Eksplozja w kopalni Budryk. Trwa akcja ratunkowa

Na miejsce zdarzenia skierowano dwa śmigłowce Lotniczego Pogotowia Ratunkowego (fot. PAP/Andrzej Grygiel)

W Kopalni Węgla Kamiennego Budryk w Ornotowicach doszło do pożaru metanu. Załoga została wycofana, wydobycie wstrzymano. Jak poinformował rzecznik Jastrzębskiej Spółki Węglowej Sławomir Starzyński, trzech górników zostało lekko poparzonych.

Potrącił dwulatka na pasach i uciekł. Policja szuka kierowcy

Policja szuka kierowcy, który potrącił na pasach w Ząbkowicach Śląskich dwuletnie dziecko i uciekł z miejsca wypadku. Poszkodowany maluch był...

zobacz więcej

Jak poinformował rzecznik JSW Sławomir Starzyński, zdarzenie miało miejsce w ścianie Cz-2 w pokładzie 405/1. – Około godz. 11.20 doszło do krótkotrwałego zapalenia metanu. Trzy osoby zostały lekko poszkodowane. Poszkodowani z niegroźnymi poparzeniami zostali przewiezieni karetkami do szpitali w Knurowie i Rudzie Śląskiej – podał Starzyński.

Podkreślił, że innych poszkodowanych nie było. Z rejonu, w którym doszło do zapalenia, na najgłębszym poziomie wydobywczym w Polsce, ewakuowano 94 osoby – bez potrzeby użycia aparatów ucieczkowych. Wydobycie w ścianie zostało wstrzymane. Przyczyny zdarzenia zbada komisja.

Rzecznik Lotniczego Pogotowia Ratunkowego Justyna Sochacka podała, że w związku z wypadkiem do kopalni wysłano dwa śmigłowce, ale pomocy rannym udzielono na miejscu i maszyny LPR wróciły do bazy bez pacjentów.

W śląskich kopalniach zdarzają się zapalenia metanu – z reguły bez poważnych skutków. Zapalenie tym się różni od wybuchu, że nie powoduje skutków dynamicznych – gaz spala się, nie ma natomiast eksplozji i podmuchu. Aby metan się zapalił, potrzebna jest iskra. Może ona powstać np. w wyniku pracy podziemnych urządzeń lub uderzenia o siebie twardych skał.

W ostatnim trzydziestoleciu metan był przyczyną szeregu wypadków i katastrof w polskich kopalniach. W 1990 r. gaz ten wybuchł w kopalni Halemba – zginęło wówczas 19 górników, a ok. 20 zostało rannych. W listopadzie 2006 r. zginęło 23 górników z rudzkiej kopalni Halemba i prywatnej firmy usługowej Mard; przyczyną ich śmierci były następujące po sobie wybuchy metanu i pyłu węglowego.

Wypływy metanu to naturalne zjawisko w górnictwie. Gaz ten, występujący w pokładach wraz z węglem, uwalnia się z górotworu; często dzieje się tak przy drążeniu chodników, kiedy kombajn narusza strukturę skał. Ryzyko jest tym większe, im bardziej pokład jest nasycony metanem. Istotne są też właściwości geologiczne skał, m.in. ich przepuszczalność.

Kopalnie stosują odmetanowanie w trakcie eksploatacji. Jest to konieczne przede wszystkim dla zapewnienia bezpieczeństwa górnikom. Kopalnie zwalczają zagrożenie, stosując systemy metanometrii, przewietrzając wyrobiska i tworząc systemy odmetanowania. Zagrożenie metanowe wzrasta wraz z eksploatacją coraz niższych pokładów, poniżej 500 metrów. Co roku średnia głębokość eksploatacji w śląskich kopalniach zwiększa się o kilka metrów. Najgłębsze poziomy znajdują się m.in. w kopalniach Marcel (1100 m) czy Budryk (1290 m).

źródło:
Zobacz więcej