RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Nagranie z masturbacją. Były poseł KO: Padłem ofiarą hakerskiego ataku

Jak sam przyznał polityk, w pierwszej części nagrania widać jego twarz (fot. Facebook)

Padłem ofiarą hakerskiego ataku – poinformował na Facebooku były poseł Koalicji Obywatelskiej Piotr Misiło i dodał, że w tej sprawie zawiadomi organy ścigania. Chodzi o krótkie nagranie, które zaczęło pojawiać się w komentarzach na jego profilu społecznościowym. Polityk oznajmił, że na pierwszej części wideo widać, jak „gładzi brodę i włosy”. Na drugiej części nagrania widać z kolei masturbującego się mężczyznę.

Nietypowe nagranie. Kandydat PO ma suflera na uchu? [WIDEO]

Kampania wyborcza trwa, a wraz z nią zdarzają się liczne wpadki poszczególnych kandydatów. Jedną z takich wpadek – Rafała Trzaskowskiego – zauważył...

zobacz więcej

Cała sprawa zaczęła się od wpisu Misiły na Facebooku. To właśnie tam były polityk KO i Nowoczesnej poinformował, że został ofiarą ataku hakerskiego. Dalej wskazał, że już wiele razy miał do czynienia „z hejtem i różnego rodzaju podłościami”. Dodał, że „ten atak jest zwyczajnie obrzydliwy i jeszcze w dniu dzisiejszym zostanie zgłoszony do prokuratury”.

Piotr Misiło zaapelował też do wszystkich, którzy zobaczą „krótki filmik, na którym w pierwszej części widać, jak gładzę włosy i brodę”. Oznajmił, że będzie „wdzięczny za pomoc w ujęciu sprawców”.

Postanowiliśmy dopytać Piotra Misiłę o to, jakie były okoliczności opisanego przez niego ataku. Chcieliśmy dowiedzieć się, co jest w drugiej części tego nagrania. Jednak były poseł mimo wielokrotnych próśb o kontakt – kilka telefonów i wiadomość SMS – nie odpowiadał.



Z nieoficjalnych informacji wynika, że na nagraniu, o którym pisał poseł Misiło, w drugiej części widać masturbującego się mężczyznę. Nie widać, co to za osoba.

Filmiki pojawiały się pod postami Misiły. Osoba, która je publikowała, zamieszczała też komentarze. „Możesz zablokować mnie na Facebooku, jeśli chcesz, ale wiesz, że nie powstrzyma mnie to przed opublikowaniem tego filmu wideo dla mieszkańców twojego miasta w pracy i rodzinie lub jeśli zdecydujesz się na negocjacje po prostu odpowiedz na moje pytanie” – napisała kobieta. Dalej dodała: „Czy chciałbyś, aby ten film, pokazujący, jak się popisywałeś i pozowałeś przed kamerą, był publikowany, udostępniany, transmitowany do ludzi w twoim mieście, twoich rodziców, przyjaciół, mediów i mediów społecznościowych? Więc to do całego świata? Czy usunąć” – napisała.

źródło:
Zobacz więcej