RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Biznes tak. Ale bez Polaków

Kryzys spowodowany koronawirusem nasilił działania protekcjonistyczne krajów starej UE (fot. Shutterstock/Lukas Gojda)

Kryzys spowodowany koronawirusem nasilił działania protekcjonistyczne krajów starej UE. Po branży spożywczej teraz przyszła kolej na firmy transportowe – czytamy w poniedziałkowym „Dzienniku Gazecie Prawnej”.

Nowa turystyka w UE: kiedy jedni tracą, inni zyskują

Upadek turystyki w 2020 r. spowodował zróżnicowane skutki w różnych krajach Europy, o czym jeszcze mówi się bardzo mało, ale co już powoduje...

zobacz więcej

Gazeta przypomina, że od czasu wejścia Polski do UE rodzimi przewoźnicy wypracowali sobie pozycje lidera. „Odpowiadają już za ponad 23 proc. rynku międzynarodowych przewozów w Unii Europejskiej. Udział krajowych firm transportowych w relacjach między Polską a innymi krajami UE sięga już ponad 92 proc.” – czytamy.

Dodano, że dla porównania na przewoźników z krajów naszych partnerów handlowych przypada niespełna 6 proc. transportowanych ładunków do i z Polski, a na przewoźników z innych krajów UE zaledwie 1,6 proc.

Jak napisano, dominacja polskich firm najwyraźniej zaczyna być solą w oku dla przedsiębiorstw spedycyjnych z zachodniej Europy. „Na publicznie dostępnych giełdach transportowych pojawiają się ogłoszenia o zatrudnieniu przewoźników z zastrzeżeniem, że nie mogą pochodzić z nowych krajów UE. W tym przede wszystkim z Polski. Co więcej z tych regionów nie mogą też pochodzić zatrudniani przez nich kierowcy” – czytamy w „DGP”.

źródło:

Zobacz więcej