RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Polityk ludowców: Władze PSL nie powinny udzielać poparcia Trzaskowskiemu

„Rafał Trzaskowski nie jest moim kandydatem, ani większości mojego środowiska” (fot. PAP/Jakub Kaczmarczyk)

Przemysław Litwiniuk, członek prezydium PSL w woj. lubelskim powiedział, że Trzaskowski nie jest jego kandydatem, ani większości jego środowiska. – Uważam, że władze centralne PSL nie powinny udzielać mu klarownego poparcia – oświadczył. Według niego stabilność państwa, współdziałanie władz, bezpieczeństwo i polityka zagraniczna mogą przesądzać o wybraniu „aktualnego piastuna urzędu prezydenta”.

„Nawet ja na PSL bym nie zagłosował”. Kukiz szczerze z internautą o wyborach

Nawet ja sam na PSL bym nie zagłosował. Na Koalicję Polską – tak, ale na samo PSL – w życiu. Tak się kończy pycha i pazerność. Więc albo się...

zobacz więcej

Litwiniuk powiedział portalowi wPolityce.pl, że na wschodzie Polski Rafał Trzaskowski nie ma co liczyć na poparcie PSL i już w pierwszej turze wielu ludowców oddało głos na urzędującego prezydenta Andrzeja Dudę.

Litwiniuk pytany przez PAP o swoją wypowiedź podkreślił, że ze względu na doświadczenia we współrządzeniu PSL-u i PO w latach 2007-2015 nie spodziewa się, żeby większość elektoratu PSL oddała w drugiej turze wyborów prezydenckich głos na kandydata Koalicji Obywatelskiej. – Co więcej, uważam - jako szef struktur powiatowych i członek władz wojewódzkich PSL w Lublinie - że władze naczelne Stronnictwa nie powinny mu udzielać klarownego poparcia – oświadczył.

– Rafał Trzaskowski nie jest moim kandydatem, nie jest kandydatem większości mojego środowiska, ale to, że są w PSL tacy ludzie, dla których jest kandydatem, to z jednej strony wada - brak monolitu Stronnictwa, a z drugiej strony jednak barwa tego naszego PSL. U nas można mieć własne zdanie, nie trzeba się wpisywać w jeden przekaz – dodał polityk ludowców.

Wyraził też nadzieję, że mimo nacisków ze strony silnych zwolenników współpracy z PO władze Stronnictwa z jej prezesem Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem zachowają w tej sprawie umiar i rozsądek.

Według niego, takie wartości jak „stabilność w funkcjonowaniu państwa, jak zasada współdziałania władz, w szczególności w sferze bezpieczeństwa i polityki zagranicznej, mogą przesądzać o decyzjach wyborczych ukierunkowanych „na aktualnego piastuna urzędu prezydenta”. – Deficytów, jeśli chodzi o jego samodzielność polityczną, deficytów w zakresie przestrzegania konstytucji, ładu ustrojowego, zasady podziału władz – stwierdził Litwiniuk.

W jego ocenie, druga kadencja Andrzeja Dudy „daje pewne nadzieje na taką bardziej wyizolowaną od bieżącej polityki obozu rządowo-parlamentarnego prezydenturę, a zarazem bardziej wkomponowaną w szersze oczekiwania społeczne”.

Litwiniuk powiedział też, iż żałuje, że nie doszło jeszcze do debaty pomiędzy Dudą i Trzaskowskim. – Bo ona mogłaby w pewien sposób ukierunkować zapatrywania także ludowców na przyszły wybór. Myślę, że potrzeba też, żeby władze centralne PSL postawiły tym kandydatom pytania o pewne bardzo konkretne sprawy programowe, o ich stosunek do tych spraw i wtedy można byłoby bardziej precyzyjnie kierunkować swoje oceny, co do postaw wyborców PSL i działaczy Stronnictwa w wyborach 12 lipca – powiedział polityk.

źródło:

Zobacz więcej