„Wyborcza” atakuje prezydenta. Kolportują fake newsy, promują internetowe stalkerki

Adam Michnik, redaktor naczelny „Gazety Wyborczej” (fot. Michal Fludra/ Getty Images)

Polacy sądzili, że dziennikarze „Gazety Wyborczej” nie wymyślą już nic głupszego, niż malowanie się czarną farbą i udawanie ciemnoskórych. Nic bardziej mylnego. Lewicowy dziennik wypuścił właśnie milion egzemplarzy pisma atakującego prezydenta Andrzeja Dudę. Można w nim znaleźć zmyślone informacje na temat apaszek pierwszej damy czy pikantne relacje internautek, które prześladują głowę państwa w sieci.

Z hukiem odeszła z Platformy. Teraz zdradza, na kogo odda głos

– W I turze glosowałam na Władysława Kosiniaka–Kamysza. Dzisiaj staję przed odpowiedzią na pytanie, jaką Polskę wybieram. Pełną hejtu i pogardy dla...

zobacz więcej

Wybory prezydenckie 2020 odbędą się za niecały tydzień. Opozycja robi co może, by oczernić prowadzącego w sondażach prezydenta RP Andrzeja Dudę. Do walki przyłączyła się właśnie „Gazeta Wyborcza”. Jak poinformowano na stronie dziennika, chcą oni rozdać milion egzemplarzy gazety, w których przekonują iż „Duda doprowadził do demontażu demokratycznego państwa prawa, sądów i trybunałów.” Pismo ma być rozdawane w 150 małych miastach i miejscowościach.

Co znajdziemy w środku? Autorzy przekonują o niepowodzeniach w relacjach Polski ze Stanami Zjednoczonymi oraz niespełnionych obietnicach. Skutecznie pomijają promowane przez prezydenta programy, które poprawiły poziom życia obywateli i drastycznie zmniejszyły poziom ubóstwa.

„18 tys. zł kosztowały w ciągu 5 lat apaszki Agaty Kornhauser-Dudy” - brzmi atak wymierzony nie tylko w głowę państwa, ale także w pierwszą damę. Co ciekawe, „Gazeta Wyborcza” kolportuje tego fake newsa od dawna. Najpierw pisali jednak, że 18 tys. zł miała kosztować jedna apaszka żony prezydenta. Teraz piszą o liczbie mnogiej, ale wciąż mijają się z prawdą. Jak informowaliśmy na naszym portalu tvp.info już wiele tygodnie temu, apaszki były zakupione, by wystawiać je na licytacje. Agata Kornhauser-Duda zbierała w ten sposób środki na akcje charytatywne i angażowała się w pomoc chorym dzieciom.

Gazeta Adama Michnika powiela również historie opowiadane w sieci przez 27-latkę twierdzącą, że miała romans z prezydentem. Gdy "Wyborcza" pisała o tym po raz pierwszy, spadła na nich fala krytyki. Dziennikarze różnych portali i gazet oceniali próbę uwiarygodnienia stalkerki jako "dramat". Co ciekawe, od tamtej pory dziewczyna skompromitowała się jeszcze bardziej.

Prezydent: Będą ataki na moją rodzinę

Jestem bezpardonowo atakowany i dochodzą do mnie informacje, że będą ataki na moją rodzinę. Proszę o wsparcie. Te wybory trzeba wygrać wbrew...

zobacz więcej

Kilka miesięcy temu opublikowała bowiem zdjęcia z ukrytej kamery. Twierdziła, że ujawnia „sex-taśmę” z prezydentem. Oszustwo chętnie podchwycił portal wiesci24 znany z kolportowania nieprawdziwych informacji. Tak było i tym razem, gdyż okazało się, że zdjęcie przedstawia w rzeczywistości scenę z… tureckiego porno.

W publikacji „Gazety Wyborczej” nie mogło zabraknąć także ataku na Kościół Katolicki. „Andrzej Duda w Warszawie gra polityka nowoczesnego, proeuropejskiego. W Toruniu, na urodzinach Radia Maryja i na antenie Telewizji Trwam przechodzi metamorfozę. Wdzięczy się i podlizuje najbogatszemu redemptoryście” - czytamy. Zarzuty te są oczywiście wyssane z palca i nie mają żadnego uzasadnienia, ale w ocenie redaktorów lewicowego pisma zestawienie polityka z duchownym może działać na jego niekorzyść.

To, czego w gazetce nie mogło zabraknąć, to atak na prezydenta za włączenie się w akcję #hot16challange2. Polegała ona na tym, by nagrywając 16 wersów i nominując kolejnych uczestników promować walkę z epidemią koronawirusa i wspieranie pracowników służby zdrowia. Nie ulega wątpliwości, że gdy w sieci pojawił się rap Andrzeja Dudy, o akcji usłyszały kolejne setki tysięcy Polaków.

„Wyborcza” przywołując słowa znanego z antyrządowych wystąpień Zbigniewa Hołdysa atakuje jednak Dudę i cytuje twórczość artysty: „Widziałem orła cień mgły ostry, bez o imię zapytania siostry, co długopis bił jak serce i nie miawszy swego zdania, dojną doił był krainę, mając ją za swą waginę”.

źródło:
Zobacz więcej