Wybory 2020

Jak głosować w wyborach prezydenckich [PORADNIK]

Kontrowersje wokół niemieckiej firmy autobusowej. Interwencja posłów Lewicy

Śledztwo w sprawie wypadku autobusu prowadzi Prokuratura Okręgowa w Warszawie (fot. PAP/Paweł Supernak)

W związku z czwartkowym wypadkiem Główny Inspektor Transportu Drogowego Alvin Gajadhur rozpoczął kontrole krzyżowe w firmach realizujących przewozy autobusowe na terenie Warszawy. Kontrowersje wokół niemieckiej firmy Arriva, w której był zatrudniony kierowca, pojawiły się też dwa miesiące temu, gdy pod pretekstem epidemii wprowadzili cięcia w płacach.

Zatłoczona komunikacja w Warszawie. „To jawne narażanie na niebezpieczeństwo”

Komunikacja miejska w Warszawie działa w trybie weekendowym. Taka decyzja prezydenta stolicy spowodowała, że na niektórych liniach zrobiło się...

zobacz więcej

„Nie zgadzamy się na używanie koronawirusa jako pretekstu do cięć kosztem pracowników i miejskich usług publicznych! W czasie epidemii miasto ma szczególny obowiązek dbać o ludzi, których praca jest niezbędna dla funkcjonowania nas wszystkich” – pisali pod koniec kwietnia br. Magdalena Biejat i Adrian Zandberg z Lewicy. Interwencja posłów dotyczyła niemieckiej firmy Arriva, która za pośrednictwem SMS-a poinformowała zatrudnionych u niej kierowców miejskich, że obcięła im pensje i wydłużyła czasu pracy. Jak się dowiedzieli kierowcy, ich wypłaty zostaną obniżone o 10-20 procent, a okres rozliczeniowy czasu pracy wzrośnie do 12 miesięcy.

Spółka Arriva należy do niemieckiej firmy. W ubiegłym roku władze stolicy podpisały z nią umowę na 291 milionów złotych. Spółka należy do Deutsche Bahn, a ta z kolei jest w 100 proc. własnością niemieckiego państwa – informuje portal wpolityce.pl. O firmie było głośno dwa miesiące temu, gdy 22 kwietnia br. posłowie Lewicy poinformowali o swojej interwencji ws. praktyk w tej spółce.


„Wprowadzanie cięć w momencie, kiedy kierowcy nie mają jak protestować, ani nawet jak poszukać innej pracy, jest po prostu nieprzyzwoite” – napisali do prezydenta stolicy posłowie Lewicy: Magdalena Biejat i Adrian Zandberg, nazywają działania Arrivy „pogwałceniem prawa”.

Jak miasto ustosunkowuje się do tej sytuacji? – Niestety nadal nie mamy odpowiedzi - informuje portal tvp.info posłanka Biejat.

   

źródło:
Zobacz więcej