RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Wpadka sztabu kandydata KO ws. debaty. Dziennikarze pytają, czy to żart

Wybory prezydenckie 2020. Cezary Tomczyk (fot. Getty Images/ Horacio Villalobos )

Rafał Trzaskowski poinformował, że nie weźmie udziału w debacie TVP, a jego sztab zaprosił niektóre media na "Arenę Prezydencką”. Wiele stacji, gazet i portali zostało jednak pominiętych. „Student I roku dziennikarstwa i komunikacji, by się zorientował, że selekcjonując media prosicie się o kryzys” - piszą dziennikarze i apelują do szefa sztabu Cezarego Tomczyka (PO) o wyjaśnienia.

Z hukiem odeszła z Platformy. Teraz zdradza, na kogo odda głos

– W I turze glosowałam na Władysława Kosiniaka–Kamysza. Dzisiaj staję przed odpowiedzią na pytanie, jaką Polskę wybieram. Pełną hejtu i pogardy dla...

zobacz więcej

W poniedziałek o godz. 21 w Końskich (woj. świętokrzyskie) odbędzie się debata TVP w znanej w USA formule Town Hall. Oznacza to, że pytania będą pochodziły nie od dziennikarzy, a od obywateli. Rafał Trzaskowski oświadczył, że nie pojawi się na wydarzeniu i zamiast tego proponuje "Arenę Prezydencką”. Jego sztab zaprosił na to wydarzenie przedstawicieli kilku stacji telewizyjnych, rozgłośni radiowych, portali i gazet. Na jakiej zasadzie dokonano selekcji zaproszeń? Nie wiadomo.

„Brak zaproszenia na przykład dla »Dziennika Gazety Prawnej« jest zupełnie niezrozumiały. Lepiej było napisać: »Wszystkie zainteresowane redakcje«. Wpadka sztabu Rafała Trzaskowskiego” - ocenił w sieci Artur Bartkiewicz z „Rzeczpospolitej”.

„Sztab Rafała Trzaskowskiego sam się dziś zaorał. Student I roku dziennikarstwa i komunikacji, by się zorientował, że selekcjonując media prosi się o kryzys” - dodał Jacek Gądek z portalu gazeta.pl. Jego redakcyjny kolega Łukasz Rogojsz zauważył z kolei, że zaproszenia dostał na przykład portal wpolityce.pl, a nie trzymały interia.pl, „Newsweek” czy „Wprost”. „Panie pośle Cezary Tomczyk to prawdziwy dokument?” - zapytał szefa sztabu Rafała Trzaskowskiego.

Jacek Karnowski z „Sieci” zaznaczył, że decyzja Trzaskowskiego o odrzucenia zaproszenia do Telewizji Polskiej jest dla niego zaskoczeniem.

Tam „wygrywa się wybory”. Jaki będzie przebieg debaty prezydenckiej TVP w Końskich?

Zaledwie kilkadziesiąt godzin pozostało do debaty prezydenckiej TVP. Na 80 minut Końskie w woj. Świętokrzyskim staną się epicentrum kampanii nie...

zobacz więcej

„Byłem przekonany, że mimo wszystkich »ale«, mniej lub bardziej uzasadnionych zastrzeżeń, Rafał Trzaskowski jednak pojawi się na arenie. Że podejmie walkę, stawi czoła prezydentowi Dudzie. Przecież, szczerze mówiąc, to byłaby dla niego szansa. Mógłby udowodnić, że nie ma w nim strachu, że nawet w bardzo trudnych warunkach potrafi sobie poradzić. I że umie nawiązać kontakt z wyborcami z mniejszych miejscowości” - skomentował.

Z kolei związany z Polsat News Eryk Mistewicz odniósł się do propozycji składanych od dawna przez prezydenta Andrzeja Dudę. Gdy tylko w mediach pojawił się spór o debatę prezydent apelował, by największe polskie stacje porozumiały się i zaprosiły kandydatów na jedną wspólną debatę.

Zaatakowano dom działacza PiS. Do miejscowości przyjedzie premier Morawiecki

Działaczowi PiS, Mariuszowi Biroszowi, uszkodzono auto i elewację domu. Innemu z jego kolegów podpalono budynki gospodarcze. Według Birosza miała...

zobacz więcej

„Jedyna droga do poważnej debaty to jeden termin ustalony wpierw przez trzy stacje tv, a następnie dopasowany do terminarza pretendentów. Bez ustaleń między trzema stacjami debaty nie będzie, poza wszystkim i tak byłaby przewidywalna do granic” - ocenił Mistewicz.

Dziennikarze komentują, że propozycja sztabu Trzaskowskiego to chyba żart. Pytają, gdzie zaproszenia dla dziesiątek innych stacji czy dużych dzienników, których przedstawiciele zostali zupełnie pominięci. „Trochę już przesadzacie, szanowni politycy, z tym rozgrywaniem mediów wedle własnej woli” - zaznaczają.

źródło:
Zobacz więcej