudę propozycję zmian w konstytucji (wprowadzającą właśnie zakaz adopcji i przysposobienia dzieci przez pary homoseksualne), Trzaskowski stwierdził: „Prezydent Andrzej Duda postanowił wpisać związki jednopłciowe do konstytucji, bardzo odważny ruch”.

To oczywiste kłamstwo, bo takie twierdzenie nie ma odzwierciedlenia w proponowanych przez prezydenta przepisach.

Trzaskowski bez żadnych dowodów oskarża prezydenta

Na jednym z wieców wyborczych kandydat KO, odnosząc się w domyśle do prezydenta Andrzeja Dudy, stwierdził, że „w nocy będzie spał z żoną, a nie podpisywał ustawy, których nie przeczytał”. Nie potwierdził żadnymi dowodami tego, że obecny prezydent składał podpisy pod ustawami, z którymi się nie zapoznał.

Trzaskowski zmienia zdanie ws. adopcji dzieci przez pary homoseksualne

W miniony weekend, dzień po tym, jak kandydat KO przyznał, że zgadza się z Andrzejem Dudą i nie popiera adopcji dzieci przez pary homoseksualne, zmienione zostały zapisy programu wyborczego Rafała Trzaskowskiego. W punkcie mówiącym o związkach partnerskich deklarował dotąd wprowadzenie rozwiązań przewidzianych w ustawie proponowanej w poprzedniej kadencji. Teraz na stronie kandydata można przeczytać, że chodziło o inną kadencję Sejmu.

Kolejna zmiana Trzaskowskiego. Po krytyce nowy zapis w programie kandydata

Zmienione zostały zapisy jego programu wyborczego. Stało się to dzień po tym, jak Rafał Trzaskowski przyznał, że zgadza się z Andrzejem Dudą i nie...

zobacz więcej

„W ramach przysługującej mi inicjatywy ustawodawczej przedstawię projekt ustawy o związkach partnerskich, zgodny z założeniami poselskiego projektu złożonego do Sejmu w poprzedniej kadencji” – można było niedawno przeczytać w programie kandydata. Mowa więc wyraźnie o VIII kadencji Sejmu (teraz trwa IX kadencja), w której jedynym poruszającym te kwestie projektem był ten złożony na początku 2018 r. przez Nowoczesną; jego zapisy są jednoznaczne: „płeć partnera przysposabiającego nie może być podstawą odmowy przysposobienia przez sąd”. Zgodnie z ustawą osoby zawierające związek partnerski miałyby więc prawo do przysposobienia, a więc adopcji biologicznych dzieci partnera lub partnerki (art. 17).

Gdy Trzaskowskiemu wytknięto, że opowiadając się przeciwko adopcji dzieci przez pary homoseksualne znów zmienia zdanie, w programie kandydata KO... zmieniono zapisy. Teraz dopisano w nim, że chodzi o projekt z „poprzedniej kadencji”, a jako przypis zaznaczono, że mowa o kadencji jeszcze wcześniejszej, VII, i projekcie „Ustawy o umowie partnerskiej” posła Artura Dunina z maja 2013 roku , daleko bardziej konserwatywnym niż propozycja posłów Nowoczesnej.

Szerzej opisywaliśmy to już w tekście Kolejna zmiana Trzaskowskiego. Po krytyce nowy zapis w programie kandydata .

Chciał być „pierwszym takim prezydentem”, teraz milczy

O to, czy jako prezydent RP poparłby małżeństwa homoseksualne i adopcję dzieci przez pary LGBT, Rafał Trzaskowski był pytany w prawie każdej stacji informacyjnej. Za każdym razem unikał odpowiedzi.

Trzaskowski chce 6 proc. PKB na służbę zdrowia. Taką ustawę podpisano dwa lata temu

– Moją pierwszą inicjatywą ustawodawczą będzie projekt ustawy o zwiększeniu finansowania służby zdrowia do 6 proc. PKB – zapowiedział w niedzielę...

zobacz więcej

Pytanie o kwestię małżeństw osób homoseksualnych padło jednak również przed laty; obecny kandydat KO był o to pytany 29 maja 2018 r. w TVN24. Wtedy nie wzbraniał się przed udzieleniem odpowiedzi. Miał w tej sprawie jednoznaczne stanowisko. – Bardzo bym chciał być pierwszym prezydentem Warszawy, który mógłby takiego ślubu udzielić. Takie są moje osobiste przekonania – powiedział wówczas.

Teraz często powtarza, że „wielokrotnie wypowiadał się już w tej sprawie”. I bawi się z dziennikarzami i wyborcami „w pomidora”, konsekwentnie unikając odpowiedzi na pytanie, czy popiera małżeństwa jednopłciowe.

6 proc. na służbę zdrowia

– Moją pierwszą inicjatywą ustawodawczą będzie projekt ustawy o zwiększeniu finansowania służby zdrowia do 6 proc. PKB – zapowiedział w czasie kampanii kandydat PO. Takie same deklaracje składała Małgorzata Kidawa-Błońska we wrześniu minionego roku.

Wpadka kandydata PO. Nie wie, kto za co odpowiada w armii

Na dwa dni przed wyborami kandydat KO na prezydenta Rafał Trzaskowski opublikował swój program. Czytamy w nim m.in., że zostaną zachowane Wojska...

zobacz więcej

Ani wicemarszałek Sejmu, ani „kandydat dubler” nie wspomnieli jednak, że taki wzrost wydatków na ten cel zakłada nowelizacja ustawy podpisana przez prezydenta Andrzeja Dudę dwa lata temu. Dzięki niej poziom nakładów publicznych na opiekę zdrowotną ma stopniowo rosnąć do 6 proc. PKB w 2025 r.

Kompromitacja ws. WOT

W programie wyborczym Trzaskowskiego znalazł się także zapis mówiący o utrzymaniu Wojsk Obrony Terytorialnej. Służby miałyby jednak – zgodnie z propozycją kandydata KO – podporządkowane Dowódcy Wojsk Lądowych.

Problem w tym, że wspomniane stanowisko zostało zlikwidowane za czasów rządów PO-PSL, ustawą z czerwca 2013 r. Sprawę skomentował minister obrony Mariusz Błaszczak.

Po pewnym czasie program zmieniono. Jak pisaliśmy na portalu tvp.info, to nie pierwsza tego rodzaju wpadka polityków związanych z KO.

Obiecuje darmowe żłobki. A jak jest w Warszawie?

Rafał Trzaskowski zapowiedział, że jeśli zostanie prezydentem RP, zagwarantuje darmowe przedszkola i żłobki w całym kraju. Problem w tym, że już w kampanii w 2018 r. obiecywał, że dzieci warszawiaków będą miały zapewnione darmowe żłobki, a miasto „zapłaci za miejsca w żłobkach prywatnych, jeśli zabraknie miejsc w publicznych”. W tej chwili na 21 tys. miejsc te kryteria spełnia tylko 13 tys.

„Darmowe” żłobki i przedszkola za 2000 zł? Dziwna obietnica kandydata PO

Na wiecu w Opolu Rafał Trzaskowski obiecał „darmowe żłobki i przedszkola, tak jak się udało w Warszawie, w całej Polsce”. Deklaracja jest o tyle...

zobacz więcej

Portal tvp.info skontaktował się z kilkoma losowymi placówkami w stolicy. – Czesne 1,5 tys. zł plus około 300 zł miesięcznie za wyżywienie – usłyszeliśmy, gdy zapytaliśmy o miejsce w warszawskim żłobku . W innych oddziałach było podobnie. Jedna z dyrektorek takiej placówki zdradziła nam, że nie ma żadnej umowy z miastem, bo „jest nieopłacalna”.

Zobacz też: Warszawscy rodzice wściekli na Trzaskowskiego. Marzenia o żłobkach runęły.

Kopciuchy

Przy okazji obietnic kandydata KO z 2018 r. warto wspomnieć też o planach likwidacji tzw. kopciuchów, którą Rafał Trzaskowski obiecywał ukończyć do tego roku. Pytany o to w TOK FM kilka dni temu ponownie zaprzeczył sam sobie, deklarując, że chodziło mu o „całą kadencję”.

W odpowiedzi Patryk Jaki pokazał nagranie, na którym Trzaskowski wyraźnie mówił o 2020 r. „Kolejny raz złapany na kłamstwie” – skomentował w sieci Jaki.

Kolejna niespełniona obietnica

Także we wrześniu 2018 r. Rafał Trzaskowski zapowiadał, że jeśli wygra wybory na prezydenta stolicy, warszawscy licealiści zostaną zwolnieni z opłat za przejazdy komunikacją miejską. Po niecałym roku okazało się, że pomysł nie zostanie zrealizowany, co władze Warszawy tłumaczyły… niekorzystną dla samorządów lokalnych polityką centralną.

„Trzaskowski podstawowych rzeczy o kulturze nie wie. Trochę ściągnął od nas”

„Rafał Trzaskowski podstawowych rzeczy o kulturze nie wie, trochę ściągnął, postuluje to, co od lat realizujemy, chce nas zmusić do uchwalenia...

zobacz więcej

Jeszcze w lutym tego roku, gdy mieszkańcy Ursynowa przypomnieli Trzaskowskiemu o niezrealizowaniu obietnicy wyborczej, mówił: „Sam mam córkę w liceum, chciałbym się wywiązać z tej obietnicy”. Nic się w tej sprawie nie zmieniło.

Program Trzaskowskiego już zrealizowany przez PiS

Rafał Trzaskowski w swoim programie dla kultury zaproponował przywrócenie możliwości odliczania 50 proc. kosztów uzyskania przychodu, bez górnego limitu.

Odpowiedział mu wicepremier, minister kultury Piotr Gliński: „To był błąd pana i pana partii, który został już przez PiS i prezydenta Andrzeja Dudę naprawiony”.

W czasie rządów PO-PSL wprowadzono zmiany (w 2013 r.), które ograniczały prawo do odliczenia zryczałtowanego 50-procentowego kosztu uzyskania przychodów. Przepisy te znowelizował rząd Zjednoczonej Prawicy w 2018 r.

Dopłaty dla rolników

Rafał Trzaskowski w swoich wystąpieniach zapowiada wyższe dopłaty z Unii Europejskiej, które miałyby być możliwe dzięki wynegocjowaniu dla polskiego rolnictwa co najmniej 32 mld euro. Mówił o tym m.in. we wtorek w Radziczu.

„Rolnik z ryjem”, „ksiądz pedofil”. Twitterowe konto kampanii Trzaskowskiego „lubi” hejterski wpis

„Co wie rolnik z ryjem w zgniłych truskawkach? Ksiądz pedofil w niedzielę mu podpowie” – wpis o takiej treści został polubiony przez oficjalny...

zobacz więcej

– Przypominam, że rząd PiS obiecywał zrównanie dopłat bezpośrednich; oczywiście nic takiego się nie stało. Ja obiecuję, że będę z rządem współpracował, by dopłaty były jak największe – zadeklarował.

Szybka odpowiedź nadeszła od szefa resortu rolnictwa Jana Krzysztofa Ardanowskiego.

– Raz na siedem lat można walczyć o dopłaty. Wtedy to formacja Trzaskowskiego nie walczyła o większe dopłaty, można było uzyskać dużo lepsze wsparcie; wtedy odpuszczono. Nikt w Platformie na tym się nie zna, bo to, co Komisja zaproponowała, to nie 32 mld tylko 33,5 mld, czyli więcej niż pan Trzaskowski zakłada, że uda się mu wynegocjować. A nie jest to ostatnia kwota wsparcia polskiego rolnictwa – podkreślił polityk PiS.

Czajka

Rafał Trzaskowski przedstawia siebie jako prezydenta dbającego o środowisko. Ostatnio w tej formule wystąpił – paradoksalnie – w oczyszczalni ścieków Czajka, gdzie prezentował wybudowany zbiornik retencyjny.

– To jeden z największych zbiorników retencyjnych w Europie – chwalił się kandydat KO, zaznaczając, że priorytetem prezydenta Polski powinien być kryzys klimatyczny, a – jego zdaniem – rząd PiS „niestety odwraca się od tego wyzwania”.

Manipulację wychwycili politycy PiS. Prowadzący wówczas interwencję poselską w MPWiK wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta podkreślił, że to właśnie rząd PiS udzielił finansowania na tę i inne inwestycje miejskiej spółki, na łączną kwotę 1,25 mld zł.

– Wiedziałem, że Trzaskowski o tym nie powie, dlatego z Jackiem Ozdobą pojechaliśmy do Czajki. Siłowo nam to uniemożliwiono. To też wiele mówi – podkreślił Kaleta.

Trzaskowski z uśmiechem o agresji Nitrasa

„Prawda” według Trzaskowskiego: Nitras dbał, by Kaleta nie osunął się ze schodów

Poseł KO Sławomir Nitras, chcąc uniemożliwić udział w konferencji Rafała Trzaskowskiego posłom PiS Jackowi Ozdobie i Sebastianowi Kalecie, zaczął...

zobacz więcej

Wiceminister Kaleta mówiąc o siłowym uniemożliwieniu miał oczywiście na myśli zachowanie członka sztabu Trzaskowskiego, posła Sławomira Nitrasa, który chcąc uniemożliwić udział w konferencji Rafała Trzaskowskiego posłom Zjednoczonej Prawicy Jackowi Ozdobie i Sebastianowi Kalecie, zaczął szarpać tego ostatniego.

Jak zdaniem Trzaskowskiego wyglądała „prawda”?

– Sławomir Nitras dbał o to, by pan minister nie osunął się z tych schodów – powiedział. Słowa te padły, mimo że zajście zarejestrowały kamery, a na nagraniach widać, jak Kaleta zaczyna wchodzić na schody. Wtedy podbiega do niego Nitras, chwyta wpół i próbuje ściągnąć na dół. - Jak trzeba, to jestem w ochronie – stwierdził poseł PO.

teraz odtwarzane
„Żeby wpier*** się na konferencję, to trzeba umieć”

Kolejne kłamstwo Trzaskowskiego. Tym razem o moście w Tczewie

„5 lat temu Andrzej Duda obiecywał, renowację mostu w Tczewie. Kilka lat później jego kancelaria twierdzi, że... ta sprawa nie leży w jej...

zobacz więcej

Tczew kolejny raz problemem dla PO

Pod koniec czerwca Rafał Trzaskowski w czasie konferencji prasowej w Tczewie chciał uderzyć w urzędującego prezydenta. Jak stwierdził, „pięć lat temu Andrzej Duda obiecywał, renowację mostu w Tczewie. Kilka lat później jego kancelaria twierdzi, że... ta sprawa nie leży w jej kompetencjach”.

Manipulację politykowi KO szybko wytknięto – renowacja jest prowadzona, a wydano już na nią 75 mln zł.

Fałszywą informację podaną przez prezydenta stolicy sprostował radny Warszawy, Filip Frąckowiak.

Cel: CPK

Jako jeden z przedmiotów kampanijnego ataku Rafał Trzaskowski obrał rozpoczęte przez rząd PiS wielkie inwestycje, w tym powstający Centralny Port Komunikacyjny. Wiceszef PO zadeklarował, że nie chce „gigantomanii”, a realizację projektu wstrzyma, gdy zostanie prezydentem.

Trzaskowski, CPK i „nowa solidarność”. Nie nowa, z Niemcami

„W Berlinie udało się po latach i będziemy mieli lotnisko”. Kto to powiedział? Jakiś niemiecki polityk? Nie. To Rafał Trzaskowski w 2018 roku....

zobacz więcej

– Dziś rząd chce planować gigantomanię. Największe lotnisko na świecie. Proszę państwa, kto z państwa potrzebuje największego lotniska na świecie, niech podniesie rękę – mówił Rafał Trzaskowski na spotkaniu w Pabianicach. Tę wypowiedź skomentował Marcel Klinowski, członek zespołu doradczego pełnomocnika rządu ds. Centralnego Portu Komunikacyjnego. „CPK największym lotniskiem na świecie? Dalej pudło” – napisał na Twitterze, publikując ranking największych lotnisk według rankingu CNN.

„Po I etapie (45 mln pasażerów rocznie) nasze lotnisko będzie w środku stawki” – stwierdził. W opublikowanym zestawieniu wymieniono największe lotniska świata, z Hartsfield-Jackson Atlanta International (110,5 mln pasażerów rocznie) na czele.

Trzaskowski już wcześniej słynął z krytyki CPK. W 2018 r. kwestionował pomysł budowy lotniska, skoro duży port komunikacyjny powstaje… w Niemczech.

Na tym z CPK nie koniec

Innym razem w trakcie obecnej kampanii wyborczej kandydat KO na prezydenta posunął się do podania kolejnej nieprawdziwej informacji, którą bardzo łatwo zweryfikować.

Pod koniec maja we Wrześni polityk stwierdził, że PiS buduje za „setki miliardów złotych port komunikacyjny, który jest kompletnie nieprzygotowany, bo nie było żadnych rozmów z przewoźnikami, którzy chcieliby z tego portu latać”.

Jak się mają słowa Trzaskowskiego do faktów? Sprawdzamy [WIDEO]

Rafał Trzaskowski w czasie debaty w TVP wiele mówił o wartościach, „którymi powinien kierować się prezydent i je praktykować, a nie tylko o nich...

zobacz więcej

To nieprawda; konsultacje były prowadzone z licznym gronem zainteresowanych przewoźników i instytucji lotniczych, o czym pisaliśmy już na portalu tvp.info.

Kontrowersje ws. przyjęcia euro

W debacie prezydenckiej TVP przed pierwszą turą głosowania, na pytanie o przyjęcie wspólnej waluty europejskiej Rafał Trzaskowski odpowiedział, że „ani Polska dzisiaj, ani Unia Europejska nie jest do tego gotowa”.

Inny stosunek kandydat miał do tego kilka lat temu. „Przyjęcie euro to konieczność, w przeciwnym razie czeka nas marginalizacja” – mówił w wywiadzie w „Polska Times” w grudniu 2011 r.

Manipulacja ws. przyjmowania uchodźców

Rafał Trzaskowski twierdzi, że „nie było nigdy zgody na automatyzm i przymus” w kwestii relokacji uchodźców. Mówił o tym także w czasie wspomnianej debaty TVP.

– Jeżeli chodzi o uchodźców, problem został rozwiązany w 2015 r., kiedy podpisano umowę z Turcją, która negocjował przewodniczący Rady Donald Tusk – powiedział.

Trzaskowski straszył rozpadem Schengen. „Wierutne bzdury” [WIDEO]

5 lat temu Rafał Trzaskowski straszył, że nieprzyjmowanie uchodźców może doprowadzić do rozpadu strefy Schengen. – Bogu dzięki dłużej po 2015 roku...

zobacz więcej

Było jednak inaczej. 18 marca 2016 r. europejscy liderzy podpisali umowę między UE a Turcją. Wszyscy zgodzili się, że osoby, które przybyły do Grecji przez Turcję bez odpowiednich dokumentów i nieubiegające się o azyl lub których wnioski nie zostały uznane, powinny zostać deportowane do Turcji, którą UE nadal uważa za „kraj bezpieczny”.

Inaczej sprawy wyglądały także pod względem „automatyzmu i przymusu”, o którym wspomina teraz kandydat.

– Decyzja dotycząca 6,5 tys. uchodźców zapadła – mówił w radiowym wywiadzie, gdy był wiceszefem MSZ, podkreślając, że decyzja jest „nieodwracalna”, a gdyby rząd PiS się nie zgodzi, Polskę czekają kary.

Straszył też „olbrzymimi konsekwencjami” i tym, że „Polacy nie będą mogli jeździć do pracy” za granicę.

Trzaskowski wypiera się Donalda Tuska. Dostał szybką odpowiedź

– Przecież to jego polityczny ojciec – powiedział o relacji Tuska i Trzaskowskiego senator Prawa i Sprawiedliwości Stanisław Karczewski. W rozmowie...

zobacz więcej

Wiceszef PO: Nigdy nie byłem działaczem politycznym

Rafał Trzaskowski, były europoseł, wiceminister dyplomacji i szef resortu cyfryzacji w rządzie Donalda Tuska. Później także poseł, a obecnie prezydent Warszawy – w sumie od 15 lat związany z Platformą Obywatelską.

Najwyraźniej zapomniał o tym w czasie obecnej kampanii, w której startuje jako kandydat Koalicji Obywatelskiej. Ostatnio stwierdził, że „nigdy nie był działaczem politycznym”.

Wiceszefowi Platformy Obywatelskiej przypomniano konwencję krajową jego ugrupowania z listopada 2013 r., na której kontrkandydat Andrzeja Dudy dziękował partii i Tuskowi za swoje osiągnięcia.

– Chciałem podziękować panu premierowi (Donaldowi Tuskowi – red.) za zaufanie i chciałem podziękować PO, zwłaszcza z Warszawy i Mazowsza, dlatego, że gdyby nie wy, nie zostałbym europosłem, nie mówiąc już o ministrze – mówi Trzaskowski.

Zaatakował TVP i… skłamał

W podobny, otwarty sposób Rafał Trzaskowski skłamał w czasie kampanii parlamentarnej jesienią 2019 r. Pytany przez Onet, czy bierze udział w kampanii, zadeklarował: „Nie, ale media narodowe mają chyba inne zdanie”.

Do sieci trafił filmik udostępniony przez wiceszefa publicystyki TVP Info Daniela Liszkiewicza, na którym Trzaskowski stoi ramię w ramię z kandydatem KO Michałem Szczerbą i zachęca do głosowania.

Trzaskowski ceni prace Grossa

Koledzy niechcący ujawnili plan Trzaskowskiego? „Kontrowersyjny projekt”

„Rafał Trzaskowski wprowadzi Kartę LGBT w całym kraju” - napisała z sieci Janina Ochojska. Wiceminister Zbigniew Gryglas ocenia, że Trzaskowski...

zobacz więcej

Polityka historyczna nie jest silnie akcentowana przez Rafała Trzaskowskiego, choć w ostatnich dniach coraz mocniej staje w obronie przywilejów funkcjonariuszy służb PRL.

W jednym z wywiadów dla „Rzeczpospolitej” pytany był o działalność historyka Jana Tomasza Grossa – autora, który na Zachodzie szeroko kolportuje teorię, że Polacy zamordowali podczas II wojny światowej więcej Żydów niż Niemców. Na pytanie, czy Gross „dobrze opisywał historię i czarne strony Polaków w czasie wojny”, Trzaskowski odpowiedział, że „zależy kiedy”.

– Jego analityczne prace historyczne otworzyły debatę na temat tych incydentów, kiedy Polacy zachowywali się jak oprawcy, niestety – stwierdził.

Trzaskowski na Marszu Niepodległości? Wiec narodowców blokował

Kandydat KO przed drugą turą głosowania wyraźnie „puszcza oko” do wyborców Krzysztofa Bosaka i Konfederacji. W ostatnich dniach zadeklarował nawet chęć udziału w Marszu Niepodległości.

To, co robi teraz nagle Platforma Obywatelska, to polityczne oszustwo – komentował niedawno w rozmowie z portalem tvp.info Tomasz Kalinowski, wiceprezes Stowarzyszenia Marsz Niepodległości. Jego koledzy dodają, że Trzaskowski mówi o nich z sympatią, a to za rządów PO byli gazowani i pałowani na Marszach Niepodległości.

Trzaskowskiemu przypomniano też, jak w maju 2019 r. jako włodarz stolicy próbował zablokować Marsz Suwerenności w Warszawie. Sprawa trafiła do sądu, który oddalił zażalenie Trzaskowskiego.

źródło:
Zobacz więcej