RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Żona Rafała Trzaskowskiego chce angażować się w „sprawy kobiet” i przypomina udział w czarnym proteście

Deklaruje, że jest osobą wierzącą. „Ale instytucja Kościoła mnie rozczarowała , kiedy jej przedstawiciele nie zabierali głosu, gdy PiS demontował system sądowniczy” (fot. Anadolu Agency/Getty Images)

„Zamierzam zaangażować się w sprawy ważne dla kobiet, w ochronę środowiska, poprawienie stanu edukacji” - mówi w wywiadzie dla „Gazety Wyborczej” Małgorzata Trzaskowska, żona kandydata KO na prezydenta. Przypomniała swój udział w marszu czarnych parasolek, w którym feministki sprzeciwiały się próbom zwiększenia prawnej ochrony życia dzieci.

Kandydat KO pytany o liberalizację prawa aborcyjnego: Obiecałem żonie, że nie powiem

Ostatnio byliśmy na debacie, gdzie stało dziesięciu panów w garniturach i na pewno nie oni powinni podejmować decyzje a propos aborcji. Obiecałem...

zobacz więcej

Pytana o swe relacje z Kościołem, żona Rafała Trzaskowskiego deklaruje, że jest osobą wierzącą. „Co tydzień chodziliśmy na mszę, zawarłam ślub kościelny, ale instytucja Kościoła mnie rozczarowała, kiedy jej przedstawiciele nie zabierali głosu, gdy PiS demontował system sądowniczy i atakował sędziów, gdy w Sejmie protestowały matki z niepełnosprawnymi dziećmi, gdy przez arogancję i próbę zabrania nam naszych praw zmuszono nas, kobiety, do masowych +czarnych protestów+, gdy w przestrzeni publicznej rozgościł się język podziału i nienawiści. O rozliczeniu z pedofilią nawet nie wspomnę” - mówi Trzaskowska.

Na pytanie o lekcje religii, na które nie chodzą jej dzieci, stwierdziła: „moje dzieci same zdecydują o swoich relacjach z Kościołem”. „Wychowujemy je zgodnie z zasadą +Nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe+. Gdyby ludzie przestrzegali tej reguły, nie mielibyśmy tyle hejtu i przemocy. Uczę je wrażliwości na innych, żeby zauważały biedę i pokrzywdzonych” - dodaje Trzaskowska.

Żona Trzaskowskiego podkreśla, że chce działać. „Nie jestem osobą, która siedziałaby w miejscu i dumała przy mężu" - zaznacza. Jej zdaniem funkcja pierwszej damy to „zobowiązanie, by maksymalnie wykorzystać swoją sprawczość”. „Pierwsza dama powinna być rzeczniczką kobiet i zajmować stanowisko w tematach, które leżą na sercu im i opinii publicznej” – powiedziała w wywiadzie.

„Zamierzam zaangażować się w sprawy ważne dla kobiet, w ochronę środowiska, poprawienie stanu edukacji i dalej pracować nad projektem o przedsiębiorczości, na który poświęciłam ostatnie miesiące” - zapowiada żona kandydata Koalicji Obywatelskiej na prezydenta.

Deklaruje, że aktywność ma we krwi; wspomina m.in., że brała m.in. udział w demonstracjach w obronie wolnych sądów oraz w marszu czarnych parasolek, który był wyrazem sprzeciwu wobec prób zaostrzenia prawa antyaborcyjnego.

Jaki M. Trzaskowska ma wpływ na kandydata KO na prezydenta mówił on sam w TVN24 w środę. – Obiecałem swojej żonie, że ja nie będę się kategorycznie w tej sprawie wypowiadał, poza jednym – że na pewno zawetuję ustawę, która próbuje zaostrzyć prawo aborcyjne – powiedział Rafał Trzaskowski na antenie TVN24 pytany, czy podpisałby ustawę liberalizującą to prawo.

Trzaskowska jest przekonana, że rola kobiet w tych wyborach jest wyjątkowa. „Głosujemy licznie, ponieważ wiemy, że to, jaka jest i będzie Polska, dotyczy naszych bliskich, naszych rodzin, nas samych. Każdy kobiecy głos jest bezcenny, bez względu na to, na kogo był oddany w pierwszej turze. Bardzo liczę na głosy kobiet, które jeszcze nie podjęły decyzji, kogo poprą 12 lipca. Właśnie dlatego sama również zaangażowałam się w kampanię” - tłumaczy.

źródło:

Zobacz więcej