Wybory 2020

Jak głosować w wyborach prezydenckich [PORADNIK]

Stan wojenny w stolicy USA? Głos zabrała rzeczniczka Białego Domu

Prezydent Donald Trump chce, by Antifę uznano za organizację terrorystyczną (fot. PAP/EPA/SAMUEL CORUM)

Zamieszki, które od tygodnia widać na ulicach dziesiątek amerykańskich miast, doprowadziły do zniszczenia wielu zabytków i obiektów publicznych. Czy możliwe jest, że w Waszyngtonie zostanie wprowadzony stan wojenny? Takie pytanie padło na konferencji prasowej w Białym Domu. Sekretarz prasową Kayleigh McEnany pytano też o ewentualne wszczęcie postępowania ws. powiązań polityków i członków Kongresu z Antifą.

Koroner: George Floyd został zabity; przed śmiercią zażywał narkotyki

Przyczyną śmierci George'a Floyda było zabójstwo – napisano w raporcie koronera po oficjalnej sekcji zwłok 46-letniego Afroamerykanina, który zmarł...

zobacz więcej

Po deklaracji prezydenta USA Donalda Trumpa o zmobilizowaniu wojska siły bezpieczeństwa wymogły w nocy z poniedziałku na wtorek godzinę policyjną, kończąc protesty i zamieszki w centrum Waszyngtonu.

Prezydent w swoim wystąpieniu w Ogrodzie Różanym zapowiedział, że kieruje do stolicy USA „tysiące ciężko uzbrojonych żołnierzy, członków personelu wojskowego i służb bezpieczeństwa, by zakończyć zamieszki, plądrowanie, wandalizm, napaści oraz bezmyślne niszczenie mienia”.

Po początku obowiązywania godziny policyjnej w Waszyngtonie służby bezpieczeństwa zaczęły ją ściśle egzekwować. Skrzyżowania w centrum miasta zablokowano; Biały Dom otoczyła policja. Na ulicach widać było oddziały Gwardii Narodowej, straży granicznej, a nawet Agencji do Walki z Narkotykami (DEA). Na miejscu był przewodniczący kolegium szefów sztabów sił zbrojnych USA generał Mark Milley.

Tłum rozbijano na mniejsze grupy i spychano na ulice oddalone od Białego Domu.

Kto skorzysta na zamieszkach w USA. Ocenia amerykanista

– Pojawiają się opinie, że te wydarzenia są wykorzystywane przez lewicę, anarchistów, a nawet środowiska Demokratów przeciw Trumpowi. (...) Pod te...

zobacz więcej

Używano granatów hukowych, flar oraz gazu łzawiącego. Nad miastem nisko latały wojskowe śmigłowce; jeden zszedł nawet poniżej poziomu dachów budynków. Demonstrujący wygrażali śmigłowcom i wykonywali w ich kierunku wulgarne gesty.

Nową sekretarz prasową Białego Domu – Kayleigh McEnany pełni tę funkcję zaledwie od ponad miesiąca – pytano w czasie briefingu prasowego o to, czy stolica może zostać objęta stanem wojennym.

– Nie słyszałam dyskusji na ten temat – odpowiedziała dziennikarzom. Odniosła się też do pytania o ewentualne rozpoczęcie dochodzenia w sprawie członków Kongresu lub lub organizacji politycznych, ws. finansowania lub powiązań z Antifą. Jak wskazała, Departament Sprawiedliwości w tej chwili przygląda się lewackim bojówkom pod kątem „terroryzmu wewnętrznego”.

źródło:
Zobacz więcej