Wybory 2020

Jak głosować w wyborach prezydenckich [PORADNIK]

Wzrosła samodzielność dzieci w zdalnej nauce

Coraz więcej rodziców może zapewnić też każdemu dziecku sprzęt do nauki online (fot. Yevhen Kotenko/Ukrinform/Barcroft Media via Getty Images)

Po ponad dwóch miesiącach zdalnej nauki wzrósł odsetek nauczycieli prowadzących lekcje online, a uczniowie stali się bardziej samodzielni – wynika z ankiety przeprowadzonej na portalu Librus Rodzina. Więcej rodziców deklaruje, że może zapewnić każdemu dziecku sprzęt do nauki online.

Minister edukacji: Nie widzę powodu, by automatycznie podnosić uczniom stopnie

– Nie widzę powodu, żeby automatycznie podnosić uczniom stopnie – powiedział we wtorek minister edukacji narodowej Dariusz Piontkowski, odnosząc...

zobacz więcej

Pierwszą ankietę na temat zdalnej nauki portal przeprowadził na początku kwietnia. Wzięło w niej udział prawie 21 tys. rodziców, użytkowników portalu, w większości korzystających z dziennika elektronicznego. Powtórną ankietę, której celem było sprawdzenie, jak zmieniło się kształcenie na odległość, przeprowadzono od 20 do 23 maja. Odpowiedzi udzieliło w niej ponad 18 tys. rodziców, większość to rodzice uczniów szkół podstawowych.

W porównaniu z pierwszym, kwietniowym badaniem, liczba rodziców deklarujących, że jest w stanie zapewnić każdemu dziecku urządzenie do zdalnej nauki wzrosła z 63 do 69 proc. Jednocześnie mniej rodziców powiedziało, że musi dzielić sprzęt między dwoje lub więcej dzieci.

Na pytanie, jaki sprzęt dzieci mają do dyspozycji, najwięcej ankietowanych (91 proc.) wskazało, że jest to komputer. W dalszej kolejności plasował się telefon (72 proc.) i drukarka (57 proc.). W porównaniu z kwietniowym badaniem lekko wzrosła liczba rodziców deklarujących, że dziecko ma do dyspozycji komputer, kamerkę internetową i drukarkę, spadła zaś liczba odpowiedzi, że do nauki zdalnej dziecko wykorzystuje telefon.

Prawie połowa respondentów (48 proc.) wskazała, że nauczanie zdalne realizowane jest ze wszystkich przedmiotów (w kwietniu powiedziało tak 53 proc. rodziców). 28 proc. przyznało, że edukacja zdalna jest prowadzona z większości przedmiotów (w kwietniu – 29 proc.). W obu badaniach 4 proc. rodziców twierdziło, że edukacja zdalna nie jest realizowana z żadnego przedmiotu.

W porównaniu z ankietą z kwietnia spadł odsetek rodziców mówiących, że dominującą formą nauki zdalnej jest przesyłanie przez nauczycieli zakresu materiału z podręcznika i ćwiczeń do samodzielnego zrealizowania (z 85 do 62 proc.). Mniej rodziców dostaje też wskazówki od nauczycieli do pracy z dzieckiem.

Wzrósł odsetek nauczycieli prowadzących lekcje online z możliwością zadawania pytań. 10 proc. rodziców stwierdziło, że wszyscy nauczyciele prowadzą lekcje online, według 16 proc. z takiej metody korzysta więcej niż połowa nauczycieli, według 10 proc. – połowa nauczycieli. 19 proc. przyznało, że żaden nauczyciel nie prowadzi lekcji online (w kwietniu takiej odpowiedzi udzieliło 46 proc. ankietowanych).

MEN: Przed wakacjami uczniowie nie powrócą już do szkół

Do 26 czerwca, czyli do końca zajęć dydaktycznych, będzie realizowane kształcenie na odległość; przed wakacjami nie będzie przywróconych...

zobacz więcej

Majowe badanie pokazało też, że rodzice muszą poświęcać mniej czasu na pomoc dzieciom w zdalnej nauce. 23 proc. rodziców stwierdziło, że wsparcie w nauce dziecka nie jest konieczne (w kwietniu było to 14 proc.). Zmalała grupa rodziców angażujących się w zdalne nauczanie pieć godzin dziennie (z 21 do 15 proc.), cztery godziny dziennie (z 18 do 12 proc.) i trzy godziny dziennie (z 20 do 17 proc.).

– Na przestrzeni kilku tygodni dzieci nauczyły się pracować w nowej formule, nie wymagają aż tak dużej uwagi i wsparcia, jak w pierwszych tygodniach zdalnej edukacji. (...) Obecnie jedynie 16 proc. rodziców odsyła nauczycielom wykonane zadanie (w kwietniu 54 proc.), natomiast 19 proc. rodziców sprawdza zadania wykonane przez dziecko (w kwietniu 51 proc.). 28 proc. dzieci zwraca się do rodziców z pytaniami, jeśli jakieś zagadnienie nie jest dla niego jasne (w kwietniu 48 proc.) – podkreślają autorzy badania.

Odczucia rodziców co do ilości nauki w zasadzie się nie zmieniły. W badaniu przeprowadzonym w maju 39 proc. badanych potwierdziło, że nauki jest zdecydowanie za dużo, 37 proc., że nauki jest raczej za dużo. Prawie jedna trzecia rodziców uważa, że nauki jest w sam raz, a 4 proc., że jest jej raczej za mało.

W majowym badaniu rodzice potwierdzili też, że ich dzieciom najbardziej brakuje bezpośredniego kontaktu z rówieśnikami. Takich odpowiedzi udzieliło 62 proc. rodziców, o 3 pkt. proc. więcej niż w kwietniu. W drugiej kolejności uczniom brakuje bezpośredniego kontaktu z nauczycielami, także online (jest tak według 48 proc. rodziców, o 4 pkt. proc. mniej). Spadły odsetki wskazań, że dzieciom brakuje samodzielności w nauce zdalnej i dostępu do sprzętu komputerowego. Według 15 proc. rodziców, ich dzieciom niczego nie brakuje podczas zdalnej nauki.

W poniedziałek minister edukacji zapowiedział, że kształcenie na odległość będzie realizowane do planowanego zakończenia zajęć dydaktycznych, czyli do 26 czerwca i że przed wakacjami nie będzie przywróconych tradycyjnych zajęć stacjonarnych w szkołach.

źródło:

Zobacz więcej